instancji ustaleń o treści poszczególnych wpisów, skonkretyzowanych co do daty godziny oraz treści , iż wszystkie
one znajdowały się w polu widzenia tego Sądu z perspektywy dokonania ustaleń co do okoliczności przedmiotowych
i podmiotowych (koniecznie postaci zamiaru) na płaszczyźnie zarzuconego przestępstwa z art. 117 § 3 k.k. Odnosząc
się do argumentów przywołanych w apelacji prokuratora Sąd Apelacyjny miał na uwadze iż:
- rację ma prokurator na poziomie modelowym, iż istnienie zamiaru podlega dowodzeniu jak każda inna okoliczność
faktyczna, podobnie jak w zakresie twierdzenia , iż prawidłowa z perspektyw art. 7 k.p.k. 410 k.p.k. ocena dowodów
której efektem są ustalenia faktyczne nie może sprowadzać się do afirmowanie pojedynczego dowodu, rzecz jednak
w tym iż , in concreto Sąd I instancji tak nie postąpił dając wiarę wyjaśnieniom oskarżonego co do motywów którymi
kierowała się dokonując określonych wpisów.
- nie przemawia przeciwko prawidłowości oceny Sądu I instancji wskazana przez prokuratora okoliczność
odwoływania się poprzez umieszczanie wpisów do osób prezentujących (w tym pełniących funkcje publiczne)
określoną postawę światopoglądową czy polityczną, niezależnie od zdecydowanego nie podzielania poglądów w tym
zakresie wyrażanych przez osoby wskazane w apelacji prokuratora , analogicznie odwoływanie się do wypowiedzi
z szeroko rozumianego kręgu teorii spiskowych, ruchu antyszczepionkowych niezależnie od tego jak krytycznie
oceniać brak naukowych czy racjonalnych podstaw do formułowania wielu tez pojawiających się co do szeregu
kwestii, w znakomitej większości nie związanych z napaścią Rosji na Ukrainę , podobnie jak skrajnie naiwne postawy
pacyfistyczne w zakresie twierdzeń o pozytywnych skutkach np. braku stacjonowania wojsk (...) na terenie Polski ,
- przywołane przez prokuratora w apelacji (strona 4 apelacji) wpisy np. tiret czwarty mają w części wydźwięk
ksenofobicznych (antysemicki) (obok stanowczych wypowiedzi dotyczącej trwającej od dłuższego czasu , także
pomiędzy historykami czy organami władz Polski i Ukrainy, dyskusji dotyczące tzw. zbrodni (...) , w szczególności
upamiętniania na terenie Ukrainy twórców takich organizacji jak (...) i (...)) natomiast nie oznacza to aby
stanowiły one wyraz zamiaru bezpośredniego popierania wojny napastniczej, niezależnie od tego jak krytycznie
oceniać formułowanie tego rodzaju opinii, czy też tiret 6 zawierający określone stanowcze wypowiedzi oceniające
funkcjonowanie państwa i społeczeństwa polskiego w zestawieniu ze skrajnie naiwną, a przez to wadliwą ocenę
„robienia porządku w swoim kraju” przez prezydenta Rosji, „porządki” które w przypadku oskarżonej oznaczałoby
pozbawienie możliwości formułowania tego rodzaju ocen jak tolerowane w demokratycznym społeczeństwie, fizyczne
niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia osób prezentujących opozycyjne postawy, czy instrumentalne wykorzystywanie
surowej odpowiedzialności karnej dla tłumienia jakiejkolwiek krytyki władzy rosyjskich, chociażby na płaszczyźnie
nazewnictwa napaści dokonanej na Ukrainę ,
- z perspektywy ustalenia istnienia zamiaru bezpośredniego niezwykle ostrożnie zadaniem Sądu Apelacyjnego
należy dokonywać interpretacji poszczególnych treści wszędzie tam gdzie nie są one wprost wyrazem określonego
nastawienia i gdzie podane rozumienie określonej treści (w apelacji określone „w domyśle „) szczególnie w przypadku
osób, na co wcześniej zwrócono uwagę, prezentujących określone, specyficzne rozumienie kwestii narodowościowych ,
i społeczeństwa, państwa wolność indywidualnych i ich ograniczeń itp.
W konsekwencji wobec nie przedstawienia argumentów pozwalających podważyć ocenę dowodów i jej następstwo
w zakresie ustalenia o braku istnienia zamiaru bezpośredniego po stronie oskarżonej , a przez to braku koniecznego
znamienia podmiotowego , należało zaskarżony wyrok utrzymać w mocy.
O wydatkach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art.636 § 1 k.p.k. mając na uwadze ,że apelację ,
która nie została uwzględniona , wniósł wyłącznie oskarżyciel publiczny .