wnikliwie i dogłębnie omówił także
i tę część wyjaśnień oskarżonego
(k.45-46), trafnie wypunktował
nielogiczność i bezzasadność
takiej obrony i Sąd Odwoławczy
stanowisko to w całej rozciągłości
podziela.
W szczególności za prawidłową
w tym zakresie należy uznać
argumentację Sądu Rejonowego,
który wskazał, iż „
oskarżony doskonale zdaje sobie
sprawę z tego, że znaczna część
Polaków nie wie czym jest T. (co
potwierdza również opinia biegłej,
zeznania świadków i względy
doświadczenia życiowego), jak
również nie rozumie pojęcia
banderowiec
(jak
wskazują
zeznania świadków i względy
doświadczenia życiowego), a tym
samym gdy oskarżony mówił
o
zjawiskach
obejmujących
z natury rzeczy ogół danej grupy
narodowej czy wyznaniowej (np.
migracji do Polski, czy negowanie
zmartwychwstania), używał pojęć
banderowiec i talmudysta jako
synonimów słów Ukrainiec i Żyd,
które w taki sposób były odbierane
przez adresatów wystąpień”
. Ponadto Sąd Rejonowy słusznie
dodatkowo przywołał wyjaśnienia
oskarżonego, w których sam
niejednokrotnie zaznaczał, że
rozumie ograniczoną percepcję
swoich
odbiorców,
a
język
i przekaz musi upraszczać
i dostosować do nich. Tu jedynie
na marginesie dodać należy, iż
prezentowanie takiego stanowiska
dodatkowo podkreśla wysoce
zaawansowany stan świadomości
oskarżonego co do sposobu
dotarcia do odbiorcy ze swoim
zamierzonym przekazem.
Sąd nie ma wątpliwości, że
zgromadzony materiał dowodowy
pozwala
na
ustalenie,
iż
oskarżony używał powyższych
pojęć zamiennie jako synonimów
słów Ukrainiec i Żyd, a wynika to
także chociażby z wystąpienia
oskarżonego odtworzonego na
rozprawie w dniu 5 maja 2022 r.,
gdzie padły m.in. następujące
zwroty:
„jeśli jakiś Żyd mówi, że nie uznaje
T. to albo kłamie, albo nie jest
Legalis