podmiotu domagającego się ochrony jego dóbr osobistych i interesu społecznego, który nie może być zrealizowany bez
wkroczenia w sferę osobowości jednostki, przyznać w danej sprawie pierwszeństwo. Wartościami, ujmując obrazowo, na
szalach „wagi” są z jednej strony dobro osobiste pokrzywdzonego; z drugiej strony, jedna z powszechnie akceptowanych
wartości, reprezentowana przez naruszyciela, przy czym ich katalog może być bardzo szeroki.
Odnosząc powyższe uwagi do realiów niniejszej sprawy, Sąd Apelacyjny miał na względzie, że argumentacja powódki
z pisma z dnia 6 marca 2017 r. odnośnie do okoliczności mających wyłączyć bezprawność jej działania, jest lakoniczna
i skupia się na zszokowaniu i oburzeniu powódki postępowaniem pozwanego oraz jej przekonaniu o konieczności ujawnienia zachowań pozwanego – powoda wzajemnego, który mieszkając w Polsce i prowadząc tam interesy zatrudniając
polskich pracowników, jednocześnie prezentował w swoich wypowiedziach - jak ujęła to powódka – pozwana wzajemnie
- treści hitlerowskie.
Nie odmawiając powódce prawa do powiadomienia mediów o kwestach społecznie doniosłych, za które Sąd pierwszej
instancji - w ślad za powódką - uznał kwestie relacji pomiędzy niemieckim pracodawcą a polskimi pracownikami, Sąd
Apelacyjny pragnie wskazać, że przy stale obniżającym się poziomie debaty w przestrzeni publicznej i brutalizacji życia
we wszystkich jego sferach, tym bardziej należy dbać o zachowanie stosownych form wymaganych przez takt, kulturę
i szacunek dla drugiego człowieka na poziomie podstawowych relacji międzyludzkich, w tym relacji pracodawca – pracownik.
Powódka decydując się na nagrywanie pozwanego wyrażała obawę o brak innych dowodów mogących potwierdzić
postępowania pozwanego, jednak nagrania rozmów pozwanego nie były jedynym dowodem na wykazanie jego drastycznych słów oraz - co ważne – okoliczności, w jakich one padały. Szereg świadków - wbrew przekonaniu powódki wyrażonemu w piśmie procesowym z dnia 6 marca 2017 r., potwierdziło zachowania pozwanego, na które wskazywała powódka .
W ocenie Sądu Apelacyjnego, powódka chcąc zwrócić uwagę mediów na istotną jej zdaniem kwestię demonstrowanych przez pozwanego uprzedzeń względem jego polskich pracowników nie musiała uciekać się do kilkumiesięcznego
nagrywania przełożonego; mogła zasygnalizować temat dziennikarzom, tym bardziej że część świadków - pracowników
spółki potwierdziła wybuchowy charakter pozwanego, i jego pogardliwe wypowiedzi pozwanego o Polakach. Jednakże
to rzeczą dziennikarzy, po otrzymaniu sygnałów społecznych, byłoby zebranie dalszych informacji, w sposób zgodny
ze standardami rzetelnego dziennikarstwa. Powódka tymczasem wykorzystała zaufanie pozwanego, trudną sytuację w
firmie, która sprzyjała niekontrolowanemu wybuchowi jego emocji i przez kilka miesięcy nagrywała jego wypowiedzi;
co więcej, nagrywając pozwanego, powódka nagrywała także inne osoby, które w danej rozmowie pomiędzy powódką
a pozwanym uczestniczyły.
Powódka nie łączyła już wówczas ze spółką (...) swojej przyszłości zawodowej, a przy tym nie sposób nie dostrzec,
że decyzję o nagrywaniu podjęła zaledwie po kilku miesiącach pracy w spółce swojej decyzji o zainteresowaniu mediów
tym tematem nie konsultowała z wieloletnimi pracownikami spółki, w pewien sposób być może przyzwyczajonymi do
wybuchowego charakteru przełożonego i jego gwałtownych reakcji.
W tym stanie rzeczy powództwo wzajemne zasługiwało na uwzględnienie.
Jeśli chodzi o treść przeprosin, to żądanie pozwu wzajemnego zostało w tym zakresie sformułowane w sposób zwięzły, prawidłowo identyfikowało dobro osobiste pozwanego - powoda wzajemnego, które zostało naruszone. Nie budził
również zastrzeżeń żądane przez pozwanego – powoda wzajemnego miejsce publikacji przeprosin, to jest konto powódki
na portalach F. i T. biorąc pod uwagę aktywność powódki w mediach społecznościowych relacjonowanie zwłaszcza za
pośrednictwem (...) sporu z pozwanym w ten sposób - nagłaśnianie sprawy.
Sąd Odwoławczy nie uwzględnił żądania pozwu jedynie co do ilości kont w portalu F., na których powódka – pozwana
wzajemnie ma zamieścić oświadczenie oraz okresu nieusuwania przeprosin przez powódkę – pozwaną wzajemnie.
Pozwany – powód wzajemny wnosił, aby oświadczenie było zamieszczone na dwóch kontach powódki przez 60 dni,
jednak zdaniem S��du wystarczającym dla uzyskania przez niego należytej satysfakcji jest umieszczenie przeprosin na
jednym koncie, oraz utrzymywanie ich (w obu mediach – T. i F.) przez 30 – dni, co jest adekwatne do zakresu dokonanego
naruszenia dobra osobistego, uwzględnia także znaczny upływ czasu od zdarzenia.
Uznając żądanie pozwu wzajemnego za usprawiedliwione co do zasady, Sąd Apelacyjny uznał, że zasługuje ono na
uwzględnienie także w zakresie zasądzenia kwoty 10.000 zł na wskazany przez pozwanego – powoda wzajemnego cel
społeczny.
Aktualne pozostają rozważania Sądu Apelacyjnego odnośnie przesłanek zastosowania tego środka oraz funkcji, jaką
ma pełnić, poczynione w związku z rozstrzygnięciem o analogicznym żądaniu powódki – pozwanej wzajemnie. Podobnie
18