uległ zmianie /k.12/. Gdyby zatem ojciec wnioskodawczyni rzeczywiście samoistnie posiadał udział ½ nieruchomości, to najprawdopodobniej znalazłoby to odbicie w ewidencji gruntów sporządzonej na podstawie dekretu o ewidencji z 1955r. ( który to dekret obowiązywał do czasu wprowadzenia prawa geodezyjnego i kartograficznego z 1989r.). Różnica zaś jest tego rodzaju, że w poprzednim stanie prawnym opartym o przepisy dekretu, odnotowywano w rejestrze nie tylko stan własności, ale i stan posiadania. Ewidentnym jest zatem, że w rejestrze nigdy nie odnotowano zmiany w zakresie władztwa nad nieruchomością na korzyść R. S. (1). Sąd Rejonowy wskazuje nadto, że w zaświadczeniu prezydium (...) w W. z 1952r. dla celów zawarcia umowy najmu wskazano, że R. S. (1) jest właścicielem. Należy pamiętać, że ½ we własności nieruchomości objął już wówczas Skarb Państwa, jednak w stosunku do tego podmiotu Sąd nie wyciąga z tego pisma jakichkolwiek wniosków. Nadto sam R. S. (1) w sprawie o uznanie za zmarłych pozostałych współwłaścicieli, na rozprawie w dniu 19 listopada 1958r. wskazał, że jest właścicielem w 1/10 części a zarządcą połowy, podając równocześnie, że Skarb Państwa chciał nabyć przez zasiedzenie całą nieruchomość / akta Ns IV.44/58/. Z tych wszystkich względów Sąd Odwoławczy stwierdza, że jakkolwiek R. S. (1) wykonywał w stosunku do nieruchomości wszystkie czynności w zakresie zarządu w odniesieniu do udziału ½ nieruchomości, to należy uznać, że czynił to jako współwłaściciel w 1/10, oraz jako zarządca w zakresie 4/10 części, czyli współzarządca razem z KOMWAD w odniesieniu do całości nieruchomości. Tym samym należy uznać, że wnioskodawczyni po jego śmierci w 1971r. dokładnie w takim samym zakresie zarządzała i współposiadała nieruchomość. Powyższe argumenty są wystarczające do przyjęcia tego stanu rzeczy i wbrew twierdzeniom apelacji, niczego nie zmienia tutaj oświadczenie wnioskodawczyni, dokonującej sprzedaży 1/10 udziału W. i K. S. (2) w 1982r., iż nie posiada innego majątku nieruchomego. Samo bowiem posiadanie nieruchomości nie jest przecież równoznaczne z byciem jej współwłaścicielem, tak więc nawet gdyby przyjąć samoistność współposiadania wnioskodawczyni na tamten moment w szerszym zakresie niż 1/10, to i tak jej oświadczenie złożone przy zawarciu tej umowy nie mogłoby być inne. Natomiast z aktu notarialnego A nr 938/82, o którym mowa, wynika, że spadek po R. S. (1) i jego żonie nabyły dwie córki po połowie ( w tym wnioskodawczyni). Wobec tego na przestrzeni od 1971r., to jest od śmierci R. S. (1), do 1980r. do śmierci matki wnioskodawczyni ( który to fakt potwierdziła zeznaniami –k.163) było trzech spadkobierców udziału po R. S. (1), a zatem oprócz wnioskodawczyni jeszcze jej siostra i matka odziedziczyły posiadanie w zakresie udziału, co uszło uwagi Sądu Rejonowego. Pozostałe ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy przyjął jako własne, albowiem są bezbłędne, zaś apelacja nie podniosła przeciwko nim skutecznych zarzutów. W konsekwencji należy przyjąć, że wnioskodawczyni już od śmierci ojca wykonywała wszystkie czynności należące do właściciela wykonującego zarząd, w zakresie ½ udziału w przedmiotowej nieruchomości, aż do chwili obecnej. Sąd Rejonowy opisał wszystkie jej działania bardzo dobrze, szczegółowo i niezwykle konsekwentnie. II. Rozważania prawne. Na wstępie należy zreasumować stan faktyczny niniejszej sprawy. R. S. (1) był współwłaścicielem nieruchomości w udziale 1/10, jej współzarządcą w zakresie 4/10 udziałów na podstawie umowy z M. B., czyli współposiadał nieruchomość w zakresie udziału ½. W zakresie pozostałego udziału, czyli ½ we własności nieruchomości, współposiadał i współzarządzał Skarb Państwa. Oba te podmioty dokonały jednocześnie podziału do korzystania przedmiotowej nieruchomości w sposób opisany szczegółowo przez Sąd Rejonowy. Taki stan rzeczy trwał niewątpliwie do śmierci R. S. (1) w 1971r. Wobec podważenia tezy prezentowanej przez Sąd Rejonowy o zawarciu nieformalnej umowy sprzedaży pozostałych 4/10 udziałów, w zakresie których zarząd wykonywał R. S. (1), nie sposób przyjąć, że w zakresie owych 4/10 wykonywał on współposiadanie samoistne, zwłaszcza w kontekście zawartych umów, wskazujących, że w tym zakresie sprawował zarząd. Podkreślenia wymaga, że jest tak niezależnie od faktu, iż subiektywnie R. S. (1) mógł się uważać za właściciela także w tym względzie (o czym niżej). Co do zasady możliwe jest oczywiście, jak to słusznie wykłada Sąd Rejonowy, zasiedzenie idealnego udziału jednego współwłaściciela przez innego. Zaznaczyć należy, iż do takiego efektu nie może dojść na skutek dokonania nieformalnego podziału rzeczy, gdyż stan taki w zakresie tych części może prowadzić do zasiedzenia jedynie fizycznych części rzeczy ( w tym przypadku wydzielonych części nieruchomości) - por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 1968r., III CZP 106/68, OSNC 1969/6/108. Natomiast co do zasady współposiadanie samoistne

Select target paragraph3