mapę ze stanowiskiem archeologicznym. Ponadto, wójt (burmistrz, prezydent miasta) włącza kartę adresową zabytku
nieruchomego do GEZ po sprawdzeniu, czy dane w niej zawarte są wyczerpujące i zgodne ze stanem faktycznym (§
18 rozporządzenia). Dopóki nie utworzono karty adresowej zgodnie z ww. wymogami, to nie można mówić o ujęciu w
gminnej ewidencji zabytków. Wniosek o pozwolenie na budowę dotyczył terenu, który na dzień rozpoznawania sprawy nie
był ujęty w GEZ, nie było więc obowiązku uzgadniania. Przepis ten o nie dotyczy nieruchomości ujętych w wojewódzkiej
ewidencji zabytków. Nadto, zawiadomienie Burmistrza B. przez LWKZ o włączeniu zabytku do wojewódzkiej ewidencji
zabytków zgodnie z § 15 cyt. rozporządzenia nie jest równoznaczne z ujęciem w takiej ewidencji. Burmistrz może włączyć
kartę adresową do GEZ po sprawdzeniu, czy dane są wyczerpujące i zgodne ze stanem faktycznym. Sam zatem kwalifikuje
obszar do ujęcia i nie jest związany stanowiskiem wojewódzkiego konserwatora.
Według strony, organ powinien wydać rozstrzygnięcie w oparciu o stan faktyczny i prawny w dniu załatwiania sprawy.
Niezasadnie więc Minister uznał, że organ wojewódzki był uprawniony do zajmowania stanowiska, a więc nie istniały
przesłanki do zastosowania art. 39 ust. 3 i 4 Prawo budowlane i art. 106 KPA.
Pominął również, że WSA w Lublinie wyrokiem z kwietnia 2017 r. II SA/Lu 1119/16 stwierdził bezskuteczność
czynności włączenia cmentarza do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Tym bardziej, że włączono teren do GEZ tylko
pod naciskiem LWKZ pomimo uznania, że nie występują na nim obiekty o wartości historycznej.
Skarżąca zaznaczyła, że złożyła także skargę na zarządzenie Burmistrza Miasta B. z (...).02.2017 r. w sprawie włączenia karty adresowej zabytku nieruchomego obejmującej ww. działki. Zakwestionowała stanowisko, że teren wymaga
ochrony i opieki ze względu na szczątki ludzkie, zachowanie wartości historycznych, zagrożenie dla wartości zabytkowych, gdyż nie jest zabytkiem w świetle art. 3 pkt 1 u.o.z. Nie istnieje bowiem wiarygodna dokumentacja i nie ma dowodów,
że znajdował się tam cmentarz. Na pewno istniał z-d produkcyjny, co oznacza, że teren ten przeznaczono na inny cel uchwała Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w B. z (...) lipca 1960 r. Nr (...).
Zgodnie z ustawą z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych użycie terenu cmentarnego na inny cel
może nastąpić po upływie 40 lat od dnia ostatniego pochowania zwłok (art. 6 ust. 1), co nastąpiło zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Specjalistyczne badania archeologiczne nie wykazały obiektów świadczących o istnieniu
cmentarza żydowskiego. Dokumenty powołane przez organy nie są miarodajne, gdyż zawierają niepotwierdzone tezy, a
nie specjalistyczne badania naukowe. Bezprawna jest zatem sytuacja, w której organ po wpisaniu terenu do wojewódzkiej
ewidencji zabytków ze względu na istnienie cmentarza żydowskiego, później decyduje się na badania w celu potwierdzenia ww. działań. LWKZ w piśmie z 16.09.2016 r. wskazał, że jeśli badania georadarowe, czy archeologiczne nie wykażą
pochówków/szczątków ludzkich to odstąpi od umieszczenia go w wojewódzkiej ewidencji zabytków. Mimo to Minister
stwierdził, że szczątki ludzkie występują i mogą ulec zniszczeniu.
Spółka wskazała, że słyszy się o inwestycjach, podczas których odnaleziono szczątki ludzkie, które zabezpieczano a
roboty kontynuowano. Minister różnie traktuje szczątki ludzkie i szczątki ludzkie żydowskie tylko dlatego, że prowadzenie prac ziemnych jest niezgodne z religią i tradycją żydowską. Bezzasadne jest zatem stanowisko organu oraz sprzeczne
z definicją zabytku. Wypacza prawo i ingeruje we własność skarżącej. Badania archeologiczne z 2010 r. wykonane na
zlecenie Wojewody L. w porozumieniu z LWKZ nie potwierdziły wykopów grobowych ani pochówków, w tym zbiorowej
mogiły ofiar terroru z II Wojny Światowej. Ponadto, z badań zleconych w 2016 r. przez skarżącą wynika, że nie występują
nagrobki ani mogiły. Komisja powołana przez Burmistrza Miasta B. w protokole z 25 listopada 2016 r. też nie stwierdziła
nagrobków, obiektów świadczących o zabytkowym charakterze tego terenu (pismo Instytutu Archeologii Uniwersytetu
Ł. z 25.11.2016 r. oraz z 30.11.2016 r., protokół komisji z 25.11.2016 r.). Ochrona tego terenu w rzekomym interesie społecznym jest zatem skutkiem dowolnej, subiektywnej oceny Ministra, bez odniesienia do wszystkich kryteriów definicji
"zabytku" i bez wykazania, że jej zachowanie leży w interesie społecznym.
Ponadto, LWKZ nie określił precyzyjnie zabytkowego obszaru. Nie można włączyć części działki bez określenia
granic terenu i jego powierzchni. Nie sporządzono mapy, pomimo tego Minister uznał, że nie ma to znaczenia w sprawie.
Cmentarz żydowski wpisano do rejestru zabytków pod nr (...) decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Z. z
(...) marca 1990 r. i obejmuje on działkę nr (...) graniczącą z działkami inwestycyjnymi. Skoro dokonano wpisu, to w
oparciu o badania i analizy.
Ponadto, strona otrzymała pismo z WUOZ z 27 czerwca 2016 r., że teren ten nie jest wpisany do rejestru zabytków
i nie figuruje w gminnej ewidencji zabytków.
Dodatkowo działki objęte są miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego B.-Piaski I Etap z 8.11.2000 r.
(od 5.03.2001 r.) i mają przeznaczenie: działka nr (...) - teren zieleni publicznej urządzonej (3.ZP.B); działka nr (...) wielofunkcyjny teren usług komercyjnych i publicznych (2.U.3); działka nr (...) - teren zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej (3.M.W.5.Z); działka nr (...) - ulica dojazdowa (KD). Plan uzgodnił wojewódzki konserwator zabytków bez za3