otrzymali, to nie wywieszaliby flag ze swastykami, nie podnosiliby rąk do faszystowskich pozdrowień oraz nie wznosiliby
zawołań „(...)!”, „(...)”. Mając powyższe na uwadze, ustalenia faktyczne w tym zakresie poczynione przez Sąd I instancji
są w pełni trafne.
Na podstawie ujawnionych przez Sąd Okręgowy opinii biegłych: T.S. (k. (...), t. VI akt Sądu Rejonowego dla (...) o sygn.
V K - 2407/07) oraz G.S. (k. (...), t. I tych ze akt), a także doświadczenia życiowego i orzeczniczego, można jednoznacznie
stwierdzić, że rozumienie symbolu swastyki, pozdrowień polegających na podnoszeniu wyprostowanej prawej ręki wraz z
okrzykiem „(...)” od czasu zakończenia II W. Światowej w europejskiej kulturze jest jednoznacznie kojarzona z ideologią
nazistowskich Niemiec.
Niewątpliwie zachowanie oskarżonych polegało na propagowaniu totalitarnego ustroju państwa. Zgodnie z uchwałą Sądu
Najwyższego z 28 marca 2002 r., sygn. I KZP - 5/02 „propagowanie, w rozumieniu art. 256 KK, oznacza każde zachowanie polegające na prezentowaniu faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, w zamiarze przekonania
do niego” (OSNKW rok 2002, nr 5-6, poz. 32). Należy przy tym podkreślić, że propagowanie w rozumieniu art. 256
§ 1 KK może być kierowane zarówno do osób, które są już przekonane do negacji demokratycznego ustroju państwa i
pochwalają ustrój totalitarny, gdyż w tym wypadku utwierdza te osoby w swoich poglądach, jak i do osób, które sprawcy
chcą przekonać do swoich antydemokratycznych idei.
Działanie oskarżonych miało charakter publiczny nie tylko dlatego, że koncerty były otwarte dla nieograniczonego kręgu
osób, które zapłaciły za bilet i których wygląd nie wzbudzał podejrzeń, że reprezentują poglądy przeciwne. Poza tym,
na stronach internetowych reprezentujących poglądy neonazistowskie były zamieszczone informacje o czasie i miejscach
tych koncertów, a po koncertach zamieszczane relacje z nich.
Należy także przyjąć za trafne, że oskarżeni nawoływali do nienawiści z powodów wymienionych w art. 256 KK. Chodziło
bowiem o „tego typu wypowiedzi, które wzbudzają uczucia silnej niechęci, złości, braku akceptacji, wręcz wrogości do
poszczególnych osób lub całych grup społecznych czy wyznaniowych bądź też z uwagi na formę wypowiedzi podtrzymują
i nasilają takie negatywne nastawienia i podkreślają tym samym uprzywilejowanie, wyższość określonego narodu, grupy
etnicznej, rasy lub wyznania” (postanowienie SN z 5.02.2007 r. IV KK - 406/06 - OSNwSK rok 2007/1/367).
Niewątpliwie rasistowski i ksenofobiczny charakter miały także opracowane przez oskarżonego M.R. na przełomie lat
2008 i 2009 wzory wlepek, w tym o treści: (...)s”, „(...), (...) (...)i!”, „(...)”. Taki charakter miały także zamówione przez
oskarżonego M.R. w styczniu 2009 r. za pośrednictwem strony internetowej „(...)” zamówił u M.D. w ilości 7.500 sztuk
opracowane przez M.R. oraz F.P. wlepki o treści: "(...) (...)w”, "(...)s, (...)!” z wizerunkiem m.in. J.S., W.J., "(...)i, (...)
(...)i!”, "(...), (...) (...)a”, „(...)”, „(...)”. Niewątpliwie nawoływały one do nienawiści ze względów rasowych, narodowościowych i wyznaniowych.
Wskazane nalepki (wlepki) zawierały one typowe dla języka neonazistowskiego techniki kamuflażu treści kontrowersyjnych z moralnego i prawnego punktu widzenia oraz gry komunikacyjne oparte na zaprogramowanej niejasności przekazu,
którego sens ma zostać bez trudu rozszyfrowany przez odbiorę. Zawarte zaś w nich treści słowne i graficzne propagowały
totalitarny ustrój państwa oraz wzywały do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych i wyznaniowych.
Stąd zasadnie Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał oskarżonych: F.P., W.C., P.G. (1), M.R., T.M. (1) i G.D. za winnych
przypisanych im przestępstw z art. 256 § 1 KK. Rolę każdego z oskarżonych szczegółowo omówiono w zaskarżonym
wyroku, w tym także co do sposobu kolportowania ulotek i nalepek. Odnosi się to również do roli oskarżonego G.D.,
bez którego zaangażowania i przewiezienia samochodem pozostałych sprawców, nie byłoby możliwe rozklejenie ulotek
w którym czasie. Wykazał to w sposób przekonujący i pełny Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i
nie ma potrzeby ponownie odnosić się do wiarygodności dowodów wskazujących na sprawstwo oskarżonego G.D. W
szczególności, Sąd Okręgowy przekonująco wykazał, że z uwagi na porę nocną kolportowania ulotek, oddalone miejsca
kolportażu, niemożność korzystania z komunikacji miejskiej w porze nocnej oraz potrzebę zachowania anonimowości
przez sprawców i sprawnego przemieszczania się, niewiarygodna była wersja o tym, że oskarżony G.D. nie brał udziału w
przestępstwie. Przeciwnie, okoliczności te, w połączeniu z doświadczeniem życiowym przemawiają za tym, że oskarżony
ten rozwoził pozostałych sprawców swoim samochodem.
Jednocześnie należy zauważyć, że Sąd Okręgowy we Wrocławiu nie był bezkrytyczny w rekonstrukcji ustaleń faktycznych, gdyż zakwestionował zarzut prokuratora, jakoby podczas koncertu w dniu 11 listopada 2008 r. w D. w klubie (...)
położonym przy ul. (...) również prezentowane były treści neonazistowskie i dyskryminacyjne, połączone z propagowaniem nienawiści. Na podstawie wyjaśnień oskarżonych: K.S. (2) (k. (...), t. V), T.M. (1) (k. (...), t. VIII), F.P. (k. (...), t.
XLII) i P.Z. (1) (k. (...), t. VII) oraz zeznań świadka M.P. (1) (k. (...), t. XI, (...), t. XLII) Sąd I instancji ustalił bowiem,
że koncert organizowany był z okazji święta Dnia Niepodległości i poprzedzony marszem spod pomnika położonego w
32