„Nie ma racji Sąd pierwszej instancji, który zajmując w tej kwestii stanowisko zaaprobowane przez Sąd odwoławczy
wskazał, że „sprawca musi działać publicznie poprzez m.in. swoje wypowiedzi publiczne znieważać, a więc naruszać
godność innej osoby, przy czym zniewaga musi pozostawać w związku z m.in. pochodzeniem tej osoby. Po stronie podmiotowej zachowanie sprawcy ma charakteryzować zamiar bezpośredni, musi on mieć świadomość np. innego pochodzenia pokrzywdzonego, jego przynależności narodowej, rasowej i chcieć w związku z tym pochodzeniem znieważyć
tę osobę”. Jakkolwiek prawdą jest, że przestępstwo z art. 275 KK ma charakter umyślny, to nie sposób zgodzić się ze
stwierdzeniem, że jego sprawca musi formułować swoją wypowiedź w odniesieniu do konkretnego adresata, posiadającego określone cechy, których istnienia sprawca musi być świadomy. [...] Jedynie treściowo musi zostać ona powiązania
z abstrakcyjnie rozumianą zbiorowością (np. określonym narodem).”
Patrz podobne
„Przykładowo, gdyby na publicznym wiecu, w którym uczestniczą wyłącznie obywatele Polski sprawca znieważał
migrantów z Ukrainy czy innego kraju, to także w tej sytuacji wypowiedź o charakterze znieważającym mogłaby katalizować napięcia społeczne, antagonizując dwie grupy społeczne. [...] Dla umyślnej realizacji przestępstwa z art. 257 KK
sprawca musi być świadomy dwóch okoliczności.”
Patrz podobne
„Obok tak określonej płaszczyzny intelektualnej dla ustalenia odpowiedzialności z art. 257 KK istotne jest określenie
stosunku psychicznego sprawcy do czynu - a więc zweryfikowanie, czy sprawca celowo formułował publiczne wypowiedzi w sposób znieważający daną zbiorowość, czy dążył do jej znieważenia. Przestępstwo z art. 257 KK może bowiem
zostać popełnione wyłącznie z zamiarem bezpośrednim. Należy przy tym podkreślić, że tam, gdzie sprawca czynu ma
świadomość znieważającego charakteru określeń, wydaje się oczywistym, że po jego stronie będzie zachodzić świadomość konieczności takiego znieważenia, co z kolei stanowi silny argument za przyjęciem, że działał on z zamiarem bezpośrednim. Nie jest przy tym istotne, czy motywowała go nienawiść do określonej grupy ludności, czy znieważał ją w innym
celu (np. dla wzmocnienia swojego komunikatu, dla zdobycia poklasku odbiorców czy poparcia politycznego). Celowe
działanie dotyczyć ma faktu znieważenia, a nie motywacji, z którą działa sprawca. Nie ma też znaczenia to, czy sprawca
czynu formułował swoje wypowiedzi w związku z zaistnieniem pewnych faktów i sytuacji - np. niejako w odpowiedzi
na szkodliwą - jego zdaniem - politykę rządu polskiego lub ukraińskiego. Oczywistym jest, że wypowiedzi znieważające
zawsze pojawiają się w jakimś kontekście, także w kontekście bieżących wydarzeń. Art. 257 KK obejmuje swoim zakresem także i takie zachowania.”
Patrz podobne
„W tym zakresie Sąd Najwyższy podziela stanowisko prezentowane w orzecznictwie sądów powszechnych, zgodnie
z którym „zwrot «nawołuje do nienawiści» w rozumieniu art. 256 § 1 KK oznacza wzywanie, zachęcanie, nakłanianie do
uczucia silnej niechęci, wrogości do kogoś. Nie jest wystarczające wywoływanie uczuć dezaprobaty, antypatii, uprzedzenia, niechęci” (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 5 lipca 2018 r., sygn. II AKa 200/18). Na aprobatę
zasługuje także pogląd Z. Ćwiąkalskiego, w myśl którego „nawoływanie do «nienawiści» na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość oznaczać będzie wzbudzanie niechęci,
złości, braku akceptacji, a nawet uczucia wściekłości z tych powodów do poszczególnych osób lub całych grup społecznych albo też podtrzymywanie i nasilanie tego nastawienia. Przestępstwo jest popełnione nawet wtedy, gdy nienawiść ma
dotyczyć pojedynczej osoby. (...) Dla realizacji znamienia „nawoływanie do nienawiści” wystarczy, że sprawca, nawołując, zmierza do pojawienia się uczucia wrogości wobec określonych w przepisie osób. Takie uczucie zamierza wzbudzić.
Nawoływanie musi zatem zawierać takie treści, które są w stanie wzbudzać nienawiść, to jest wrogość, silną niechęć do
kogoś” (tak Z. Ćwiąkalski (w:) Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz do art. 212-277d, red.
W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2017, art. 256). Znamię nawoływania do nienawiści ma charakter ocenny. Weryfikacja,
czy dany komunikat spełnia kryteria normatywne wymaga uwzględnienia szerszego kontekstu społecznego danego zachowania. Wypowiedź realizująca znamiona czynu z art. 256 § 1 KK powinna mieć charakter postulatywny (element
nawoływania) i jednocześnie negatywnie nastrajać adresatów do określonej grupy etnicznej, narodowej itd. Oznacza to,
że w realiach konkretnej sprawy Sąd jest zobligowany wyjaśnić czy określone wypowiedzi - postrzegane obiektywnie, w
oderwaniu od woli sprawcy czynu - mogą stanowić nawoływanie do nienawiści. Kwestia ta nie należy, jak trafnie podnosili skarżący, do kompetencji biegłych z zakresu lingwistyki, ale do Sądu. [...] Od strony podmiotowej sprawca przestępstwa z art. 256 § 1 KK musi działać z zamiarem bezpośrednim. Na płaszczyźnie intelektualnej oznacza to świadomość
zarówno postulatywnego/perswazyjnego charakteru jego wypowiedzi, jak i tego, że formułowany komunikat co najmniej
może wywoływać u odbiorców poczucie nienawiści wobec określonej grupy ludności. Od strony wolicjonalnej winien
2