etnicznych czy wyznaniowych. Reasumując tę część rozważań należy zauważyć, iż prokurator – starając się zakwestionować opinie biegłych B. R. i J. F. - nie przedstawił kompleksowej i całościowej analizy tych opinii, ograniczając się do wyrwania z kontekstu określonych wypowiedzi biegłych celem przyporządkowania ich nieudolnie do swojej tezy, z pominięciem pozostałych, jednoznacznych i jasnych wniosków tychże biegłych, zdecydowanie niekorzystnych dla oskarżonego. Sąd Okręgowy ponadto nie podzielił zapatrywań skarżącego, iż Sąd dokonał nieprawidłowej oceny opinii biegłego W. K., która w jego ocenie była korzystna dla oskarżonego. Przeciwnie, Sąd Rejonowy niezwykle drobiazgowo omówił dlaczego wskazana opinia nie stanowiła postawy ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie, powołując się na wewnętrzną niekonsekwencję, brak logiki, brak uwzględnienia kontekstu sytuacyjnego oraz powiązań znaczeniowych, brak uwzględnienia percepcji adresatów wystąpień oskarżonego, a także – co szczególnie istotne - brak podania metod badawczych. Ponadto biegły unikał odpowiedzi na pytania zawarte w tezie dowodowej, dokonując jednocześnie ocen prawnych czynów oskarżonego, do których nie był uprawniony. Trzeba przy tym podkreślić, iż ks. prof. W. K. – w przeciwieństwie do powyższych biegłych - nie jest specjalistą w zakresie językoznawstwa i komunikacji, lecz biegłym z zakresu religioznawstwa i kulturoznawstwa. W swoich wnioskach jest niekonsekwentny i wykracza poza zakreślone ramy opiniowania, wypowiadając się co do sprawstwa i winy. Trafna jest ocena Sądu meriti, iż opinia ta jest oderwana od okoliczności sprawy. Analiza opinii biegłego dokonana przez Sąd I instancji jest wyjątkowo rzetelna, logiczna i nie nosi absolutnie żadnych cech dowolności. W związku z powyższym, zdaniem Sądu Okręgowego, brak było Legalis

Select target paragraph3