w którym się coś prostuje to żądanie żeby jakby odkręcić historię, że czegoś takiego nigdy nie było jest żądaniem w
ocenie Sądu zbyt daleko idącym. Wprawdzie orzecznictwo w tej chwili nie tylko w Polsce, ale na świecie boryka się
z tymi kwestiami dotyczącymi prawda prawa do niepamięci, czy prawa do niebycia w Internecie, ale w ocenie Sądu
jest to żądanie za daleko idące. Jeżeli chodzi o żądanie nakazania, zapłacenia tej stosownej kwoty tutaj wnioskodawca
żądał 2.000 złotych, w ocenie Sądu adekwatną kwotą będzie kwota 1.000 złotych. Sąd tu już nie będzie cytował
szczegółowo orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw w Luksemburgu, w którym ale to orzecznictwo jest jakby,
które mówi o tym, że przy ochronie dóbr osobistych mamy do czynienia no z dwoma wartościami, z jednej strony
wartością konstytucyjną, jaką jest wolność słowa, z drugiej strony znowu z wartością konstytucyjną, jaką jest prawo
do czci dobrego imienia i te, te dwie normy konstytucyjne się ścierają i Sąd orzekając w sprawach pewnych grzywny,
czy zadośćuczynienia w przypadku naruszenia dóbr osobistych powinien tą, tą grzywnę, czy też to zadośćuczynienie
miarkować, a żeby nie powodować, że zbyt wysoka grzywna, czy też zadośćuczynienie ogranicza tą wolność słowa żeby
jakby nie było tak zwanego takiego tego artykułu mrożącego żeby ten wypowiadający się na przyszłość już 10 razy
się może 3 razy to powinien się zastanowić, ale nie 10 prawda nad tym, czy on oczywiście może takie słowo, czyli
krótko mówiąc Europejski Trybunał mówi tutaj, że no te wysokość tych, tych, tych kwot należy jednak miarkować
żeby one nie były wygórowane, żeby były adekwatne. I tak samo Sąd tutaj uznał tutaj wprawdzie żądanie nie było jakoś
żądaniem bardzo wygórowanym, bo 2.000 złotych to nie jest kwota bardzo wygórowana no, ale też biorąc pod uwagę
naruszenie tutaj prawa wyborczego i podanie nieprawdy Sąd uznał, że adekwatną kwotą będzie tutaj kwota 1.000
złotych, przy czym Sąd tutaj brał pod uwagę, bo Sąd w ogóle zastanawiał, czy w ogóle zastosować tą, tą jakby swoistą
grzywny no, czy przez to nakazanie wpłacenia tej kwoty tym nie mniej Sąd uznał, że skoro w dzisiejszych czasach nasze
życie polityczne no niestety schodzi bardzo niebezpiecznie w kierunku właśnie inwektyw i, i bardzo, bardzo jakby to
powiedzieć no złego języka coraz bardziej się radykalizuje i temu trzeba dać [? 02:03:59.019] time. Jeszcze raz prawem
w kampanii wyborczych jest zachęcanie do głosowania na kandydata X i zniechęcanie do głosowania na kandydata Y
i nie mniej nie możemy się w tym posuwać do nieprawdy, do inwektyw, no właśnie do takich nadużyć jak wyłudził,
forsował, indoktrynację robił to jest w ocenie Sądu za daleko idące i Sąd mając tutaj na uwadze zarówno prewencję
ogólną jak i prewencję szczególną to znaczy żeby jednak uczestnik postępowania może nie 10, ale 2 razy się zastanowił
nad tym, co pisze i jak najbardziej ma prawo żeby zniechęcać mówi, że ten kandydat jest niedobry, ale nie koniecznie
musi używać tego typu słów ja wyłudził prawda, forsuje i tak dalej, ale też no Sąd ma na uwadze tą prewencję ogólną,
że jednak skoro ten język polityczny się radykalizuje to Sądy powinny temu dać wyraz w swoim orzecznictwie żeby
to zatamować, bo jak mówi zresztą najstarsza, czy jedna z najstarszych religii na początku było słowo i od słowa się
zaczyna, najpierw się zaczyna szkalować kogoś słowem, później się zaczyna go poniżać, później przychodzi przemoc
fizyczna i tak dalej i tak dalej tak, że to słowo wbrew pozorom jest bardzo ważne. Godność człowieka jest godnością
bardzo ważną dlatego, że ona może prowadzić do, już i tak jesteśmy społeczeństwem bardzo podzielonym, więc trzeba
temu dać [? 02:05:46.764] time. Różnimy się, wspierajmy się, ale w sposób kulturalny, grzeczny, nie używając za
dalekich, za dalekich tutaj słów, a zatem w ocenie Sądu 1.000 złotych będzie tutaj to roszczenie w zakresie 1.000
złotych jest roszczeniem zasadnym, co do tej wysokości. Jeżeli chodzi o koszty postępowania to Sąd tutaj orzeka w
trybie art. 520 Kodeksu postępowania cywilnego, czyli każda strona ponosi własne koszty, przy czym Sąd tutaj jakby
tylko w części uwzględnił powództwo, w części nie, więc te koszty się adwokackie i tak nawzajem, nawzajem...