odnoszone do poszczególnych jednostek są w sprawie bez znaczenia . Wręcz przeciwnie , uznał że obie te przesłanki mają
dla sprawy znaczenie , ale należy je widzieć łącznie , a nie rozłącznie – jak tego chcą skarżący . Apelacja w zakresie oceny
materiału dowodowego stanowi więc wyłącznie polemikę z prawidłowo dokonanymi przez Sąd Rejonowy ustaleniami ,
a jak wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 2 grudnia 1998 r. , w sprawie I CKN 954/98 (system
informacji prawnej LexPolonica nr 1546802) o naruszeniu art. 233 § 1 KPC nie stanowi w szczególności, że określone
okoliczności ustalone zostały wbrew zeznaniom skarżącego, czy też że ich ustalenie jest wynikiem oceny materiału dowodowego nie takiej, jak oczekiwał skarżący (korzystnej dla niego).
Nie można uznać za zasadny zarzutu dokonania ustaleń sprzecznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, polegających na przyjęciu , że pochodzenie uczestników, okoliczności wyjazdu z Polski, pozbawienie obywatelstwa,
brak możliwości uzyskania wiz wjazdowych do Polski, zaniechanie działań przez ustanowionych pełnomocników, informacje uzyskane o pozostawionym w Polsce majątku, informacje o sytuacji narodowości żydowskiej w Polsce nie miały
wpływu na przeświadczenie uczestników o skuteczności dochodzenia roszczeń w sytuacji gdy wszystkie te okoliczności
brane pod uwagę łącznie powodowały , że zachodziło wysokie prawdopodobieństwo oczywistej nieskuteczności podejmowanych działań, stan niemożności efektywnego dochodzenia na drodze prawnej wydania rzeczy, co należy uznać za
siłę wyższą – pełnomocnicy ustanowieni do działania w imieniu uczestników i ich rodzin w latach 1946-1947 mieli możliwość podejmowania kroków prawnych po 1948 r. w sytuacji gdy pełnomocnicy ci mieli podejmować szeroko zakrojone
działania wyłącznie w latach 1946-1947 , nagle po roku 1948 nie dokonali żadnych czynności, do których wcześniej byli
upoważnieni co wynikało z wprowadzenia w 1948 roku polityki socjalistycznej i szeroko zakrojonych działań skierowanych przeciwko narodowości żydowskiej. Zarzut ten opiera się przede wszystkim na tezie , że wszystkie wskazane okoliczności obiektywne miały wpływ na subiektywne przeświadczenie skarżących o ewentualnej nieskuteczności wszelkich
działań windykacyjnych w Polsce , co skutkuje zawieszeniem biegu terminu zasiedzenia wobec zaistnienia siły wyższej .
Jednakże nie taki jest wywód Sądu Rejonowego . Sąd I instancji wskazuje , że wobec obiektywności przesłanki siły wyższej , subiektywne i nie poparte innymi dowodami przekonanie o bezskuteczności działań jakie można by podjąć przed
Sądem nie jest wystarczające dla zaistnienia skutki zawieszenia . Powołał się tu Sąd Rejonowy na orzecznictwo Sądu
Najwyższego . I istotnie , w postanowieniu z dnia 16 stycznia 2009 r. , w sprawie V CSK 249/08 (system informacji prawnej). Sąd Najwyższy w stanie faktycznym identycznym jak w tej sprawie uznał , że podstawowe znaczenie przy ocenie
tego czy mamy do czynienia z siła wyższą sprowadza się do ustalenia, czy rzeczywiście właściciel nie mógł skutecznie
zrealizować przysługujących mu roszczeń windykacyjnych. Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 6 KC, ciężar wykazania takiej okoliczności spoczywa na właścicielu. Skoro siła wyższa jest rozumiana obiektywnie, to nie wystarczy
tylko wykazanie, że w odczuciu właściciela było to niemożliwe. Niewystarczające jest także powołanie się na zasady
doświadczenia życiowego, bez jakiejkolwiek próby wyjaśnienia czy w sytuacji uczestników postępowania i ich poprzedników prawnych sytuacja społeczno- polityczna przez cały okres do 1989 r. wykluczała realną możliwość realizacji roszczenia windykacyjnego. Zważywszy, że przebywali oni przez ten czas poza granicami Polski, nie groziło im praktycznie żadne niebezpieczeństwo w razie wystąpienia z takim roszczeniem poprzez ustanowionego pełnomocnika. Sytuacja
społeczno-polityczna panującą w Polsce nie może być usprawiedliwieniem dla właściciela, który od 1947 r. nie podjął
żadnych kroków prawnych w celu odzyskania swojej nieruchomości. Po pierwsze, ulegała ona istotnym zmianom, wraz
z pojawieniem się w 1956 r. odpowiedzialności Państwa za szkody wywołane władczymi działaniami funkcjonariuszy, a
następnie w 1980 r. sądownictwa administracyjnego. Po drugie, przez cały ten czas możliwość występowania z roszczeniami windykacyjnymi nie była ani formalnie, ani w praktyce włączona. Nie można więc bez poparcie tego dowodami
przyjmować, iż doświadczenie życiowe wskazuje na to, iż uczestnicy postępowania, ani ich poprzednicy prawni, mieli
wyłączoną realną możliwość prawnie gwarantowanej ochrony przysługującego im prawa własności do spornej działki.
Teza apelacji , że po 1956 r. nie doszło do „odwilży” politycznej , także w zakresie stosunku władzy do osób narodowości
żydowskiej , jak i o „niewłaściwym” (w „socjalistycznym” rozumieniu tego słowa) pochodzeniu społecznym nie wymaga
analizy . Stoi bowiem w sprzeczności z prawdą historyczną . Oczywiście , w latach 1968 – 1972 doszło do istotnego
zaostrzenia „kursu” wobec osób narodowości żydowskiej , ale był to kres historycznie krótki i samo jego zaistnienie nie
przeczy tezie o „odwilży politycznej” po roku 1956 .
Skarżący postawili także Sądowi Rejonowemu zarzut naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć na wynik
sprawy, tj. art. 228 § 2 KPC polegającego na przyjęciu przez Sąd faktów znanych Sądowi urzędowo, bez wcześniejszego
zwrócenia na nie uwagi uczestników, w sytuacji gdy z żadnych okoliczności sprawy nie wynika, aby zamieszkiwanie za
granicą, a tym bardziej utrata obywatelstwa polskiego nie miała wpływu na możliwość sprawnego i skutecznego wykonywania prawa własności, gdyż jak wykazują uczestnicy taki wpływ miała w okolicznościach niniejszej sprawy. Zarzut
ten stanowi wynik błędnego odczytania uzasadnienia skarżonego postanowienia . Jak stanowi przepis art. 228 § 2 KPC
(przy odniesieniu się do § 1 - tu w zw z art. 13 § 2 KPC) fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu; to samo dotyczy faktów znanych Sądowi urzędowo, jednakże Sąd powinien na rozprawie zwrócić na nie uwagę stron. Przepis ten w
sprawie nie ma zastosowania . Fakt , że zamieszkiwanie za granicą , że utrata polskiego obywatelstwa nie przekłada się na
13