przestawał również — w agresywny sposób, często podniesionym głosem — wskazywać na wyższość Niemców nad
Polakami. Twierdził, że nienawidzi tego kraju, nie znosi polskich pracowników, że Polacy niczego nie potrafią itp. Treści
o charakterze rasistowskim, anty-polskim i dyskryminacyjnym ze względu na przekonania polityczne, były kierowane
pod adresem powódki, jednak były one prezentowane na forum publicznym. Treści takie były prezentowane wobec innych
pracowników biura, pracowników produkcji czy współpracowników firmy (dostawcy).
W dniu 16 listopada 2015 r. powódka od E. P. (1) dowiedziała się, że pozwany co jakiś czas atakuje kogoś innego oraz
że najwyraźniej przyszła pora na inną ofiarę. Doradziła, że albo powódka poczeka aż mu przejdzie, albo będzie zmuszona
znaleźć coś innego. E. P. (1) twierdziła, że zachowanie rasistowskie H. G. (1) nie jest czymś nowym, ponieważ pozwany
został wyrzucony z poprzedniej pracy właśnie za takie zachowanie i ma nawet jakieś problemy z niemieckim wymiarem
sprawiedliwości w tej sprawie.
W dniu 23 listopada 2015 r. w firmie nie pojawili się pracownicy produkcji a jedynie kadra menedżerska. Pozwany
zaczął wtedy mówić o Polakach „shit”, „idiots”, „suckers", "bełter is Africa", "fucking stupid country", "shou/d I stand
them on the wall [pokazuje pozorowane strzelanie] Kill them? I wanted, I want! No problem for mel I would kil) every
Polak, scheiss egal", „l hate this idiots", "idiot Polak”.
W dniu 1 grudnia 2015 r., po kilku dniach nieobecności w pracy pojawili się pozwany i H. T. (pracownik oraz bliski
przyjaciel pozwanego). Okazało się, że dnia poprzedniego wieczorem pozwany był w firmie, gdy wysyłano stojaki z projektu powódki. Pozwany nie zaakceptował ich koloru oraz faktu, że miały pojechać na europaletach. Pozwany dokonywał
zmian, bez powiadamiania powódki, sabotując jej pracę. Opowiadał on później pracownikom firmy o powódce: „she's
stupid", „she has no brain". Tego samego dnia, pracująca w tym samym pokoju M. P. miała na biurku kubek z ilustracją
ewolucji człowieka. Pozwany wskazał na małpę i powiedział, że „to Polak [wskazując kolejne postaci] to są "Negros” a na
końcu Niemiec. Swoje negatywne wypowiedzi, co do pracy powódki, pozwany przekazywał również osobom postronnym
— współpracownikom, dostawcom firmy.
W dniu 8 grudnia 2015 r. w pokoju oprócz powódki przebywał również pozwany, H. T. i E. P. (1). Rozmowa przeszła
na temat zwolnienia pracownicy jednej ze współpracujących z (...) firm. Powódka powiedziała, że była miła, może za
miła na tą firmę. Pozwany odrzekł, że może powódka też jest za miła na tą firmę, potem stwierdził, że to żart i nie wie
jaki pomysł będzie miała l. K.. Powódka stwierdziła: „if you'd like to make me stressed, ił can be harder than you think".
Gdy powódka wyszła z pokoju, pozwany oznajmił reszcie osób niezgodnie z prawdą, że powiedziała: "if you want to
fired me, you'll have big problems".
W dniu 10 grudnia 2015 roku powódka rozmawiała z P. D. - kierownikiem produkcji w firmie (...), gdzie realizowany
był jeden z jej projektów. Stojaki miały być gotowe na koniec dnia 11 grudnia 2015 r.. Dzień później P. D. nie było w
pracy nie było, więc powódka rozmawiała z właścicielem firmy (...). Właściciel poinformował ją, iż 10 grudnia 2015 r.
był u niego pozwany i poinformował, że są inne ważniejsze projekty, zaś projekt Powódki pt. „Leitz” można zrobić na
koniec. W związku z tym stojaki miały być gotowe nie na 11 grudnia 2015 r., jak to wcześniej ustaliła, a na 14 grudnia
2015 r. Pozwany później oskarżył bezpodstawnie powódkę o niedostateczne opiekowanie się projektem i opóźnienie.
W styczniu 2009 r. powódka za pośrednictwem Pana I. K. (2) skontaktowała się z E. S. – dziennikarką (...) celem
przekazania informacji o zachowaniu pozwanego oraz nagrań.
Nagrania zostały przekazane redaktorce (...) na pendrive, bez jakichkolwiek ingerencji w ich treść.
Pozwany przyznał, że nagrania wykonane przez powódkę są prawdziwe. Gdyby pozwany usłyszał tego rodzaju słowa
o Niemcach, odczuwałby to samo, co powódka. Pozwany przeprosił pracowników za swoje zachowanie, wyjaśniał swoje
słowa.
W dniu 11 stycznia 2016 r. powódce wypowiedziano umowę o pracę.
W dniu 17 marca 2016 r.(...) w programie pt. „O.” wyemitowała materiał, w którym przedstawiono częściowe nagrania
wykonane przez powódkę. Powódka prezentowała swoje doświadczenia związane z postawą pozwanego, mówiła o swoich
reakcjach na sposób, formę oraz treść wypowiedzi pozwanego. Powódka nie miała wpływu na kształt audycji. Powódka
odpowiadała tylko na pytanie, nie ingerowała w kształt programu. Powódka jest osobą wrażliwą, podczas nagrania płakała.
Dla pracowników pozwanego, którzy zapoznali się z treścią nagrań, sytuacja była szokiem.
Sprawą zainteresowały się również inne media ogólnopolskie – między innymi (...).
W dniu 18 i 19 marca 2016 r.– bezpośrednio po emisji materiału w (...), pozwany otrzymywał wiadomości elektroniczne z pogróżkami: - na adres (...) o treści „Won hitlerowska szmato do siebie, tam niedługo będziesz lizał dupę islamskim
pedałom B. P.”; na ww. adres o treści: „I hope that You are no longer in Poland and you can back to your hitler fatherland
6