bezpodstawne przyjęcie, że oskarżony S. S. nie dopuścił się czynów opisanych # zasadny w pkt 2 i 4 części wstępnej wyroku tj. dwukrotnego uderzenia A. D., kopnięcia nogą oraz uderzenia ręką, jak również rzucenia w niego fragmentem gzymsu # częściowo (tynku), jak również bezpodstawne przyjęcie, że oskarżony S. S. nie znieważył zasadny A. D. słowami „co tam kopiesz ty żydzie, pedale, sk..." oraz słowem „błaźnie”, # niezasad3. naruszenie art. 25 § 1 i § 2a KK poprzez ich niezastosowanie, w sytuny acji, gdy oskarżony A. D. działał w warunkach obrony koniecznej odpierając bezpośredni, bezprawny zamach S. S. w postaci uderzenia i kopnięcia go przez oskarżonego, 4. naruszenie art. 216 § 3 KK poprzez bezpodstawne przyjęcie, że znieważenie A. D. dokonane przez S. S. było wywołane wyzywającym zachowaniem pokrzywdzonego w sytuacji, gdy przebieg zdarzenia z dnia 01.05.2020 r. miał odmienny przebieg, na co wskazuje zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w szczególności nagrania audio i video z dnia zdarzenia, z których wynika, że całość zdarzenia wywołana została prowokacyjnym zachowaniem oskarżonego S. S. i jego żony, kierowaniem zniewag pod adresem A. D. oraz naruszeniem jego nietykalności cielesnej. Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Apelacja oskarżonego i oskarżyciela wzajemnego A. D. oraz jego obrońcy nie jest zasadna. Podstawowymi zarzutami, zawartymi w obu apelacjach jest obraza art. 7 KPK, mająca w świetle twierdzeń skarżących postać dowolnego ustalenia, że S. S. nie popełnił opisanych w punktach 3 i 4 części wstępnej zaskarżonego wyroku czynów, jak również że A. D. naruszył nietykalność cielesną S. S.. Jak trafnie stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2018 r.( III KK 286/17 LEX nr 2559388) dokonanie przez sąd odwoławczy nowej, odmiennej oceny dowodów jest uzasadnione tylko wówczas, gdy w wyniku kontroli odwoławczej stwierdzona zostanie dowolność oceny poczynionej przez sąd pierwszej instancji. Jeżeli ocena dokonana przez sąd pierwszej instancji jest zgodna z zasadami, o których mowa w art. 7 KPK, to pozostaje ona pod ochroną prawa i nie ma podstaw do jej zmiany w postępowaniu odwoławczym. Jeżeli sąd odwoławczy nie wykaże błędności oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów, jakiej dokonał sąd pierwszej instancji, nie może tej oceny zmienić w postępowaniu odwoławczym nawet wówczas, gdyby to on orzekając w pierwszej instancji dowody te ocenił odmiennie. W przedmiotowej sprawie, wbrew zawartym w apelacjach argumentom Sąd Rejonowy nie uchybił treści art. 7 KPK. Faktem jest, że zarówno A. D., jak i S. S. wnioskowali w jurysdykcyjnej fazie postepowania o przeprowadzenie dowodów z nagrań przedmiotowego zdarzenia. Dowody te Sąd Rejonowy przeprowadził na rozprawie głównej (k.189, 198), jednakże zła jakość zarejestrowanych zapisów uniemożliwiła dokonanie na ich podstawie jakichkolwiek ustaleń poza tym, że pomiędzy oboma wymienionymi mężczyznami doszło do kłótni. Ta okoliczność ma jednak charakter bezspornej. W toku postepowania przed Sądem Rejonowym żadne ze stron nie negowała także i tego, że odtwarzane zapisy dotyczą zdarzeń, opisanych w aktach oskarżenia. Równie bezsporne jest i to, że w trakcie zajścia na miejscu nie było osób, niezainteresowanych konkretnym rozstrzygnięciem. Oznacza to, że każda z osób na miejscu obecnych miała interes w składaniu korzystnych dla konkretnej strony relacji. Okoliczność ta nie zwalnia jednak od oceny wiarygodności poszczególnych twierdzeń, zaś Sąd Rejonowy od tej powinności się nie uchylił. Słusznie Sąd ten ocenił wyjaśnienia A. D. jako częściowo niewiarygodne a swoje stanowisko poprawnie uzasadnił. Wyjaśnienia te, co nie uszło uwadze Sądu Rejonowego są częściowo odosobnione i nie zostały potwierdzone przez żaden dowód o charakterze obiektywnym. Nie są bowiem takim dowodem nagrania przebiegu zdarzenia a to z uwagi na ich bardzo złą jakość i choć każda ze stron powoływała się na ich wybrane fragmenty, to obiektywnie rzecz ujmując nie sposób na ich podstawie dokonać pozytywnych ustaleń faktycznych. Równie istotne jest to, że A. D., choć podobnie jak i S. S. wezwał policję, to w odróżnieniu od oponenta nie wykonał lekarskich oględzin ciała. Z zasad doświadczenia życiowego wprost wynika, że gdyby istotnie doszło do uszkodzenia jego ciała, to mając na uwadze natężony konflikt, o jakim mowa taka obdukcję by wykonał. Zawarta w aktach sprawy dokumentacja me- 4

Select target paragraph3