Pogląd, iż dziedzictwo narodowe i poczucie tożsamości narodowej mogą być uznane za dobro osobiste, wybrzmiewa
w najnowszym orzecznictwie sądów powszechnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 2 sierpnia 2019
r., I ACa 768/18, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 31 marca 2016 r., I ACa 971/15) oraz w orzecznictwie
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w kontekście art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych
Wolności (wyrok Wielkiej Izby z dnia 15 marca 2012 r., 4149/04); z kolei godność osobista jako wyobrażenie jednostki
o niej samej i oczekiwanie szacunku ze strony innych ludzi, jest uważane za podstawowe – obok życia – dobro osobiste.
Powódka miała prawo czuć się głęboko dotknięta jako jednostka i jako obywatelka Rzeczypospolitej Polskiej, której
tożsamość została ukształtowana przez polską tradycją i historię. Wprawdzie jeżeli naruszenie godności jednostki następuje poprzez zużycie określonych słów, to istotne znaczenie dla ich oceny ma kontekst sytuacyjny czy tę zwyczaje środowiska, w którym zostały wygłoszone (por. komentarz do art. 24 KC., M. Fras, M. Habdas, WKP 2018) , to jednak
wybuchowe usposobienie pozwanego i stresujące sytuacje w pracy zawodowej nie mogą usprawiedliwiać takiego sposobu rozładowywania emocji polegającego na odwoływania się do szkodliwych i krzywdzących stereotypów odnoszących
się do narodowości oraz – jak ujął to Sąd pierwszej instancji – klisz rodem z XIX wieku, utrwalonych w świadomości
społeczeństwa niemieckiego. Wszelkie negatywne stereotypowanie każdej grupy, bez względu na to, czy dotyczy narodowości, przynależności etnicznej, dotyczące każde jest krzywdzące i daleko odbiega od standardów, które winny być
normą w demokratycznym społeczeństwie.
Co do zasady uznając powództwo za usprawiedliwione, Sąd Apelacyjny uznał za zasadne zarzuty apelacji odnoszące
się do treści przeprosin oraz miejsca ich publikacji.
W nauce prawa i judykaturze ugruntowany jest pogląd, że sąd może kształtować treść oświadczenia poprzez ograniczenie jego zakresu, uściślenie czy też wyeliminowanie określonych sformułowań, nadanie przejrzystości i poprawności
pod względem językowym; to sąd winien decydować ostatecznie o miejscu, liczbie i sposobie publikacji, mając na uwadze okoliczności konkretnego przypadku i dążenie do zrównoważenia interesów pokrzywdzonego celem zapewnienia mu
najszerszego i najbardziej satysfakcjonującego zadośćuczynienie moralne (por. wyrok SN z dnia 11 marca 2016 r., I CSK
90/15, LEX nr2030470).
W ocenie Sądu Apelacyjnego, jeśli chodzi o samą treść oświadczenia pozwanego, to dla usunięcia skutków naruszenia
dóbr osobistych powódki nie ma potrzeby odwoływania się do ukształtowanych historycznie relacji polsko – niemieckich.
Konieczność zachowania szacunku względem drugiego człowieka nie jest bowiem uzależniona ani od jego narodowości,
ani od pochodzenia, ani od jego światopoglądu, i nie powinna być wiązana z uwarunkowaniami historycznymi pomiędzy
poszczególnymi nacjami. Jest to wartość nadrzędna, która determinuje prawidłowe ułożenie relacji międzyludzkich, nie
jest bez niej możliwe pokojowe funkcjonowanie społeczeństw.
Trudno przy tym o taką treść przeprosin w sytuacji, gdy sama powódka – nie bacząc na owe skomplikowane relacje
polsko- niemieckie - umieściła post na swoim profilu w portalu społecznościowym F. zatytułowany „słowiańska piękność
zatrzymała ss –mana”(wpis z dnia 24 marca 2016 r., k. 188) i który to post został opatrzony zdjęciem powódki w pozycji
łuczniczki. Takie określenie ma wydźwięk antagonizujący, konfrontacyjny, podsyca spór i abstrahuje od tych skomplikowanych relacji polsko- niemieckich, których uwzględnienia w treści przeprosin domagała się powódka.
Podobnie Sąd Apelacyjny uznał, że nie ma potrzeby odwoływania się w treści przeprosin do zastosowanej przez
pozwanego - w ocenie powódki - „retoryki nienawiści do narodu polskiego” i niedopuszczalności jej stosowania, skoro
pozwany od początku procesu przyznawał, że słowa utrwalone na nagraniach nie oddają jego prawdziwych poglądów.
Pozwany nie utożsamia się zatem z tymi wypowiedziami, natomiast nie umiejąc opanować swoich emocji w sposób
wysoce nieprzemyślany dawał im upust odwołując się do stereotypów odnoszących się do osób narodowości polskiej.
W związku z tym treść przeprosin została zmodyfikowana przez Sąd Apelacyjny, w sposób wskazany w sentencji
wyroku tak, aby w sposób zwięzły odnosiły się do samych wypowiedzi pozwanego godzących w dobra osobiste powódki
oraz akcentowały żal i ubolewania ze strony pozwanego, których szczerość, w kontekście zmiany jego zachowania na
lepsze, nie budziła wątpliwości Sądu.
Zmiana wyroku dotyczy także umieszczenia przeprosin w siedzibie spółki (...).
Przede wszystkim powódka już od czterech lat nie pracuje w tej spółce, była zresztą w niej zatrudniona zaledwie
przez pół roku, a pozwany przeprosił pracowników, jego naganne zachowania pozwanego wyciszyły się - takie ustalenia poczynił Sąd Okręgowy w części faktograficznej uzasadnienia wyroku. Skruchę pozwany wyrażał również w toku
niniejszego procesu .
15