Decyzją wydaną przez Prezesa Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców z dnia 15 września 2002 r. odmówiono Cudzoziemce nadania statusu uchodźcy. Od powyższej decyzji Wnioskodawczyni złożyła odwołanie do Rady do Spraw Uchodźców, która uchyliła zaskarżoną decyzję (decyzja z 7 stycznia 2003 r.) i przekazała sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji, zalecając odniesienie się do działalności Wnioskodawczyni w partii politycznej. Odmawiając ponownie Cudzoziemce nadania statusu uchodźcy (decyzja Prezesa ds. Repatriacji i Cudzoziemców z dnia 11 lipca 2003 r.) stwierdzono, że Zainteresowana nie uwiarygodniła faktu, że w kraju, którego jest obywatelką, a więc w Republice Białoruś, była poddawana ze strony władz prześladowaniom z powodu swoich poglądów politycznych, rasy, religii, narodowości czy przynależności do określonej grupy społecznej. Cudzoziemka nie uprawdopodobniła, aby prowadziła jakiekolwiek działania, które mogłyby spowodować represje ze strony władz białoruskich. Powody jej wyjazdu z kraju, jak ustalono, miały charakter osobisty i nie mogą stanowić przesłanki do nadania jej statusu uchodźcy. W decyzji podniesiono fakt, że Wnioskodawczyni mieszkała na Białorusi od 1987 r., po rozpadzie ZSRR uzyskała obywatelstwo tego państwa (z pochodzenia jest Ukrainką, jak wynika z pierwszego wniosku). Głównym problemem, który spowodował wyjazd z kraju był zaś brak pracy i możliwości ułożenia sobie życia na Białorusi. Działalność polityczna stanowiła, jak uznał organ, margines spraw, z którymi borykała się Cudzoziemka w kraju pochodzenia. Podczas przesłuchania mówiła ona głównie o kłopotach związanych ze zdobyciem pracy i trudnościach w relacjach z sąsiadami i osobami zarządzającymi hotelem robotniczym, czego nie uznano za prześladowania jej osoby na tle politycznym. Uznano też, iż wśród zgromadzonego materiału dowodowego, nie ma dowodu na to, że poglądy polityczne Wnioskodawczyni, oraz jej działalność w partii były przyczyną problemów w w/w hotelu, gdyż jej członkostwo w partii trwa od 1999 r. W latach 1998-2000 Cudzoziemka pracowała jako sekretarz miejskiej organizacji Zjednoczonej Partii Obywatelskiej. Była również sekretarzem prasowym wydawanego przez organizację miejską i obwodową ZPO biuletynu (wydawany tylko do rozprowadzania wśród członków partii w niewielkim nakładzie). Natomiast konflikt dotyczący hotelu robotniczego trwał od 1991 r., z okoliczności sprawy zaś wynika, że interwencja Cudzoziemki u władz była skuteczna, choć jej załatwienie trwało długo. Odniesiono się również do argumentu przytoczonego przez Wnioskodawczynię w kwestii zaangażowania się jej osoby w sprawę obywatela Izraela, który jak twierdziła, został okradziony i niesłusznie osadzony w więzieniu. Cudzoziemka działała wówczas w Fundacji Helsińskiej, gdzie właśnie jej polecono zająć się tą sprawą. Późniejszy zakaz zajmowania się nią Wnioskodawczyni potraktowała ambicjonalnie, jak stwierdzono, i sama odeszła z Fundacji. Rada do Spraw Uchodźców decyzją z dnia 21 sierpnia 2003 r. utrzymała decyzję tę w mocy, zaś wyrokiem z dnia 7 kwietnia 2004 r. wydanym w sprawie o sygn. akt V SA 4067/03 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Cudzoziemki. Z danych zawartych w niniejszym wniosku wynika, iż od urodzenia Cudzoziemka od 1987 r. do 2001 r. mieszkała w W. na Białorusi, gdzie pracowała w firmie prywatnej jako przedsiębiorca, przez okres około czterech lat. Wnioskodawczyni zadeklarowała w wypełnionym wniosku przynależność do Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (od 1999 r.). Oświadczyła, iż w kraju pochodzenia była prześladowana, jeden raz zatrzymana na około 12 godzin za udział w manifestacji, nie była sądzona. Podczas składania wniosku Cudzoziemka okazała paszport wydany w marcu 1999 r. z datą ważności do września 2012 r., z pozwoleniem na wyjazdy zagraniczne do 27 stycznia 2006 r. Kraj pochodzenia opuściła legalnie. W dniu 21 listopada 2005 r. zostało przeprowadzone szczegółowe przesłuchanie Cudzoziemki na temat przyczyn i okoliczności wyjazdu z kraju pochodzenia, a także motywów ubiegania się przez nią o status uchodźcy w RP. Podczas przesłuchania Cudzoziemka potwierdziła swoje oświadczenia z wniosku o nadanie statusu uchodźcy. Dodała, iż do W. została skierowana do pracy po ukończeniu studiów, zamieszkała w hotelu robotniczym. Pracowała w redakcjach takich gazet jak "Stroiciel", "W.", czy partyjny - "G.", pracowała także w firmach prywatnych. Od 1999 r. działała w ZPO, uczestniczyła, jak oświadczyła - "(...) nie raz w różnych akcjach politycznych, np. demonstracja przed wyjazdem, dotycząca przywrócenia flagi białoruskiej w 2001 r.". W tym roku wyjechała do Polski. Opisując powody ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy Cudzoziemka ponownie powołała się na problemy w hotelu robotniczym. Cudzoziemka w tym czasie należała już do ZPO, z ramienia której roznosiła ulotki, zapraszające na akcje polityczne. Działała również przy Komitecie Helsińskim (od końca 2000 r. do początku 2001 r.), gdzie zajmowała się sprawą obywatela Izraela, okradzionego, a następnie zatrzymanego na terytorium Białorusi: "Złożył pozew na milicji w sprawie skradzionego auta i paszportu, a władze nie chciały mu pomóc i mówiły, żeby wyjechał, podrzucili mu paszport potem (...), ja go broniłam, będąc w Komitecie". Cudzoziemka, jak oświadczyła, zorganizowała manifestację w obronie praw w/w 2

Select target paragraph3