Sąd Okręgowy analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazał, że najistotniejszą rolę dla ustalenia stanu
faktycznego w sprawie odegrały nagrania dźwięku zawierające bezpośredni, niezakłócony przebieg rozmów pozwanego
z pracownikami biura, podczas których rozmów pozwany używał słów godzących w dobra osobiste powódki. Nagrania
dźwiękowe zostały przekształcone na stenogramy, które również znajdują się w aktach sprawy i stanowią materiał dowodowy.
Sąd przeprowadził także dowód z zeznań kilkudziesięciu świadków, którzy zeznawali na okoliczność relacji panujących w (...) spółce z z o.o., zachowania się pozwanego w stosunku do powódki. Zeznania tych świadków pozostawały co
do zasady wiarygodne, niemniej jednak ich moc dowodowa była różna.
Świadkowie P. D. i A. S. (1) nie potwierdzili twierdzeń powódki związanych z realizacją projektu, co więcej - nie
pamiętali tego, jakoby pozwany miał stosować wobec powódki jakiekolwiek szykany, negatywnie wypowiadać się o
Polakach. W ocenie Sądu a quo, zeznania wymienionych świadków nie były przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż
świadkowie pozostają w oczywistym konflikcie interesów, albowiem spółka, w której pozwany jest zatrudniony, wciąż
pozostaje kontrahentem świadków.
Świadkowie S. B. i I. K. (2) przyznali, że to oni byli inspiratorami nagrywania rozmów powódki z pozwanym, następnie
przekazania tychże nagrań redaktor (...) – E. S..
Zeznania świadków A. K. (1) i D. K. (1), E. S. uznać należało za wiarygodne i spójne ze zgromadzonym materiałem,
gdyż byli to pierwsi świadkowie opisujący atmosferę panującą w przedsiębiorstwie (...) – atmosferę mobbingu i nerwowych poczynań pozwanego, nadto k E. S. przedstawiła sytuację związaną z audycją telewizyjną. Zeznania świadków B.
S. oraz J. M. - okazały się znikomo przydatne dla ustalenia stanu faktycznego sprawy, albowiem świadkowie nie byli
bezpośrednimi uczestnikami nagrań.
Zeznania świadków A. S. (2), E. C., M. P., M. O. i U. O. nie mogły być w dużej mierze uwzględnione, ponieważ
pozostawały wyraźnie sprzeczne ze zgromadzonym materiałem w postaci nagrań bezpośrednich rozmów toczących się
w biurze. Wiarygodność ich zeznań była w ocenie Sądu a quo wątpliwa także dlatego, że świadkowie ci są wciąż są
zatrudnieni w przedsiębiorstwie (...).
Świadkowie E. K., D. M. (1), D. M. (2), M. M. Z. K., K. S., A. S. (3), K. R. oprócz M. M. pracowali w innym
dziale przedsiębiorstwa – przy produkcji stojaków, więc nie mieli bezpośredniej wiedzy co do zdarzeń naruszających
dobra osobiste powódki, podobnie nieprzydatne dla rozstrzygnięcia były zeznania świadka D. W.. A. E., A. K. (2) i R. C..
Zeznania świadków D. L. , E. P. (1) i D. K. (2) dotyczyły stosunków panujących w spółce, zachowania się pozwanego co
do pracowników, w tym powódki, kierowanych do niej uwag, i do pewnego stopnia uzupełniały zgromadzony materiał
w sprawie, przedstawiono pewne szczegóły.
Świadkowie R. R., E. P. (2) potwierdziły, że pozwany cechował się agresją jeszcze przed zatrudnieniem w spółce
(...). Z kolei zeznania świadka H. T. częściowo stanowiły podstawę ustaleń faktycznych głównie w zakresie kampanii
wyborczej prowadzonej przez powódkę, sporu związanego z nieobecnością w pracy, co jednak nie niwelowało naruszenia
dóbr osobistych dokonanego przez powoda.
Co do dowodu z przesłuchania stron, to strony przedstawiły swoją optykę zdarzeń w szczególności co do wypowiedzi
kierowanych przez pozwanego do powódki, przyczyn, dla których te wypowiedzi były kierowane, a także, czy pozwany
w jakikolwiek sposób dyskryminował powódkę ze względu na jej poglądy polityczne czy narodowość. Sąd a quo w dużej
mierze odtworzył stan faktyczny w oparciu o twierdzenia powódki, które pozostawały spójne z pozostałym materiałem
dowodowym. Argumentacja pozwanego, w której częściowo przyznawał się do impulsywnych i negatywnych zachowań,
do pewnego stopnia nie pokrywała się z prawdą. Pozwany swoim postępowaniem, najprawdopodobniej pod wpływem
stresu, wyraźnie prezentował swoje skrajne poglądy polityczne i historyczne, jednak zdaniem Sądu Okręgowego żadne
emocje nie mogą w pełni usprawiedliwiać takiej postawy i nie niweczą tego, że doszło do naruszenia dóbr osobistych
powódki.
Reasumując, Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części
Powódka domagała się przed sądem udzielenia jej ochrony w związku z atakami słownymi pozwanego H. G. (1),
w związku z zarzutami o naruszaniu przez pozwanego jej godności osobistej na płaszczyźnie stosunków czysto międzyludzkich, stosunków pracodawca - pracownik oraz na płaszczyźnie obrażania uczuć narodowych.
Sąd Okręgowy zważył, że godność człowieka jest wspierana przez jego poczucie wartości wobec innych ludzi. Poczucie zaś przynależność do określonej grupy etnicznej, narodu jest elementem tego poczucia, a najbardziej wobec przedstawicieli innych narodów, czy też ludzi mówiących innym językiem. Elementy te, takie jak język, własna kultura, historia
8