Z art. 10 ust. 1 EKPC wynika, że „każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania
poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na
granice państwowe (…). (ust. 1). Zgodnie z art. 10 ust. 2 EKPC korzystanie z tych wolności pociągających za sobą
obowiązki i odpowiedzialność może podlegać takim wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom,
jakie są przewidziane przez ustawę i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym w interesie bezpieczeństwa
państwowego, integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego ze względu na konieczność zapobieżenia
zakłóceniu porządku lub przestępstwu, z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw
innych osób oraz ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i
bezstronności władzy sądowej (ust. 2).”. Prawo wolności wypowiedzi wynika także z art. 54 Konstytucji zgodnie, z
którym „każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich opinii oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”.
Z treści art. 10 EKPC należy wywieść, że swoboda wypowiedzi nie ma charakteru absolutnego, może w określonych
przypadkach podlegać ograniczeniom i sankcjom.
Ingerencja w wolność słowa jest możliwa jedynie w przypadku przeprowadzenia pozytywnego trójstopniowego testu,
co wynika z art. 10 ust. 2 EKPC. Po pierwsze, możliwość ingerencji musi wynikać z prawa krajowego (kryterium
legalności formalnej). Po drugie, ingerencja może nastąpić jedynie w przypadku, jeżeli służy ochronie wyraźnie
wskazanych przez art. 10 ust. 2 dóbr lub interesów (kryterium celowości). Ponadto ingerencja musi być uznana za
konieczną w demokratycznym społeczeństwie (kryterium konieczności). Jedynie w przypadku spełnienia łącznego w/
w przesłanek możliwe jest ograniczenie wolności słowa. Brak spełnienia przesłanki celowości zwalnia z obowiązku
przeprowadzenia testu konieczności.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku wydanym w sprawie (...) przeciwko Rosji, z dnia 15 marca 2022
roku (skarga (...)) wskazał, że pojęcia „ochrony dobrego imienia innych osób” nie należy ograniczać wyłącznie
do osób fizycznych. Ochrony takiej mogą domagać się także osoby prawne. Trybunał rozróżnił jednak status osób
prawnych (czy to publicznych, czy prywatnych) prowadzących działalność gospodarczą od statusu organu władzy
wykonawczej, której powierzono wykonywanie władzy państwowej. Podkreślił, że osoby prawne zaangażowane
w działalność gospodarczą mają uzasadniony cel w ochronie sukcesu handlowego i pozycji przedsiębiorstwa ze
względów ekonomicznych, gdyż podmioty takie opierają się na swym dobrym imieniu, aby przyciągnąć konsumentów
i uzyskać przychód, podczas gdy organy wykonujące władzę państwową istnieją, by służyć społeczeństwu i
są utrzymywane z podatków. Dla zapobieganiu nadużyciom władzy i korupcji urzędu publicznego w ustroju
demokratycznym, wszelkiego rodzaju działalność organu władzy publicznej musi podlegać szczegółowej kontroli
nie tylko ze strony organów władzy ustawodawczej i sądowej, lecz także ze strony opinii publicznej. Osłanianie
organów władzy wykonawczej, które mają możliwość odpowiedzi na wszelkie negatywne zarzuty pod ich adresem w
„sądzie opinii publicznej” za pośrednictwem swych relacji publicznych, przed krytyką medialną poprzez przyznanie
im „renomy handlowej” może poważnie naruszać wolność środków masowego przekazu. Pozwolenie organom
władzy wykonawczej na wnoszenie powództw o zniesławienie przeciwko członkom mediów nakłada nadmierne i
nieproporcjonalne obciążenia na media i może mieć nieuchronny mrożący wpływ na media przy wykonywaniu przez
media zadań w postaci przekazywania informacji i sprawowania roli publicznego strażnika demokracji. Trybunał
podkreślił, że ze względu na swą rolę w demokratycznym społeczeństwie interesy organu władzy wyposażonego w
uprawnienia państwowe dla zachowania dobrego imienia, różnią się zasadniczo zarówno od prawa ochrony dobrego
imienia przez osoby prywatne, jak i od interesów w zachowaniu dobrego imienia przez różne podmioty prawne,
prywatne lub publiczne, które funkcjonują na wolnym rynku. Ponadto Trybunał stwierdził, że cywilne postępowanie o
zniesławienie, wszczęte w imieniu własnym przez podmiot, który wykonuje władze publiczną, nie może co do zasady,
być postrzegane jako realizacja uprawnionego celu „ochrony dobrego imienia innych osób” na podstawie art. 10 ust.
2 Konwencji. Okoliczność ta nie wyklucza, by indywidualni członkowie organu władzy publicznej, których można
łatwo zidentyfikować wobec ograniczonej liczby członków tego organu oraz wobec charakteru zarzutów wymierzonych
przeciwko nim, byli uprawnieni do wszczęcia postępowania o zniesławienie w imieniu własnym. Uznawszy ingerencję
w wolność słowa skarżących za niespełniającą kryterium celowości, Trybunał odstąpił od badania, czy była ona