byli to obwinieni), którzy stawali, siadali na jezdni przed autem, utrudniając mu jazdę. Ostatecznie Pani O. skręciła w
ul. (...), aby udać się do studia telewizji przy ul. (...). Na miejscu M. O. wraz z mężem obejrzeli auto i usuwając naklejki
stwierdzili, że nie pozostawiły one żadnych trwałych śladów i nie ma żadnych uszkodzeń.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wyjaśnień obwinionych: G. L. (k. 342-343, 390v- 301), E. P. (k.
139-140, 458-462, 755), J. I. (k. 144-145, 389-390v, 755), E. R. (k. 61-62, 462, 755), S. K. (k. 222-223, 493-494);
zeznań świadków: M. O. (495-497, 658-659v); M. S. (k. 30-32v, 103-105, 191-192, 310-312v, 464-466); M. K. (k. 40-41,
113-114, 200-201, 320-321, 463-464), K. Ż. (k. 48-49, 121-122, 208-209, 328-329, 494v-495), M. J. (k. 50-51, 123-124,
210-211, 494-495, 330-331), M. G. (k. 54-55, 127-128, 214-215, 334-335, 466), M. R. (k. 660-661), J. W. (k. 660);
dowodów z dokumentów w postaci: notatek urzędowych (k. 1, 12-23, 24-29), protokołu oględzin nagrania (k. 2-11),
informacji o wpisach w ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego (k. 258-261, 365, 645-649),
danych z Krajowego Rejestru Karnego (k. 264-267, 366, 638, 641-644), nagrania z płyt CD (k. 273, 504), printscreenów
z nagrań i postów w mediach społecznościowych (k. 508-578), jak również oględzin nagrań audio-video na płytach
CD (k.273, 504), odtworzonych na rozprawie.
Sąd Rejonowy, w zakresie ustalenia stanu faktycznego, zauważył, co następuje:
Obwiniona J. I. (k. 144-145, 389-390v, 755) nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu oraz wskazała,
że protest w dniu 2 lutego 2019 r. był ostatnim osiemnastym dniem protestu, który odbywał się pod siedzibą T. przy
ul. (...). Dodała, że inicjatorką protestów była E. P., a protesty zaczęły się po tym, jak w styczniu doszło do zabójstwa
Prezydenta G. P. A.. Stwierdziła, że po godzinie 21:00 budynek opuściła M. O., wobec której zebrani demonstranci
skandowali hasła i eksponowali je na kartkach papieru oraz na tabliczkach. Dodała, że nie skandowała żadnych haseł,
natomiast słyszała, że inni skandowali takie hasła jak: „wstyd”, „kłamczucha”, „sprzedajna kłamczucha”, „zatrudnijcie
dziennikarzy”. Wyjaśniła, że M. O. nikt nie zagradzał drogi do samochodu. Opisała, że M. O. udała się do pojazdu,
podeszła do tylnych drzwi, otworzyła je i postawiła z tyłu torebkę, po czym usiadła na miejscu kierowcy i opuściła
szybę. Kolejno wzięła do ręki telefon, którym nagrywała filmiki i robiła zdjęcia zgromadzonych osób. Stwierdziła, że
stała po prawej stronie samochodu M. O., blisko przedniego miejsca pasażera i trzymała w rękach kartkę z napisem:
„obojętność wobec zła to współudział”. Podkreśliła, że jej zamiarem było trzymanie tej kartki tak, aby ten napis
widziała M. O.. Dodała, że wokół samochodu M. O. zebrało się kilkoro demonstrantów, w związku z czym miała
ona utrudniony wyjazd z miejsca parkingowego. Z miejsca, gdzie stała, została bardzo szybko odepchnięta na bok
przez policję. Następnie ponownie wyszła na ulicę i tam stała, cały czas eksponując hasło „obojętność wobec zła to
współudział”. Dodała, że gdy M. O. miała już utorowany przejazd, podjechała do przodu, a obwiniona wraz z kilkorgiem
demonstrantów pobiegła do przodu, aby stanąć na przejściu dla pieszych, przez które miała przejeżdżać, natomiast
Policja uniemożliwiła im wejście na przejście dla pieszych i M. O. swobodnie odjechała. Podkreśliła, że protest nie był
wymierzony w osobę M. O., tylko w polityczną propagandę T..
ObwinionaGabriela M. L. (k. 342-343, 390v- 301) nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu oraz
wyjaśniła, że w dniu 2 lutego 2019 r. postanowiła dołączyć do protestu, który trwał od kilkunastu dni pod siedzibą
T.. Demonstracje zaczęły się po tym, jak w styczniu doszło do zabójstwa Prezydenta G. P. A.. Stwierdziła, że po
morderstwie prezydenta A., uznała, że T. było współodpowiedzialne za tę zbrodnię. W chwili zdarzenia obwiniona stała
w pobliżu samochodu M. O. z kartką z napisem: „obojętność wobec zła to współudział”. Gdy spostrzegła M. O., zaczęła
krzyczeć „wstyd”, „kłamczucha”. Dodała, że wraz z kilkoma osobami odprowadzali ją do samochodu wykrzykując
różne hasła. Stwierdziła, że M. O. udała się do pojazdu, podeszła do tylnych drzwi, otworzyła je i postawiła z tyłu
torebkę, po czym usiadła na miejscu kierowcy i opuściła szybę. Ponadto wyjaśniła, że widziała kilka osób, które wyszły
na przód samochodu, siadając przed nim, narażając się na to, że może dojść do uszkodzenia ich ciała. Dodała, że wokół
samochodu M. O. zebrało się kilkoro demonstrantów. Widziała jak inni zgromadzeni przylepiali naklejki z napisem
(...) na karoserię samochodu M. O. oraz dodała, że gdyby taką miała, sama by ją przykleiła.
Obwiniona E. P. (k. 139-140, 458-462, 755) nie przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu oraz wyjaśniła,
że była organizatorką trwających kilkanaście dni protestów po tym, jak w styczniu doszło do zabójstwa Prezydenta
G. P. A.. Jak wskazała, Prezydent A. był obiektem ponad stu ataków telewizji publicznej w materiałach, w których