przedmiotowej nieruchomości. Tymczasem w toku niniejszego postępowania wnioskodawczyni utrzymywała, że cały
czas była przekonana, iż przysługiwał jej udział we własności przedmiotowej nieruchomości w 1/2 części, które to
prawo miała odziedziczyć po ojcu -R. S. (1), który z kolei miał je skutecznie nabyć od M. B.. Treść powołanej wyżej
umowy stawia również pod znakiem zapytania trafność dokonanej przez Sąd oceny wiarygodności wyjaśnień W.
R. co do przekazanej mu przez I. K. informacji, że nie jest ona właścicielką przedmiotowej nieruchomości tylko jej
administratorką i zarządza nią w imieniu Żydów, którzy byli właścicielami tej nieruchomości. Okoliczność ta miała
przecież być ujawniona świadkowi przy okazji zawierania umowy, o której mowa wyżej, lub w okresie kilku lat od czasu
jej zawarcia. Poza tym zwrócić należy uwagę, że w toku postępowania nie ustalono żadnych powodów, dla których
uczestnik W. R. miałby wyjaśniać niezgodnie z prawdą co do powołanej wyżej okoliczności. Wątpliwości budzi również
twierdzenie wnioskodawczyni, że środki uzyskiwane z tytułu wynajmu lokali nie wystarczały na pokrycie kosztów
związanych z utrzymaniem przedmiotowej nieruchomości. Wyjaśnienia te pozostają w sprzeczności z zeznaniami jej
syna - A. K. (2), który stwierdził, że jego matka tylko część środków uzyskanych z wynajmu lokali przeznaczała na
remonty i inne wydatki związane z przedmiotową nieruchomością. Apelujący wskazał, że dokumenty, w oparciu o
które Sąd oparł swoje ustalenia co do sposobu władania przedmiotową nieruchomością przez wnioskodawczynię,
obejmują okres od 1995 r.. Co do pozostałego zaś okresu biegu terminu zasiedzenia Sąd poczynił ustalenia w zakresie,
o którym tutaj mowa, właściwie jedynie w oparciu o dowody z przesłuchania wnioskodawczyni i jej syna, a więc
osób bezpośrednio zainteresowanych rozstrzygnięciem niniejszej sprawy. Jeszcze mniej argumentów przemawia za
objęciem przedmiotem zasiedzenia działki numer (...). Wnioskodawczyni sama wskazała, że nie korzystała z podwórza
obejmującego prawie całą powierzchnię tej działki, zaś z faktu używania go przez użytkowników lokali mieszkalnych
i użytkowych jako dojścia i dojazdu do budynku od strony Placu (...), zlokalizowania tam studzienki kanalizacji i
szamba, partycypowania I. K. w remoncie tych urządzeń jak też jednokrotnie w uporządkowaniu tego podwórza nie
świadczy jeszcze o tym, że wnioskodawczyni władała tą działką jak właściciel.
Niezgodne z prawdą jest ustalenie Sądu, że R. S. (1) nie podejmował żadnych czynności faktycznych, czy to przed
urzędami i osobami trzecimi nie występował jako zarządca z ramienia następców prawnych zmarłych współwłaścicieli
nieruchomości, lecz jako współwłaściciel nieruchomości. Sąd Rejonowy pominął tutaj twierdzenie R. S. (1) zawarte w
protokole z dnia 19 listopada 1958r., zalegającego w aktach sprawy, która toczyła się przed Sądem Powiatowym w W.
pod sygn. akt: Ns IV.44/58, że jest właścicielem 1/10 części nieruchomości, o której tutaj mowa, a zarządcą połowy.
Zwrócić należy uwagę, że ojciec wnioskodawczyni złożył takie oświadczenia po upływie sześciu lat od sporządzenia
dokumentów, w oparciu o które Sąd Rejonowy poczynił swoje ustalenia co do samoistnego posiadania przedmiotowej
nieruchomości przez R. S. (1). Wnioskodawczyni w sposób bezpośredni określiła charakter swojej wewnętrznej
woli posiadania przedmiotowej nieruchomości, błędnym więc było odwołanie się Sądu do zewnętrznych przejawów
władania rzeczą przez I. K.. Wobec tego wskazać należy, że jeszcze w latach 80-tych ubiegłego wieku I. K. była
dzierżycielem przedmiotowej nieruchomości.
Na etapie postępowania odwoławczego, pomimo nadesłania różnorakich dokumentów dotyczących nieznanego z
miejsca pobytu M. B., nie udało się ustalić miejsca jego pobytu albo potwierdzić faktu śmierci.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
I. Stan faktyczny i ocena dowodów.
Na wstępie trzeba odnieść się do ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Rejonowy. Sąd Okręgowy podziela te
ustalenia w większej części, jednak z pewnymi wyjątkami, o czym niżej:
Stwierdzić należy, że w ocenie Sądu Okręgowego brak jest podstaw do przyjęcia, że między R. S. (1) a M. (M.) B.
została zawarta w lipcu 1946r. nieformalna umowa kupna – sprzedaży udziału 4/10 części we własności przedmiotowej
nieruchomości, a co za tym idzie, że od tego momentu R. S. (1) był samoistnym posiadaczem udziału w tym zakresie.
Taki wniosek został przez Sąd wywiedziony z zeznań wnioskodawczyni oraz z treści dokumentów podpisanych
wówczas przez strony. Jednak oba te argumenty nie są trafne. Co do M. (M.) B.: jest dla Sądu Okręgowego oczywistym,
że czynił on przygotowania do wyjazdu z Polski, a jego zamiarem było opuszczenie jej na stałe. Po utracie całej rodziny