Przepis art. 38 ust. 1 Prawa prasowego precyzuje dyspozycję zawartej w art. 24 § 1 KC normy prawnej w odniesieniu do legitymacji biernej, statuując odpowiedzialność autora, redaktora, a także innej osoby, którzy spowodowali opublikowanie materiału prasowego, oraz wydawcy. (...) w rozumieniu tej ustawy jest decydujący względnie współdecydujący o publikacji materiałów prasowych dziennikarz (art. 7 ust. 2 pkt 6) albo osoba posiadająca uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji (art. 7 ust. 2 pkt 7), będąca "redaktorem naczelnym". Sąd Najwyższy rozważał problem odpowiedzialności redaktora naczelnego wielokrotnie. Zauważył, że redaktor naczelny może ponosić ją także na podstawie art. 38 Prawa prasowego, lecz tylko w razie ustalenia, że decydował o publikacji. Artykuł 38 powołanej ustawy łączy odpowiedzialność cywilną za spowodowane opublikowaniem materiału prasowego naruszenie prawa z udziałem w czynnościach, które ostatecznie doprowadziły do publikacji. Kwestią tą zajął się Sąd Najwyższy w powołanych w apelacji wyrokach z dnia: 26.09.2002 r. (III CKN 1037/00), 22.02.2001 r. (II CKN 587/00), 17.04.2002 r. (IV CKN 925/00), wyjaśniając, że do naruszenia dobra osobistego pokrzywdzonego dochodzi w wyniku wyrażającego się w "spowodowaniu opublikowania materiału prasowego" czynu niedozwolonego; odpowiedzialność na podstawie powołanego przepisu ponosić może także redaktor naczelny, lecz tylko w razie ustalenia, że decydował on o publikacji. Art. 7 ust. 2 pkt 7 w połączeniu z treścią art. 25 Prawa prasowego traktować można jedynie jako podstawę domniemania faktycznego, że osoba sprawująca w czasie publikacji konkretnego materiału funkcję redaktora naczelnego decydowała o jego publikacji (tak J. Sobczak, Prawo prasowe, Komentarz, str.848 - 849). Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany M. G. funkcję redaktora naczelnego pełni od roku 2003. Sporne publikacje ukazały się w roku 2007, z czego większość w numerze 40, zawierającym artykuł wstępny jego autorstwa pod tytułem (...), który odsyłał do "szczegółów na str.28 - 30". W tej sytuacji więc, gdy pozwany nie wykazał, że nie decydował lub nie współdecydował o wydaniu tych publikacji, nie może uwolnić się od odpowiedzialności za zawartą w pozostałych artykułach treść, która naruszała dobra osobiste powódki. Z przyczyn wcześniej wskazanych skutku odnieść nie mógł także zarzut naruszenia art. 448 KC. Skoro doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki, to Sąd Okręgowy mógł zasądzić na jej rzecz odpowiednią sumę zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przyznana przez Sąd pierwszej instancji kwota jest "odpowiednia" w rozumieniu powołanego przepisu, uwzględnia bowiem rodzaj i rozmiar doznanej przez powódkę krzywdy i z pewnością zapłacenie jej nie będzie stanowić nadmiernego dla pozwanych uszczerbku. Z zeznań M. G. wynika wszak, że uzyskiwany przez wydawcę ze sprzedaży (...) dochód kształtuje się w granicach 1.000.000 zł roczne (k. (...)). Trafnie - powołując się na dominujący w literaturze pogląd - podnosi apelacja, że przewidziane w art. 448 KC zadośćuczynienie może być przyznane tylko w przypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Rzecz jednak w tym, że w okolicznościach sprawy niniejszej wina pozwanego M. G. jako redaktora naczelnego nie budzi wątpliwości. Wypada zauważyć, że wina zachodzi wówczas, gdy sprawcy szkody można postawić zarzut zarówno obiektywnej, jak i subiektywnej niewłaściwości zachowania. Obiektywny element winy wypełnia każde zachowanie niewłaściwe, a więc niezgodne z przepisami prawa bądź z zasadami etycznymi, czy też w ogóle z obowiązkiem ostrożności, jakiej każdy człowiek w społeczeństwie powinien dochować, aby drugiemu nie wyrządzić krzywdy. Element subiektywny przejawia się w świadomości naruszenia cudzego prawa lub w będącej efektem lekkomyślności bądź niedbalstwa nieświadomości takiego naruszenia. Wcześniejsze rozważania prowadzić muszą do wniosku że zachowanie pozwanego M. G. wyczerpało oba te elementy winy. Apelacja musiała odnieść skutek w nieznacznym tylko zakresie, z obrazą art. 24 § 1 KC bowiem, nakazując przeproszenie powódki za nieuzasadnione porównanie jej do hitlerowskich zbrodniarzy odpowiedzialnych "za Zagładę Żydów", Sąd Okręgowy wyszedł poza granice dokonanego naruszenia jej dóbr osobistych. W żadnym z opublikowanych w (...) artykułów nie użyto takiego sformułowania, pozwany M. G. bowiem - jak zresztą prawidłowo Sąd ten ustalił - w artykule jego autorstwa stwierdził jedynie (i aż), że hitlerowcy z obozu w A. przyzwyczaili się do morderstw dokonywanych za płotem, F. K. zaś powołał się na wypowiedź Ł. W. o powinności wykupywania dzieci nienarodzonych i ocalania im życia "jak kiedyś wykupywano Żydów z getta". Uzasadniało to częściową zmianę wyroku przez dostosowanie jego treści do poczynionych w sprawie ustaleń. Podstawę orzeczenia w tym zakresie stanowi norma art. 386 § 1 KPC. Kolejna zmiana ma charakter wyłącznie techniczny, gdyż zobowiązuje pozwanych do zamieszczenia przeprosin nie - jak orzekł Sąd Okręgowy - w najbliższym, a w drugim, następującym po dniu uprawomocnienia się wyroku numerze czasopisma (...). Sąd Apelacyjny miał na względzie, że czasopismo to jest tygodnikiem, a tym samym z przyczyn technicznych, z uwagi na fakt, że wyrok wydany przez sąd drugiej instancji jest prawomocny z chwilą jego ogłoszenia, zamieszczenie przeprosin w najbliższym numerze mogłoby napotkać trudne do przezwyciężenia przeszkody. Pozostała zmiana tekstu wyroku Sądu pierwszej instancji stanowi wyłącznie drobną korektę redakcyjną. W pozostałej części apelacja jako bezzasadna z mocy art. 385 KPC uległa oddaleniu. Rozstrzygnięcie o kosztach znajduje oparcie w zasadach odpowiedzialności finansowej za wynik procesu, konkretnie zaś w art. 100 zdanie drugie w związku z art. 108 § 1 zdanie pierwsze oraz z art. 391 § 1 zdanie pierwsze KPC. Wysokość zasądzonej na rzecz powódki tytułem kosztów postępowania za drugą instancję kwoty wynika z § 6 pkt 5 oraz z § 11 16

Select target paragraph3