Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w całości oraz utrzymanego nim w
mocy wyroku Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje.
Kasacje okazały się - co do zasady - słuszne, co skutkować musiało ich uwzględnieniem i uchyleniem zaskarżonego
wyroku, a także wyroku Sądu pierwszej instancji, a w konsekwencji przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania
Sądowi Rejonowemu.
Przed przedstawieniem powodów rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego koniecznym jest odniesienie się do kwestii podniesionych przez oskarżyciela posiłkowego w związku z treścią doręczonego stronom uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego. Dotyczą one uchybień, które choć rzeczywiście wystąpiły, to jednak nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Zestawienie treści znajdującego się w aktach sprawy uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego z treścią jego odpisu
doręczonego oskarżycielowi posiłkowemu, prowadzi do wniosku, że wykazane przez skarżącego różnice pomiędzy treścią tych dokumentów nie są wynikiem merytorycznej wadliwości kontroli odwoławczej, lecz jedynie braku staranności
wymaganej przy sporządzaniu ostatecznej wersji uzasadniania i niewłaściwej organizacji pracy Sądu, co jak się wydaje
było powodem doręczenia stronom wersji tego dokumentu, w której nie uwzględniono redakcyjnych poprawek. Nie ulega
wątpliwości, że w obrocie wystąpiły dwa warianty uzasadnienia. Sytuacja taka, świadcząca o braku rzetelności po stronie
Sądu, nie powinna mieć miejsca. W tym stanie rzeczy niezasadnym okazał się jednak pierwszy zarzut kasacji oskarżyciela posiłkowego, w którym podniesiono naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Zauważyć zresztą trzeba, że w kontekście treści doręczonego stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku zdaje się nie budzić wątpliwości, iż zawarte
w jednym fragmencie uzasadnienia stwierdzenie o umorzeniu przez Sąd pierwszej instancji postępowania ma charakter
omyłki. Całość rozważań Sądu odwoławczego odnosi się bowiem do utrzymania w mocy wyroku uniewinniającego.
Nie ma również podstaw, aby postrzegać przedstawioną powyżej sytuację w kategoriach naruszenia prawa do sądu, a to
w związku z niemożnością właściwego ustosunkowania się skarżącego do argumentacji Sądu odwoławczego. Różnice
w treści uzasadnienia dołączonego do akt sprawy i doręczonego stronom mają w gruncie rzeczy charakter techniczny i
nie dotyczą istotnych elementów (rozstrzygnięcia, sensu argumentacji). Bez względu na to, który wariant uzasadnienia
zaskarżonego wyroku byłby analizowany przez Sąd Najwyższy, doprowadziłoby to do takich samych wniosków.
Przechodząc do meritum, rozpocząć trzeba od stwierdzenia, że podniesione w obu kasacjach zarzuty w istotnej mierze
odnosiły się do tych samych zagadnień. Z tego względu, jak również dla zachowania przejrzystości wywodu Sądu Najwyższego ich analizę należało przeprowadzić łącznie, porządkując dalsze rozważania wedle klucza problemowego - wyróżniając trzy kwestie, do których odnosiły się zarzuty kasacyjne. Zaznaczyć przy tym trzeba, że z uwagi na treść art.
49 § 1 KPK i art. 53 KPK kasacja pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, zawierająca argumentację dotyczącą całości
przedmiotu rozstrzygnięcia Sądu odwoławczego, mogła - co oczywiste - okazać się relewantna procesowo wyłącznie w
stosunku do tych czynów, które dotyczyły znieważenia grupy ludności narodowości ukraińskiej.
W pierwszej kolejności odnieść należy się do zarzutów wadliwej wykładni art. 257 KK oraz art. 256 § 1 KK.
Choć naruszenie prawa materialnego nie stanowiło głównego przedmiotu rozważań zawartych w obu kasacjach (do kwestii tej odnosi się zarzut 6 kasacji prokuratora oraz zarzuty 3a i 3b kasacji oskarżyciela posiłkowego), to w ocenie Sądu
Najwyższego określenie normatywnej treści znamion przywołanych typów przestępstw ma kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia o zasadności kasacji. Przeprowadzenie prawidłowej wykładni przywołanych przepisów pozwoli w dalszej
kolejności poddać krytyce pozostałe rozstrzygnięcia Sądów obu instancji, już w odniesieniu do prawidłowo zdekodowanego wzorca normatywnego.
Sąd odwoławczy niesłusznie zaakceptował błędną wykładnię art. 257 KK oraz art. 256 § 1 KK, zastosowaną przez Sąd
pierwszej instancji, zgodnie z którą dla bytności tych przestępstw konieczne jest wystąpienie po stronie oskarżonego
nienawistnej motywacji. Stwierdził ponadto, że manifestacja osobistych przekonań wyklucza realizację znamion, zaś w
przypadku art. 257 KK sama wypowiedź musi być powszechnie rozpoznawana jako obelżywa. To z kolei skutkowało
nieprawidłową weryfikacją zarzucanych oskarżonemu czynów z perspektywy realizacji ich znamion. W toku postępowania nie ustalono bowiem w sposób prawidłowy katalogu znamion typu czynów z art. 256 § 1 KK i art. 257 KK.
By wyjaśnić wagę naruszeń, jakich dopuściły się Sądy obu instancji w tym zakresie, konieczne wydaje się przeprowadzenie pogłębionej analizy znamion przedmiotowych wskazanych typów.
Zgodnie z art. 257 KK karze podlega ten: „Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej
przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów
narusza nietykalność cielesną innej osoby”. Przepis penalizuje tzw. mowę nienawiści. Odwołuje się do dóbr o charakterze
9