W kontekście treści skargi wniesionej do KRRiT, Sąd nie dopatrzył się w żadnym fragmencie nawoływania urzędników
państwowych do rezygnacji z wprowadzenia podręcznika do kształcenia uczniów, a takie rozumienie audycji, zdaniem
Sądu, stanowiło - w kontekście ustaleń faktycznych sprawy – jedynie subiektywny odbiór audycji przez skarżącego,
będącego prezesem zarządu wydawnictwa podręcznika.
Podzielić należy stanowisko Organu, że art. 18 ust. 1 u.r.t. zawiera normę o charakterze generalnym. Ustawodawca wskazał jednak w tym przepisie kategorie dóbr szczególnie chronionych. Organ w decyzji, ani w odpowiedzi na odwołanie
nie wykazał z jakimi konkretnie normami prawymi są sprzeczne działania, do których odnosiła się audycja. Podobnie
zarzucając „propagowanie postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym” nie wykazał, z jakimi
powszechnie przyjmowanymi w społeczeństwie normami moralnymi te postawy i poglądy były sprzeczne, a także w jaki
sposób godziły w dobro społeczne, rozumiane jako dobo całego społeczeństwa, a nie wybranych grup. W odpowiedzi
na odwołanie brak jest jakiegokolwiek wywodu normatywnego mającego na celu wykazanie rzekomej sprzeczności z
konkretnymi normami prawnymi treści zawartych w spornej audycji.
Z uzasadnienia decyzji wynika, że Organ uznał, że w spornej audycji określono ofiary II Wojny Światowej mianem „cierpiętników”. W ocenie Organu doszło w ten sposób do naruszenia godności tych ofiar, co jest „naruszeniem elementarnych
norm moralnych i prawnych”. Organ
w uzasadnieniu opinii wskazał wręcz, że taka wypowiedź mogła mieć charakter „antysemicki”, gdyż „gros ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych to byli Żydzi”. Zdaniem Sądu taką ocenę dokonaną przez Organ można by uznać za prawidłową, jedynie w sytuacji gdyby faktycznie takie sformułowania w spornej audycji padły. Nie ulega bowiem wątpliwości, że ofiarom II Wojny Światowej należy się wyjątkowa cześć i upamiętnienie i w tym zakresie Sąd podziela wywód
Organu w uzasadnieniu decyzji wraz z przytoczonymi tam orzeczeniami sądów.
Zdaniem Sądu, Organ oparł jednak swój wywód na niezrozumieniu treści audycji, bądź też zastosował daleko idącą nadinterpretację fragmentu audycji opartą na wyrwanej z kontekstu wypowiedzi jej gościa, który jest nauczycielem historii i
wiedzy o społeczeństwie i w przyszłości miałby prowadzić nauczanie w oparciu o podręcznik (...).
Aby ocenić treść audycji pod kątem przesłanek z art. 18 ust. 1 u.r.t. należy sięgnąć poza fragment zacytowany przez Organ
w uzasadnieniu decyzji i dokonać oceny kwestionowanego stwierdzenia w oparciu o jej sens logiczny i faktyczny punkt
odniesienia.
W audycji w min. … padło stwierdzenie: „To coś, co ma zastąpić WOS, czyli coś, co ma kształtować obywatela potrzebnego w państwie demokratycznym. (...) Boleję nad tym, że HiT w ogóle się pojawia w miejsce WOSu w wymiarze
podstawowym szkól średnich. Ten [przedmiot WOS-wlr. wł], który powszechnie powinien być dostępny i kształtować
młodych obywateli, nie będzie funkcjonował. Czyli oni będą się uczyć tej papki historycznej, natomiast nie umiejętności
obywatelskich przydatnych w życiu później.
Wyjdą być może bardzo dumni z faktu, że są dziedzicami spuścizny żołnierzy
wyklętych, czy cierpiętną ofiarą, której się calu czas coś należy, a nie dostaje; patrz
lekcje na temat: ofiary po II Wojnie Światowej i niemieckich braków w spełnieniu
roszczeń. Natomiast tak jak mówię, nie wyjdą z nich kompetentni obywatele.”
Sąd przeanalizował szerszy fragment audycji w zakresie użycia zwrotu „cierpiętne ofiary” niż tylko zacytowany przez
Organ w uzasadnieniu decyzji i dokonał oceny kwestionowanego stwierdzenia w oparciu o jej sens logiczny i faktyczny
punkt odniesienia. Już z treści cytowanego fragmentu audycji wynika, że cała powyższa wypowiedź gościa audycji nie
dotyczyła ofiar II Wojny Światowej, ale prognozowanej postawy licealistów i do tego odnosiło się wyrażenie o „cierpiętnych ofiarach”. Istotny był także kontekst wypowiedzi. Wypowiedź gościa audycji dotyczyła zastąpienia przedmiotu Wiedza o społeczeństwie nowym przedmiotem o nazwie Historia i Teraźniejszość. Gość audycji, nauczyciel WOS’u
ubolewał, że zlikwidowano przedmiot, na którym uczono licealistów postaw obywatelskich i zastąpiono przedmiotem
na którym przedstawia się treści takie jak podniesienie roszczeń reparacyjnych przez rząd, czy też sprzeciw „polskojęzycznych mediów znajdujących się w rękach niemieckich właścicieli”, co w jego ocenie mogłoby wyrobić w licealistach
niewłaściwe postawy. Jak wynika z akt sprawy, jedyne odwołanie do ofiar II wojny światowej było związane z przytoczoną nazwą rozdziału, w której znalazły się treści zwi��zane z roszczeniami reparacyjnymi, do których nawiązywał gość
audycji. Sąd, analizując zapis audycji ustalił, że w trakcie audycji nikt nie obrażał ani nie poniżał ofiar II Wojny Światowej. Audycja takich treści nie zawiera. Temat wywiadu nie dotyczył drugiej wojny światowej, jej ofiar ani roszczeń osób
pokrzywdzonych w tym konflikcie zbrojnym. Rację ma skarżący, że trudno zresztą sobie wyobrazić, dlaczego nauczyciel
18