W ocenie Sądu tak rozumianym prawem do swobody wypowiedzi dziennikarskiej objęta była również przedmiotowa
audycja emitowana w programie (...) Przede wszystkim na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach
sprawy nie sposób stwierdzić, żeby fragmenty podręcznika (...) cytowane na antenie, jak i informacje na temat życiorysu
osoby autora podręcznika, w tym pełnienia przez niego funkcji europosła, czy też napisania książki (...) były nieprawdziwe.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że sporna audycja była emitowana programie radiowym o charakterze publicystycznym. Do audycji takich można zaliczyć te, które informują
o ważnych społecznie wydarzeniach, co łączy się nie tyko z interpretacją rzeczywistości, jej wyjaśnieniem, poszerzaniem
kontekstów, ale również przedstawianiem subiektywnego punktu widzenia w danej sprawie, czy też prognozowaniem na
podstawie faktów. Wywiad zaliczany jest do form z pogranicza informacji i publicystyki. Encyklopedia PWN w ramach
definicji publicystki wskazuje na wypowiedzi na aktualne tematy przedstawiające wyraźne poglądy i opinie, często
o charakterze polemicznym, tendencyjnym lub wręcz prowokacyjnym. Wyróżnia się publicystykę społeczną, polityczną,
kulturalną, czy też gospodarczą. Uczestnicy debaty publicznej często pod wpływem emocji, ale także i świadomie używają
określeń skrajnych. Jednocześnie, jak wskazuje orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego „Nie ma wolnej, swobodnej,
demokratycznej debaty,
w sytuacji, w której poziom emocji i soczystość używanego języka miałaby być z góry narzuconym standardem, określonym w sposób sformalizowany i zbiurokratyzowany przez organy władzy publicznej” (por. wyrok TK z 11 października
2006 r., sygn. akt P 3/06).
Nadmienić trzeba, że przedmiotem oceny Sądu, nie jest treść i zawartość podręcznika (...), jak też jego przydatność do
nauczania uczniów. Rolą Sądu w niniejszej sprawie jest ocena treści spornej audycji, w tym użytych przez osoby biorące w
niej udział sformułowań przez pryzmat norm z art. 18 ust. 1 u.r.t., w kontekście wyrażania opinii stanowiących ich własną
oceną znanych im fragmentów podręcznika, udostępnionych przez wydawnictwo na swojej stronie internetowej. Wskazać
trzeba, że już samo udostępnienie na stronie internetowej przez wydawnictwo określonych fragmentów przyszłego podręcznika dla uczniów wiązało się z potencjalną oceną udostępnionego materiału przez szerszy zakres odbiorców, a zatem
także generowaniem opinii pochlebnych, jak i nieprzychylnych. Krytyka dzieł literackich, naukowych, publicystycznych
zdaniem Sądu jest nieodłącznym elementem pracy dziennikarskiej , której towarzyszą zarówno porównania, jak i różne
odniesienia. Samego faktu krytyki danego dzieła, utworu, w tym wypadku podręcznika nie można uznawać automatycznie za próbę wytworzenia u odbiorców jego negatywnego obrazu.
Organ w uzasadnieniu decyzji przywołał pewną argumentację, która następnie w odpowiedzi na odwołanie została bądź
rozbudowana, bądź w znacznej mierze zmieniona, przeredagowana.
W każdym bądź razie pojawiły się tam zupełnie nowe twierdzenia, czy oceny.
W ocenie Sądu argumentacja Organu opiera się na treściach, których nie ma w audycji,
a uzasadnienie decyzji stanowi próbę poszukiwania uzasadnienia dla nałożenia kary za pojedyncze krytyczne wypowiedzi
na temat podręcznika dla młodzieży. Analiza zapisu spornej audycji, w tym treści art. 18 ust. 1 u.r.t. poglądów doktryny
oraz orzecznictwa judykatury nie pozwala na uznanie, że audycja ta propagowała działania sprzeczne z prawem, poglądy
i postawy sprzeczne z moralnością
i dobrem społecznym oraz zawierała treści nawołujące do nienawiści i treści dyskryminujące kogokolwiek. Sąd nie stwierdził także naruszenia godności autora podręcznika, abstrahując już od okoliczności, że ewentualna ochrona jego dóbr
osobistych nie jest objęta przedmiotowym postępowaniem wobec dyspozycji art. 18 ust. 1 u.r.t., który co do zasady dotyczy ochrony interesu publicznego.
Hipotezą tego przepisu objęto tylko propagowanie działań sprzecznych z prawem, lub polską racją stanu oraz propagowanie postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym.
W orzecznictwie dostępnych jest wiele definicji słowa „propagować”. Sąd Najwyższy
w wyroku z dnia 2 lipca 2013 r. (III SK 42/12) wskazał, że: „Czasownik „propagować”, którym posłużono się w treści
art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii służy odróżnianiu audycji, których emisja może prowadzić do pociągnięcia nadawcy do
odpowiedzialności na podstawie art. 53 ust. 1 ustawy
15