Świadek w sposób jednoznaczny stwierdził, że słowa wypowiedziane przez D.R. w brzmieniu: „goście", „napruli się
winem i palili jakieś zioła", wypowiedziane podczas udzielania wywiadu obraziły jego uczucia religijne. Oskarżona porównała bowiem autorów Pisma Świętego do narkomanów i alkoholików (k. 56v). Wątpliwości Sądu nie wzbudziła okoliczność potraktowania przez świadka (…) przedmiotowych wyrażeń jakoobraźliwych. Odczytane bowiem został w ten
sposób nie tylko przez niego, ale zgodnie z jego relacją również przez mieszkańców miejscowości S. (którzy zgłaszali
się do niego z podziękowaniami za złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa) oraz przez drugiego z pokrzywdzonych – (…). Obraza, jakiej doświadczył świadek wynikazatem nie tylko z jego subiektywnego odczucia, ale znajduje
potwierdzenie także w relacji innych osób. (...) podkreślił, że powyższa wypowiedź znieważyła nie tylko
twórców, autorów Biblii, ale także i samą Biblię.
Na rozprawie (…) nadto podkreślił, że nie żywił żadnych negatywnych uczuć do D.R., a wręcz cenił ją za umiejętność
zyskania olbrzymiej popularności. Był wręcz zdziwiony, że osoba tak znana, powołująca się na wysoki iloraz inteligencji,
mogła w ten sposób się wypowiedzieć. Zdaniem pokrzywdzonego działała ona w pełni świadomie, jak również doskonale
rozumiała znaczenie użytych słów, była przygotowana do wywiadu, wiedziała, że dzięki temu zyska medialny rozgłos.
Jednocześnie pokrzywdzony podkreślił, że to właśnie D.R. obraża go, wszczynaprzeciwko niemu postępowania karne
i cywilne. Przyznał, że po powyższym wywiadzie rzeczywiście wysyłał apele do organizatorów koncertów (…), aby
niedopuścili do publicznego wystąpienia, ponieważ może ona wypowiedzieć się w tonie wywiadu z wskazał, że sam jest
wyznania rzymsko-katolickiego, ma tolerancyjny stosunek do wyznawców innych wiar.
W ocenie Sądu zeznania świadka należy uznać za wiarygodne. W sposób obszerny przedstawił on okoliczności zapoznania się z udzielonym przez (…) wywiadem, swoimiodczuciami z tym związanymi, jak też opisał wzajemne relacje z
oskarżoną, które jednak miały miejsce po przedmiotowym zdarzeniu. Oceniając powyższe w świetle wypowiedzi oskarżonej, należy uznać, że złożone przez (…) zawiadomienie o przestępstwie, jak równieżzłożone zeznania nie wynikają z
niechęci do piosenkarki czy chęci zaszkodzenia jej karierze, lecz są wyrazem protestu przeciwko obraźliwym i znieważającym wypowiedziom.
Prawdziwość reakcji pokrzywdzonych znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadka (…), dziennikarki przeprowadzającej wywiad z oskarżoną.
Sąd uznał powyższe zeznania za wiarygodne (k. 271-272; k. 48). Świadek przedstawiła termin oraz procedurę poprzedzającą przeprowadzenie z (…) przedmiotowegowywiadu. Wskazała, że menager oskarżonej otrzymał zakres tematyczny
wywiadu, m.in. miał zostać poruszony temat Biblii z racji związku piosenkarki z (…) deklarującym sięjako osoba niewierząca. Z relacji świadka wynikało ponadto, że wywiad został autoryzowany poprzez przesłanie jego treści na skrzynkę
mailow�� ówczesnego menagera (…).
Ta zaś w pełni zaakceptowała powyższą publikację.
Zdaniem świadka wypowiedź D.R. była spontaniczną. Jednocześnie nawet wocenie świadka była ona „śmiała", choć nie
wynikała ze złośliwości, lecz chęci medialnego zaistnienia. Oskarżona jest bowiem osobą, która lubi szokować, górować
nad rozmówcą, a widząc zaskoczona minę dziennikarski, uważała to za swój triumf.
Świadek wskazując cel, w jakim oskarżona wypowiedziała te słowa - chęć zszokowania rozmówcy, górowania nad nim,
co wpisuje się w artystyczny wizerunek piosenkarki – (…), ponadto liczyła, że jej szokująca wypowiedź przysporzy jej
widzów na zbliżającym się festiwalu, W ocenie Sądu zeznania świadka w powyższym zakresie są spójne z zeznaniami
pokrzywdzonych. Okoliczność, że oskarżona swoich słów użyła w celu zszokowania ich odbiorców jest logiczna i wynika z kontekstu, w jakim zostały wypowiedziane. Oskarżona odpowiadając w sposób spontaniczny, jednocześnie tak
konstruowała swoją wypowiedź, aby celowo szokowała ona odbiorców. Dobór słów i użyte sformułowania były zatem
zastosowane w sposób przemyślany i obliczone na wzbudzenie jak największego zainteresowania poprzez swoją obrazoburczość. Powyższe znajduje potwierdzenie w opinii biegłego, który wskazał, że zasadą komunikacyjną oskarżonej jest
- „irytować, być solą w oku. obrażać" (k. 124). Z zeznań świadka (…) wynika, że wypowiedź oskarżonej obiektywnie
mogła być odczytywana jako obraźliwa, znieważająca uczucia religijne innych osób, skoro świadek obawiała się reakcji
jednej z partii politycznych.
Powyższe potwierdza również treść opinii sporządzonych przez biegłych religioznawców i językoznawcę. Biegli potwierdzili bowiem zgodnie, że słowa wypowiedziane przez oskarżoną mogą godzić w autorytet Pisma Świętego, jako księgi
którastanowi fundament wiary oraz zasadę życia zarówno Żydów, jak i chrześcijan (biegły- k. 70). Słowa oskarżonej godzą w autorytet autorów biblijnych, poprzez umniejszenie ich godności, sugestie, że pisali oni w stanie upojenia alkoholowego i narkotycznego teksty, uznane przez chrześcijan i Żydów, za natchnione przez Boga. Oskarżona obraziła uczucia
ludzi wierzących w boskie pochodzenie Pisma Świętego (biegła (…) - k.89).
5