To właśnie manipulacja i propaganda, która, jak wskazywali obwinieni, cechować ma obecnie media państwowe,
doprowadziła obwinionych do wyartykułowania swoich poglądów wobec opuszczającej w tym czasie budynek telewizji
(...). Fakt, iż protest przeciwko telewizji państwowej prowadzony był w tym miejscu od kilkunastu dni wskazuje, że
protestujący nie przybyli tam z zamiarem uzewnętrznienia swoich poglądów bezpośrednio wobec Pani M. O.. To,
iż w dniu 2 lutego 2019 r. doszło do konfrontacji słownej demonstrantów z Panią O. nie było zaplanowane przez
protestujących.
W świetle treści wyjaśnień obwinionych, należy stwierdzić, że postrzegają oni obecnie telewizję państwową, jako
aparat propagandy obozu politycznego piastującego aktualnie władzę wykonawczą i ustawodawczą. Telewizja
państwowa stała się dla nich narzędziem w doraźnej walce polityki, czego obecnie władze Telewizji (...) nie
starają się też nawet ukrywać (dla przykładu, powracający na stanowisko Prezesa Zarządu Telewizji (...) podnosi
w rozmowie opublikowanej w tygodniku (...), że „Telewizja przesądziła o czymś ważniejszym niż wynik wyborów,
bo my nie jesteśmy od wyniku wyborów. T. uratowała możliwość podjęcia decyzji przez Polaków, możliwość
prawdziwego wyboru. Przy telewizji typowej dla III RP – obłej, tchórzliwej, biernej – T. wygrałby miażdżąco.”
- (...) Wyraźne zaniepokojenie obecnym stanem państwowej telewizji i zaangażowaniem w polityczne kampanie
wyborcze wyraziła też w ostatnim czasie Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Obserwatorzy z Biura
Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (OSCE ODIHR) przedstawili oświadczenie zespołu, wysłanego
przez ODIHR w celu oceny wyborów prezydenckich w Polsce. Odnosząc się do roli Telewizji (...) w prezydenckiej
kampanii wyborczej, wskazano, iż „nadawca publiczny cechował się stronniczością, co oznacza, że T. nie wypełniła
obowiązku bezstronnego informowania o kampanii". Obserwatorzy OBWE wskazywali na „przykłady nietolerancji
pełnej ksenofobicznych, homofobicznych i antysemickich treści, zwłaszcza po stronie kampanii prezydenta i telewizji
publicznej” (pełne stanowisko OBWE ODIHR - https://www.osce.org/files/f/documents/4/9/455728.pdf).
Jak więc widać, zarzuty obwinionych i innych protestujących w dniu 2 lutego 2019 r., formułowane przed budynkami
państwowej telewizji państwowej o upolitycznieniu tego państwowego nadawcy, nie były jedynie ich odosobnionymi
poglądami. Wpływ obecnie sprawującego władzę obozu politycznego na funkcjonowanie mediów państwowych jest
także w ocenie organizacji międzynarodowych zdecydowanie zbyt duży, przez co nie można już traktować tych mediów
jako obiektywnego i rzetelnego źródła informacji.
Wobec powyższego, pokojowe protesty pod budynkami państwowej telewizji, należy traktować jako zrozumiałą
reakcję na upolitycznienie tych mediów i wyrażenie w tym zakresie poglądów istotnej części opinii publicznej, która
również nie może zaakceptować takiego wykorzystywania państwowej telewizji.
Jeżeli do tego dołoży się postępowania prowadzone przez organy ścigania i kierowanie do sądu wniosków o ukaranie za
blokowanie ruchu na drodze publicznej w czasie trwającego pokojowego zgromadzenia i prezentowanie w tym miejscu
obrazów (używanie naklejek z politycznymi hasłami) to obraz, jaki się wyłania, dla obiektywnego obserwatora może
być bardzo niepokojący. Trzeba tutaj również zauważyć, iż co do czynów zarzucanych obwinionym w przedmiotowym
postępowaniu, obecni na miejscu zgromadzenia funkcjonariusze nie podejmowali żadnych czynności wyjaśniających
bezpośrednio po odjeździe M. O. z parkingu na ul. (...). Wobec obwinionych, którzy przecież pozostali na miejscu
po odjeździe Pani O., nie podejmowano żadnych czynności, chociażby związanych z ustaleniem ich tożsamości. Tym
bardziej dziwić może późniejsze prowadzenie czynności wyjaśniających i ich rozmach, w sytuacji, gdy na miejscu,
gdzie popełnione miały być przez obwinionych czyny opisane we wnioskach o ukaranie, funkcjonariusze Policji nie
dostrzegali podstaw do prowadzenia takich czynności.
Mając wszystko powyższe na uwadze, Sąd nie dopatrzył się w zachowaniu obwinionych nawet niewielkiego ładunku
społecznej szkodliwości. Dla przyjęcia, iż działania obwinionych, podejmowane w dniu 2 lutego 2019 r., były
karygodne i winny zostać napiętnowane, wymagane byłoby stwierdzenie, iż szkodzą one stosunkom społecznym i
godzą w chronione prawem wartości. Ustalone przez Sąd okoliczności prowadzonego w dniu 2 lutego 2019 r. protestu,
nie pozwalają na stwierdzenie, iż postawa i zachowania obwinionych, także te podejmowane w obecności Pani M. O.
w czasie, gdy odjeżdżała z parkingu przy ul. (...), były naganne i naruszały porządek prawny.