Gdy doszli na os. (...) oczekiwała na nich grupa 3 osobników spośród których P. S. znał P. M. (1). P. S. spostrzegł, że P. M.
miał ze sobą reklamówkę, a w niej podłużny przedmiot. Kolejny osobnik miał w ręce maczetę. Wszyscy mieli nałożone
na głowach kaptury i postawione kołnierze. dow.:
- zeznania P. S. – k. 593 t. IV, k. 1406 t. IX, k. 2260 – 2261 t. XIV, k. 3067 – 3068 t. XVIII
P. A. przychodząc na spotkanie przed blokiem nr (...) na os. (...) ze swoimi kolegami oskarżonym P. O. i P. M. (1) (wszyscy
byli kibicami klubu sportowego (...)) miał ze sobą maczetę w kolorze zielonym, której rękojeść była owinięta zielonym
sznurkiem. Maczetę posiadał również P. M..
W pewnym momencie gdy w ich kierunku zaczęło biec czterech osobników, zarówno P. A., jak i P. M. wyciągnęli swoje
maczety. Następnie stanęli tak, że p. A. był po środku, po jego lewej stronie stanął oskarżony P. O., a z drugiej strony
stał P. M.. Naprzeciwko P. S. stał P. M. wymachując do niego maczetą. P. S. widział, że (...) miał również w ręku jakiś
podłużny przedmiot, który wyciągnął zza kurtki. Zobaczył on wówczas, że J. M. miał ze sobą maczetę.
Gdy grupa 4 osobników dobiegła do nich, zaczęli się oni wycofywać, a następnie podbiegać do przeciwnika gdy tamci z
kolei zaczęli się wycofywać. Takie wzajemne zachowanie było kilkakrotne. Pomiędzy obiema grupami nie było wówczas
żadnego kontaktu, nie wymieniali między sobą żadnych ciosów. Podczas całego zajścia P. M. i P. A. byli trochę z przodu,
mając za plecami oskarżonego P. O.. dow.:
- zezn. św. P. A.– k. 138 – 141 t. I, k. 453 – 454 t. III, k. 3064v – 3066v t. XVIII.
W pewnym momencie doszło do starcia pomiędzy osk. P. O., a J. M., który zadawał maczetą ciosy po ciele oskarżonemu i
po chwili odbiegł od niego wymachując dalej nad głową maczetą. Gdy pokrzywdzony zbliżył się do swoich kolegów zaraz
upadł na ziemię. Dwukrotnie został on podniesiony przez „swoją grupę”, lecz za trzecim razem już się nie podniósł. dow.:
- zezn. św. P. A.– k. 138 – 141 t. I, k. 150 – 151 t. III, k. 3064v – 3066v t. XVIII,
-częściowe zezn. św. P. S.– k. 593, 616 t. IV, k. 3067 – 3068 t. XVIII,
- częściowe zezn. św. M. G.– k. 1399 t. IX, k. 1529 t. X, k. 3057 – 3058 t. XVIII.
Widząc stan J. M. – P. S. próbował udzielić mu pomocy, jak również dodzwonić się na pogotowie ratunkowe. Gdy nie było
już przeciwników P. S. polecił pozostałym, aby uciekali deklarując się, że zostanie z J. M.. Widząc, że napastnicy gdzieś
odeszli i obawiając się, że mogą wrócić w większej grupie osób, P. S. również uciekł z miejsca zdarzenia. Po drodze spotkał
on braci Z., którzy wiedzieli już od matki o zdarzeniu na os. (...). Wtedy P. S. przedstawił im okoliczności zdarzenia. dow.:
- zezn. św. P. S.– k. 593, 616 t. IV, k. 2260 – 2261 t. XIV, k. 3067 – 3068 t. XVIII.
P. A. widząc, że osk. P. O.mocno krwawi postanowił zaprowadzić go do mieszkania J. G., które znajdowało się na os. (...).
Wbiegając do tego mieszkania P. A. trzymał swoją maczetę krzycząc „pocięli O.”. W tym czasie w mieszkaniu przebywali:
P. M., P. H., A. J., A. K. i D. S..
Oskarżonego zaprowadzono do łazienki obmywając go i próbując zatamować krwawienie. Maczety P. P. M. i P. A. schowano pod łóżko. dow.:
- zezn. św. P. A.– k. 138 – 141 t. I, 453 – 454 t. III, k. 3064v – 3066v t. XVIII.
Tego samego dnia – 16 maja 2010 r. P. Ł. przebywając w swoim mieszkaniu na os. (...) usłyszał jakiś hałas dobiegający
z zewnątrz. Gdy podszedł do okna zobaczył grupę 3 lub 4 osób mających na głowach kaptury, którzy biegli pomiędzy
blokami nr (...) w stronę bloku nr (...). Po chwili widać było grupę około 6 osób, która biegła z powrotem w kierunku bloku
nr (...) W pewnym momencie P. Ł., któremu obserwacje utrudniały rosnące drzewa, usłyszał krzyki, że trzeba wezwać
pogotowie ratunkowe. Po chwili trzy osoby ubrane w kaptury zniknęły z jego pola widzenia kierując się w stronę tunelu
pod blokiem nr (...). dow.:
- zezn. św. P. Ł.– k. 12v – 13 t. I, k. 2048 t. XIII, k. 3088 t. XVIII.
W godzinach wieczornych R. K. – mieszkający na os. (...), po wyjściu z bloku nr (...) zauważył, że na alejce leży zakrwawiony chłopak, któremu jego kolega D. B. próbował udzielić pomocy. Osobnik ten był jednak nieprzytomny i nie dawał
oznak życia. Widząc to, R. K. ze swojego telefonu powiadomił Policję i Pogotowie Ratunkowe. dow.
- zezn. św. R. K.– k. 122v – 124 t. I, 2063 t. XIII, 3088 t. XVIII
- zezn. św. D. B.– k. 125 – 126 t. I, k. 2063 – 2064 t. XIII, 3088t. XVIII.
4