instrumentów zarówno z zakresu prawa prywatnego, jak i prawa karnego (wyrok TK z 11.10.2006 r., P 3/06, OTK-A 2006, nr 9, poz. 121). W art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej treść swobody wypowiedzi została wyrażona za pomocą trzech, wzajemnie powiązanych i uzupełniających się wolności. Są to wolność wyrażania swoich poglądów, wolność pozyskiwania informacji oraz wolność rozpowszechnia informacji. Przepis ten chroni wszelkie zgodne z prawem formy ekspresji, które umożliwiają jednostce uzewnętrznianie i eksponowanie własnego stanowiska (vide: wyrok TK z 12.05.2008 r., SK 43/05, OTK-A 2008, nr 4, poz. 57). Powoływanie się przez apelujących na prawo do swobodnego wyrażania swoich poglądów oraz swobody wypowiedzi w okolicznościach tej sprawy jest zbytnim uproszczeniem, odbiegającym od systemowej wykładni wskazanych przepisów. Oczywiście nie ulega żadnej wątpliwości fakt, iż fundamentem społeczeństwa obywatelskiego pozostaje wolność słowa, manifestowania swych poglądów oraz częściowo związana z nią wolność zgromadzeń, a także wolność publicznego wyrażania przekonań (ujęta w art. 54 Konstytucji RP, jak i w art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z dnia 04.11.1950 r.). Wolność słowa nie ma jednak charakteru absolutnego. Może być ona ograniczana w drodze ustawy wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie ze względu m.in. na ochronę porządku publicznego i moralności publicznej bądź wolności i praw innych osób (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP). Skarżący pomija też fakt, iż Ustawa Zasadnicza zawiera również zapis, zgodnie z którym: „każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje” (art. 31 ust. 2). Innymi słowy nie można zapominać o tym, że „wolność człowieka kończy się Legalis

Select target paragraph3