Po trzynaste, Sąd Okręgowy we Wrocławiu trafnie ustalił, że nie ma dostatecznych dowodów na to, aby oskarżeni brali
udział w stałym monitorowaniu i rozpoznawaniu środowiska lewackiego. Zarówno w akcie oskarżenia, jak i w apelacji
prokurator nie przedstawił na poparcie tych tez żadnych przekonujących dowodów.
Po czternaste, wyłącznie w kategoriach domniemania należy potraktować argumenty apelacji prokuratora, jakoby oskarżeni „posiadali kontakty na szczeblu międzynarodowym w ramach grup o zbliżonej proweniencji” (strona 25 apelacji
prokuratora - k. (...), t. XLIV akt sprawy). Najprawdopodobniej do takich wniosków doszedł oskarżyciel publiczny wobec
tego, że w koncertach w D. brały udział zagraniczne zespoły muzyczne. Jednak nie przedstawiono żadnych dowodów
potwierdzających, by osoby będące członkami tych zespołów muzycznych uczestniczyły w zorganizowanych grupach
przestępczych mających na celu popełnianie przestępstw związanych z publicznym propagowaniem faszystowskiego lub
innego totalitarnego ustroju państwa lub nawoływaniem do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, a także do publicznym znieważaniem grup ludności albo
poszczególnej osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów naruszania nietykalności cielesnej innej osoby.
Po piętnaste, również wyłącznie w kategoriach domniemania należy potraktować argumenty apelacji prokuratora, jakoby
„obraz organizacji zorganizowanej, sprawnej, z zapleczem finansowym, lokalowym oraz ludnościowym, która z czasem
pozwalałaby sobie na coraz bardziej zuchwałe przejawy agresji nie tylko wobec obcokrajowców, ale także osób o odmiennym światopoglądzie” (strona 25 apelacji prokuratora - k. (...), t. XLIV akt sprawy). Żadnych przesłanek i dowodów
na potwierdzenie takich racji prokurator obiektywnie nie miał.
Po szesnaste, poza zakresem zainteresowania i wiedzy oskarżyciela publicznego znalazła się część niejawna uzasadnienia
zaskarżonego wyroku, mimo tego że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy zawiadomił strony procesowe, iż można się z
nią zapoznać w kancelarii tajnej (k. (...), t. XLV). Charakter niejawny miała istotna część materiałów z czynności operacyjnych policji, która pozwalała ocenić charakter kontaktów miedzy oskarżonymi, w tym pod kątem zaistnienia przestępstwa z art. 258 KK. Ponieważ oskarżyciel publiczny nie skorzystał z możliwości zapoznania się z tą częścią uzasadnienia
zaskarżonego wyroku, czemu dał wyraz na rozprawie odwoławczej (k. (...), t. XLV), to argumentacji apelacji prokuratora
pomijała znaczący fragment argumentacji Sądu Okręgowego. Już choćby z tego powodu należało uznać analizę oskarżyciela publicznego przedstawioną w apelacji za niezgodną z zasadą swobodnej oceny dowodów z art. 7 KPK.
Po siedemnaste, ani w akcie oskarżenia, ani w apelacji oskarżyciel publiczny nie postawił oskarżonym zarzutów popełnienia przestępstw z art. 256 § 1 KK i z art. 257 KK w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, a zatem w warunkach
art. 65 KK. Kierunek apelacji prokuratora, zgodnie z zasadą reformationis in peius (art. 434 § 1 KPK i art. 443 KPK)
wyklucza przyjęcie niekorzystnych dla oskarżonych ustaleń faktycznych w tym zakresie. Byłoby to możliwe wyłącznie
w razie zaistnienia warunków z art. 440 KPK, czego w tej sprawie Sąd Apelacyjny nie dostrzegał.
Chociaż ma to drugorzędne znaczenie dla rekonstrukcji ustaleń faktycznych w oparciu o zasadę prawdy obiektywnej (art.
2 § 2 KPK), to jednak znamienne jest to, że zarzutu działania w warunkach art. 65 KK oskarżyciel publiczny nie postawił
ani w śledztwie, ani nie domagał się tego w postępowaniu jurysdykcyjnym.
Po osiemnaste, nawet uzasadnienie aktu oskarżenia zawiera argumentację wręcz sprzeczną wewnętrznie, potwierdzającą
wątpliwości co do istnienia zorganizowanej grupy przestępczej. Warto zacytować ten fragment ze strony 27 uzasadnienia
aktu oskarżenia: „Co się tyczy funkcjonowania grupy, podkreślenia wymaga, że wskazana zorganizowana grupa przestępcza nie posiadała ściśle formalnej i rygorystycznie ustalonej wewnętrznej struktury organizacyjnej, jednakże organizowane regularnie przy współudziale tych samych osób wspólne akcje pozwalają na przyjęcie, iż mimo niniejszego poziomu
wewnętrznej organizacji osoby te miały wspólny zamiar popełnienia przestępstw. Także w zakresie organizacji, grupa
nie posiadała stałego i formalnego przywódcy, jednakże jak niewątpliwie wskazują materiały postępowania, w zakresie
wszystkich poszczególnych akcji grupy konkretne osoby sprawowały funkcje kierownicze” (k. (...), t. XLI).
Z tych powodów nie mogły zostać uwzględnione zarzuty apelacji Prokuratora Rejonowego dla Wrocławia - Starego
Miasta, kwestionującego ustalenia faktyczne Sądu I instancji o braku dowodów na zaistnienie przestępstw z art. 258
§ 1 i 3 KK. Pojęcie „zorganizowania” z art. 258 KK odnosi się bowiem nie do sposobu popełnienia przestępstwa lub
przestępstw, nawet najbardziej wymyślnie przeprowadzonych, z ustalonym podziałem ról poszczególnych sprawców, lecz
do grupy, utworzonej, by przestępstwo popełnić. Nie chodzi o zbiorowość ludzi, np. złączonych poczuciem wspólnoty
uczestników subkultury, lecz o strukturę utworzoną, by popełniać przestępstwa. Nie ma znaczenia ”skomplikowany”
charakter czynności sprawczych, bo grupa zorganizowana może działać w prostym schemacie zachowań (por. wyrok S.A.
w Krakowie z 16.12.2010 r. sygn. II AKA - 223/10 - Krakowskie Zeszyty Sądowe rok 2011, z. 4, poz. 36).
Z tych powodów należało zaakceptować stanowisko Sądu Okręgowego we Wrocławiu o uniewinnieniu oskarżonych
od zarzutów popełnienia przestępstw z art. 258 § 1 i 3 KK, wobec braku dostatecznych przekonujących dowodów na
26