W dalszej części motywów rozstrzygnięcia argumentował , iż Prezydent Miasta K. wydając zakaz odbycia zgromadzenia
przyjął, że spełnione zostały przesłanki określone w art. 14 pkt 2 ustawy Prawo o zgromadzeniach, ponieważ w
Marszu(...)mogą wziąć udział grupy osób o przeciwstawnych poglądach i ideach, co doprowadzić może do eskalacji
konfliktu i stworzenia realnego zagrożenia nie tylko dla uczestników przemarszu, ale i dla mieszkańców K.. Nie
zgadzając się z taką oceną podniósł , że w piśmiennictwie wręcz akcentuje się, że możliwość zagrożenia winna być
prawdopodobna w stopniu znacznym , a nie hipotetyczna i oparta na przypuszczeniach.
To , czy odbycie zgromadzenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi, albo mieniu w znacznych rozmiarach musi
być oparta na zebranych w postępowaniu dowodach odnoszących się do skonkretyzowanych okoliczności, a nie tylko
przypuszczeń, czy założeń, a następnie uzasadniona w sposób przekonywający w uzasadnieniu decyzji.
Dowodem takim nie jest pismo Komendanta Miejskiego Policji w K., który poinformował, że z doniesień medialnych
dotyczących marszy o takim samym charakterze, które odbyły się w innych miastach Polski wynika, że zgromadzenia
wyrażające poparcie dla równouprawnienia osób (...) budzą wśród lokalnych społeczności bardzo negatywne emocje
i kontrowersje.
Źródło potencjalnego zagrożenia życia czy zdrowia ludzi albo mienia w znacznych rozmiarach tkwić musi w samym
zgromadzeniu, a nie w okolicznościach pochodnych, np. w planowanym działaniu jakiejś grupy osób mających na
celu utrudnienie odbycia zgromadzenia publicznego. Sąd dodał , że faktem powszechnie znanym jest, że Marsze
(...) w Polsce odbywają się w wielu miastach Polski, a ich uczestnicy prezentują wspólne poglądy, domagają się
równouprawnienia dla osób (...), promują idee akceptacji dla mniejszości seksualnych. Zdaniem Sądu Okręgowego
w tych okolicznościach nie sposób uznać, że zagrożenie dla bezpieczeństwa tkwi w samym zgromadzeniu z uwagi na
przeciwstawność poglądów jej uczestników.
Jako nietrafny Sąd I instancji uznał kolejny argument Prezydenta, mający uzasadniać zakaz zgromadzenia, a
mianowicie możliwość konfrontacji z innymi zaplanowanymi zgromadzeniami, możliwość podjęcia przez nich działań,
które uniemożliwią przemarsz, ponieważ został oparty o niewłaściwą wykładnię art. 14 pkt 2 ustawy Prawo o
zgromadzeniach.
Wskazał, że niedopuszczalne jest uzależnienie możliwości realizacji wolności zgromadzeń od reakcji przeciwników
zgromadzenia. Wykładnia przeciwna prowadziłaby do sytuacji, że wystarczającym dla uniemożliwienia zgromadzenia
byłoby nawoływanie do przemocy wobec jego uczestników (tak postanowienie SA w Białymstoku z 23.02.2017 r., I
ACz 232/17, LEX nr 22400720; postanowienie SA w Lublinie z 12.10.2018 r., I ACz 1145/18, LEX nr 2559817; także
wyrok WSA w Poznaniu z 14.12.2005 r., IV SA/Po 983/2005).
Dalej Sąd I instancji przytoczył orzecznictwo ETPC, sądów powszechnych jak również Trybunału Konstytucyjnego
potwierdzające, że to na władzach państwowych ciąży obowiązek zapewnienia pokojowego charakteru zgromadzenia
i zagwarantowania ochrony jego uczestnikom, bez względu na stopień kontrowersyjności przedstawianych poglądów.
Podkreślił, że swobodne korzystanie z wolności zgromadzeń przez osoby narażone na dyskryminacje powinno skłonić
władze publiczne do skrupulatnego zabezpieczenia trasy przemarszu, nie zaś do wydania zakazu zgromadzenia.
Zdaniem Sądu Okręgowego, za przyczynę okoliczność uzasadniającą wydanie zakazu Marszu(...)nie może być uznane
to, że w tym samym czasie odbywać się będzie(...)Festiwal (...), który gromadzi wiele gości, a trasa przemarszu wiedzie
przez centrum K..
Brak jest podstaw do przyjęcia, że źródło zagrożenia dla zdrowia czy zdrowia ludzi albo mienia w znacznych rozmiarach
tkwi w samym zgromadzeniu, po wtóre z uzasadnienia decyzji wynika, że dla uczestników Festiwalu w dniu 13 lipca
2019 r. zaplanowano warsztaty min. w (...) Centrum (...), które mieści się w pobliżu trasy przemarszu.
Warsztaty odbywać się będą wewnątrz budynku, a nie na placu przed nim czy też sąsiednich ulicach, stąd też nie
sposób przyjąć, że i w tym przypadku zagrożenie jest wysoce prawdopodobne.