uzasadnienia apelacji. Niezależnie bowiem od wadliwości w sformułowaniu zarzutu w petitum apelacji, wniesiony środek zaskarżenia, rozpatrywany przez pryzmat jego uzasadnienia, nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności autor apelacji wskazał, iż przedmiotowa sprawa dotyczy określenia granicy dotyczącej podstawowych praw i wolności przysługujących w społeczeństwie demokratycznym i w debacie publicznej, a idąc dalej możliwości przypisania odpowiedzialności karnej i skazania za wypowiadane treści. W związku z tym, w jego ocenie, w niniejszej sprawie kluczowym problemem jest, że w ramach przypisanego oskarżonemu czynu brak jest sformułowań, które „bezpośrednio i wprost” stanowiłyby znieważenie czy nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych i narodowościowych wobec konkretnej i ściśle określonej grupy ludzi, co miało zostać zbadane w ramach przeprowadzonych opinii biegłych. W odniesieniu do tych wywodów przede wszystkim wskazać należy, iż powyższa okoliczność jest irrelewantna w zakresie zarówno przepisu art. 256 § 1 KK, jak i art. 257 KK, albowiem nie zawierają one znamion działania „bezpośrednio i wprost”, przy czym prokurator nie wyjaśnia co rozumie pod wskazanymi pojęciami i w jaki sposób winny one znaleźć odzwierciedlenie w kontekście znamion przypisanych oskarżonemu czynów. Chybione jest bez wątpienia stwierdzenie apelującego, jakoby sam fakt powołania biegłych miał świadczyć o braku w inkryminowanych czynach sformułowań „wprost i bezpośrednio” znieważających czy nawołujących do nienawiści. Wskazać należy, iż w sprawie zasięgnięto opinii biegłych z zakresu językoznawstwa i komunikacji w osobach prof. dr hab. J. F. (1) i dr hab. B. R. (1), jak Legalis

Select target paragraph3