rzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, czy to pozostająca w stosunku pracy z redakcją, czy to zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji) ma obowiązek działać zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego w granicach określonych przepisami prawa (art. 10 ust. 1 Prawa prasowego) i zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzać zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło, a także chronić dobra osobiste (art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawa prasowego). Pozwani, porównując powódkę do nazistowskich zbrodniarzy i podając fałszywie przyczyny zasądzenia na jej rzecz 25 000 euro, uchybili zarówno etyce zawodowej, jak i wymienionej zasadzie rzetelności. W Rezolucji (...) Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z dnia 1 lipca 1993 r. w sprawie etyki dziennikarskiej (Zeszyty Prasoznawcze, Kraków 1994, R.XXXVI, nr 3 - 4, 140) stwierdzono, między innymi, że przekazywanie informacji powinno być oparte na popartej weryfikacją i udokumentowaniem zebranych materiałów prawdzie i cechować je winna bezstronność przekazu zarówno w prezentacji, opisie, jak i narracji (pkt 4, str.155), a ponadto że media mają moralny obowiązek bronić demokratycznych wartości, a wśród nich: poszanowania ludzkiej godności, tolerancji, konsekwentnego sprzeciwiania się językowi nienawiści i konfrontacji, odrzucać wszystkie rodzaje dyskryminacji wynikającej z odmienności, między innymi religijnej (pkt 33, str.159). W Polsce w dniu 29 marca 1995 r. podpisana została przez prezesów największych mediów i organizacji dziennikarskich Karta etyczna mediów. Propagatorem tej Karty było rzymskokatolickie Duszpasterstwo Środowisk (...). Sformułowano w niej kilka zasad, a wśród nich: zasadę prawdy - co znaczy, że dziennikarze oraz wydawcy dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą i sumienne, zasadę obiektywizmu - co znaczy, że autor przedstawia rzeczywistość niezależnie od swoich poglądów i rzetelnie relacjonuje różne punkty widzenia, zasadę szacunku i tolerancji - czyli poszanowania ludzkiej godności, praw, dóbr osobistych, a szczególnie prywatności i dobrego imienia, zasadę wolności i odpowiedzialności - co znaczy, że wolność mediów nakłada na dziennikarzy i wydawców odpowiedzialność za treść i formę przekazu oraz za wynikające z nich konsekwencje. Tymczasem pozwani, wbrew faktom, wyraźnie zmierzali do zdeprecjonowania osoby powódki, naruszając przez to jej dobra osobiste. Wypada także powołać się na uzasadnienie Sądu Najwyższego do wyroku z dnia 5 kwietnia 2002 r. (II CKN 1095/99, OSNC 2003/3/42), z treści którego wynika, że wolność prasy i wolność wypowiedzi prasowych doznaje ograniczeń płynących z prawa obywateli do ich rzetelnego informowania (art. 1 Prawa prasowego). Artykuł 14 Konstytucji stanowi, że Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność prasy i innych środków masowego przekazu. Zamieszczenie tego przepisu w rozdziale "Rzeczpospolita" wskazuje, że wolność ta jest jedną z podstawowych zasad ustroju politycznego państwa. Wolność prasy i innych środków masowego przekazu, zadeklarowane w zacytowanym przepisie, skonkretyzowane zostały w art. 54 Konstytucji. Wolność ta jednak nie jest absolutna, stosownie bowiem do art. 31 ust. 3 Konstytucji możliwe jest jej ustawowe ograniczenie, jeżeli jest to konieczne dla, między innymi, moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia wolności prasy i wolności wypowiedzi płyną również - jak wynika z wcześniejszych wywodów - z art. 10 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka oraz z art. 19 ust. 3a Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, otwartego do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167) oraz z art. 6 ust. 1, art. 10 ust. 1 i art. 12 ust. 1 Prawa prasowego. Okoliczność, że wolność prasy nie ma charakteru absolutnego, lecz doznaje ograniczeń i musi się mieścić w ramach wytyczonych przez prawo, akcentuje silnie Europejski Trybunał Praw Człowieka. Stwierdzał on wielokrotnie, że prasa, korzystając z wolności, nie może przekroczyć granic prawnych, w szczególności tych, które dotyczą dobrego imienia i praw innych osób. Trybunał podkreślał, że swoboda wypowiedzi, będąc jedną z podstaw demokratycznego społeczeństwa, nie może przekroczyć prawnych granic. Granice dopuszczalnej krytyki są szersze, gdy krytykuje się rządy, niż w przypadku krytyki zwykłego obywatela, a nawet polityka. Tak więc wolność prasy, z jakiej korzystali pozwani, w żadnym wypadku nie oznacza prawa do przedstawienia niezgodnych z prawdą twierdzeń, a tym samym kreowania fałszywych faktów i atakowania powódki przy użyciu - jak trafnie uznał Sąd Okręgowy - skrajnie negatywnych emocji zawierających słowa pogardy, niechęci i napastliwości. Słowa te nie służyły rzeczowej argumentacji w kwestii dotyczącej aborcji regulowanej w art. 4a ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Pozwani nie dołożyli starań, aby informacje, na których oparto inkryminowane materiały prasowe, zweryfikować i przedstawić w sposób rzetelny. Wymagając "szczególnej staranności" (art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego) ustawodawca domaga się od dziennikarzy staranności większej od tej, która jest normalnie wymagana w prawie cywilnym. Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że obowiązek dziennikarza zachowania takiej staranności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych oznacza kwalifikowaną staranność i rzetelność (wyrok z 08.10.1987 r., II CR 269/87, OSNC 1989 r., 4, 66), rozumiejąc przez pojęcie szczególnej staranności konieczność sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych wiadomości, co mieści się w zwykłych obowiązkach dziennikarskich (zob. też postanowienie SN z 17.10.2001 r., IV KKN 168/97, OSN KW 2002, 2 - 3, 28). 14

Select target paragraph3