Jeżeli chodzi o subkultury o charakterze neonazistowskim, skinheadowskim lub subkultury subkuiltury grup kibiców
piłkarskich, to popełnianie przestępstw (nawet groźnych) przez sympatyków tych grup, w tym przestępstw przeciwko
porządkowi publicznemu, wcale nie musi świadczyć o istnieniu zorganizowanych grup przestępczych. Chodzi o to, że
uczestnicy subkultur identyfikują się z ideałami i poglądami wyrażanymi przez te grupy, a także prezentowanymi przez
te grupy wzorcami zachowań kulturowych i społecznych. Może się to wyrażać nie tylko w sposobie życia, wyglądzie
zewnętrznym, ubiorze, ale także w prezentowanych na zewnątrz poglądach i zachowaniach dostrzegalnych przez społeczeństwo. Mówiąc wprost, uczestnicy subkultur mogą postępować publicznie tak, jak oczekiwaliby tego od nich inni
uczestnicy subkultury, nawet bez żadnych ram organizacyjnych, by tego rodzaju czynów się dopuszczać, a także bez
świadomości istnienia zorganizowanych grup przestępczych i chęci uczestniczenia w nich (w tym np. propagując publicznie totalitarny ustrój państwa, manifestując publicznie nienawiść narodowościowa, rasową, wyznaniową, ze względu na
odmienność poglądów politycznych lub ze względu na przynależność do tzw. mniejszości seksualnych i innych i nawołując do nienawiści lub znieważając z wymienionych powodów). Nie można bowiem identyfikować subkultury z zorganizowaną grupą przestępczą.
Chociaż w ocenie prokuratora grupa, w której mieliby działać wszyscy oskarżeni posiadała strukturę organizacyjną, to
jednak nie wskazał konkretnie jak wyglądała ta struktura. W apelacji oskarżyciela publicznego znalazło się jedynie przekonanie, że wspomniana grupa zapewniała warunki dla dokonywania przestępstw, których popełnienie przekraczałoby
możliwości jednego sprawcy. W tym wypadku dowodem zapewnienia warunków do popełnienia przestępstw było właśnie
to, że udało się wyprodukować i przeprowadzić akcję naklejenia ulotek, a także zorganizować kilka koncertów. Można
jednak zadać podstawowe pytanie, czy bez istnienia zorganizowanej grupy przestępczej, o której mowa w art. 258 KK,
możliwe było przeprowadzenie kilku akcji produkcji i naklejania ulotek oraz organizacji koncertów. Odpowiedź na to
pytanie jest twierdząca tym bardziej, gdy - podobnie jak uczynił to Sąd Okręgowy we Wrocławiu w zaskarżonym wyroku
- potraktuje się poważnie wiadomości specjalne z zakresu nauki o społeczeństwie przedstawione przez biegłego D.L. (k.
(...), t. XLIII). Choć opinię tego biegłego oskarżyciel publiczny zakwestionował, to jednak nie przedstawił rzeczowych
argumentów, które miałyby ją dyskredytować.
Biegły z zakresu socjologii D.L. jednoznacznie stwierdził, że ruch neonazistowski w Polsce jest środowiskiem niesformalizowanym, bez dającej się wyodrębnić trwałej struktury organizacyjnej, w którym zakonspirowane są jedynie sympatyzujące z nim jednostki, nieujawniające swoich poglądów oraz danych personalnych. Osoby identyfikujące się z tym
ruchem komunikują się, spotykają po to, by rozmawiać, wymieniać się poglądami, wspólnie spożywać alkohol, słuchać
muzyki, „by dobrze się czuć w towarzystwie osób o podobnych poglądach”. Osoby te tworzą swoistą subkulturę. Środowisko neonazistowskie odznacza się internacjonalizmem, a więc międzynarodowymi kontaktami z osobami i środowiskami o tożsamych poglądach i organizowaniem wspólnych przedsięwzięć (k. (...), t. XLIII).
Zgodnie z wiedzą specjalną biegłego D. L., potwierdzonej zresztą relacjami wszystkich oskarżonych, którzy nigdy nie
przyznali się do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz do kierowania nią, a zatem wyjaśnieniami: F.P. (k. (...),
t. IV, (...), t. XLII), W.C. (k. (...), t. VI), K.S. (2) (k. (...), t. V),G.D. (k. (...), t. VI), K.P. (1) (k. (...), t. VII, k. (...), t. XLII),
T.M. (1) (k. (...), t. VIII), M.R. (k. (...), t. VI, k. (...), t. XLII) oraz P.Z. (1) (k. (...), t. VII), jak również analizą zebranych
podczas śledztwa treści stron internetowych identyfikowanych z prezentacją poglądów neonazistowskich, działalność
ruchu neonazistowskiego w Polsce przybiera dwie formy. Pierwszą z nich jest prezentowanie poglądów poprzez formułę
(...) - wymyśloną w latach 80-tych ubiegłego wieku, polegającą na adaptacji ideologii nazistowskiej do współczesnych
realiów, a drugą formą produkcja i dystrybucja muzyki oraz organizacja koncertów. Jednocześnie osoby sympatyzujące
z tym ruchem nie identyfikują się z żadnym konkretnym środowiskiem albo też z żadną organizacją działającą legalnie,
tj. z (...), (...). Jak stwierdził biegły, przedsięwzięcia realizowane przez sympatyków ruchu nazistowskiego istnieją na
marginesie życia codziennego i nie wykazują potrzeby prowadzenia żadnej formalizacji działań (k. (...), t. XLIII).
W warunkach demokratycznego państwa prawa, nie jest karalne identyfikowanie się z jakąkolwiek subkulturą, w tym
ze środowiskiem neonazistowskim, skinheadowskim lub grupami kibiców piłkarskich. Nie jest także karalne posiadanie
poglądów akceptujących totalitarny ustrój państwa, a nawet nienawiść narodowościowa, rasową, wyznaniową, ze względu na odmienność poglądów politycznych lub ze względu na przynależność do tzw. mniejszości seksualnych i innych.
Zachowania te zostały ocenione przez ustawodawcę jako groźne społecznie dopiero, gdy są wyrażane publicznie w warunkach art. 256 KK i art. 257 KK lub polegają na produkowaniu, utrwalaniu lub sprowadzaniu, nabywaniu, przechowywaniu, posiadaniu, prezentowaniu, przewożeniu lub przesyłaniu druku, nagrania lub innego przedmiotu, zawierającego
treść określoną w art. 256 § 1 KK w celu ich rozpowszechnienia.
Przestępstwo z art. 256 § 1 KK popełnia kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub
nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość. Sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Tej samej
22