w ramach najszerszej jego interpretacji. Okazuje się bowiem, że osoba ta oparła swoje żądania na mającym wynikać z użycia określenia „polski obóz zagłady T.” naruszeniu jej tożsamości narodowej i godności narodowej. Przyznanie jednak jurysdykcji do rozpoznania – w odniesieniu do całości doznanych krzywd i poniesionych szkód – powództwa odszkodowawczego wniesionego przez tę osobę, gdy w treści tej osoba ta nie została indywidualnie, czy to bezpośrednio, czy pośrednio, zidentyfikowana, sądowi, w którego obszarze właściwości znajduje się centrum interesów życiowych owej osoby, godziłoby w przewidywalność przepisów o jurysdykcji przewidzianych przez rozporządzenie nr 1215/2012 oraz w pewność prawa, które ma ono gwarantować, w szczególności w stosunku do podmiotu publikującego sporne treści. Ten ostatni nie może bowiem racjonalnie przewidzieć, że zostanie pozwany przed tymi sądami, ponieważ w chwili, kiedy publikuje daną treść w Internecie, nie jest on w stanie znać centrów interesów życiowych osób, które w treści tej nie zostały wskazane. Trybunał przyznał również, że wykładnia przeciwna prowadziłaby do sytuacji, w której wiele sądów byłoby właściwych do rozpoznania danego powództwa, i mogłaby w ten sposób wpływać na przewidywalność przepisów o jurysdykcji ustanowionych przez rozporządzenie nr 1215/2012, naruszając w konsekwencji zasadę pewności prawa, leżącą u podstawy tego rozporządzenia. Ponadto, poza tym, że odstępstwa od zasady ogólnej jurysdykcji sądu miejsca zamieszkania lub siedziby pozwanego mogą być ustanawiane jedynie w drodze wyjątku i podlegają wykładni ścisłej (wyrok z dnia 31 stycznia 2018 r., H., C-106/17, EU:C:2018:50, pkt 40 i przytoczone tam orzecznictwo), wykładnia art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012, w myśl której w sytuacji takiej jak leżąca u podstaw postępowania głównego sąd, w którego obszarze właściwości znajduje się centrum interesów życiowych osoby uważającej, iż jej dobra osobiste zostały naruszone przez treści opublikowane na stronie internetowej, byłby właściwy do rozpoznania – w odniesieniu do całości doznanych krzywd i poniesionych szkód – powództwa odszkodowawczego wniesionego przez tę osobę, naruszałaby podstawowe założenie, na którym opiera się zawarta w tym przepisie norma ustanawiająca jurysdykcję szczególną, a mianowicie nie uwzględniałaby w odpowiedni sposób istnienia szczególnie ścisłego związku pomiędzy sporem a sądem wskazanym przez ów przepis, który ma na celu zagwarantowanie pewności prawa i uniknięcie sytuacji, w której potencjalny autor naruszenia dóbr osobistych zostałby pozwany przed sądem państwa członkowskiego, którego nie mógł racjonalnie przewidzieć. Samo istnienie tego związku pozwala, zgodnie z treścią analizowanego przepisu, na odstąpienie od jurysdykcji wynikającej z zasady ogólnej, przewidzianej w art. 4 ust. 1 owego rozporządzenia, przyznanej sądom państwa członkowskiego, na którego terytorium pozwany ma miejsca zamieszkania lub siedzibę. Aby zrealizowane zostały cele przewidywalności przepisów o jurysdykcji przewidzianych przez rozporządzenie nr 1215/2012 oraz pewności prawa, związek ten musi – w sytuacji, w której powód twierdzi, że jego dobra osobiste zostały naruszone przez treści opublikowane w Internecie – być oparty nie na elementach wyłącznie subiektywnych, związanych jedynie z indywidualną wrażliwością tej osoby, lecz na elementach obiektywnych i możliwych do zweryfikowania, pozwalających na bezpośrednie lub pośrednie indywidualne zidentyfikowanie tej osoby. Zwykła przynależność danej osoby do możliwej do zidentyfikowania szerokiej grupy, takiej jak grupa, do której odnosi się sąd odsyłający w pytaniu pierwszym, również nie pozwala na zrealizowanie celów przewidywalności przepisów o jurysdykcji i pewności prawa, ponieważ centra interesów życiowych osób należących do tej grupy mogą potencjalnie znajdować się w którymkolwiek z państw członkowskich Unii (zob. (...) w pkt 31-43 wyroku C – 800/19). Mając zatem na uwadze dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku C-800/19 wykładnię art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012 oraz stan faktyczny sprawy przyjąć należało, że sądy polskie nie mają w tym przypadku jurysdykcji krajowej. Powód dochodził bowiem w niniejszej sprawie ochrony dóbr osobistych, które miały zostać naruszone poprzez posłużenie się przez niemieckiego wydawcę sformułowaniem „polski obóz zagłady”. Materiał, który ma stanowić źródło krzywdy powoda, nie dotyczył samego powoda ani go w żaden sposób nie identyfikował. Naruszenie dóbr osobistych S. Z. miało wynikać z posłużenia się sformułowaniem sugerującym udział narodu polskiego w zorganizowaniu obozu zagłady w T.. Jak zaś wyjaśniono w uzasadnieniu wyroku (...) zwykła przynależność danej osoby do możliwej do zidentyfikowania szerokiej grupy, nie pozwala na zrealizowanie celów przewidywalności przepisów o jurysdykcji i pewności prawa, ponieważ centra interesów życiowych osób należących do tej grupy mogą potencjalnie znajdować się w którymkolwiek z państw członkowskich UE. W takiej sytuacji brak jest szczególnie ścisłego związku pomiędzy sądem, w którego obszarze właściwości znajduje centrum interesów życiowych osoby powołującej się na naruszenie jej dóbr osobistych, a przedmiotem sporu, w związku z czym sąd ów nie ma jurysdykcji do rozpoznania tego sporu w oparciu o art. 7 pkt 2 rozporządzenia nr 1215/2012. Z powyższych względów, wobec stwierdzenia braku jurysdykcji krajowej sądu polskiego, pozew należało odrzucić na podstawie art. 1099 § 1 zdanie drugie KPC Sąd Apelacyjny zmienił zatem zaskarżone postanowienie na podstawie art. 386 § 3 KPC w zw. z art. 397 § 2 KPC (w brzmieniu sprzed 7 listopada 2019 roku) w ten sposób, że odrzucił pozew. 4

Select target paragraph3