(obecność na miejscu zdarzenia wraz z innymi osobami i rejestrowanie przez świadka przebiegu zdarzenia z komentarzem). Wiarygodne są również zeznania świadka odnośnie zamieszczenia nagrania z przebiegu zdarzenia w Internecie
(tą drogą wiedza o zdarzeniu została rozpowszechniona i skutkowała skierowaniem licznych zawiadomień o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa).
Świadek E. S. na etapie postępowania przygotowawczego zeznał, że w marcu 2017 r. brał udział w happeningu artystycznym nad W., filował wydarzenie, a po nim zorganizował poczęstunek. Wcześniej brał udział w zapraszaniu osób na ten
happening poprzez F. i nagłaśnianie całej sprawy. Świadek zeznał, że wydarzenie nie miało charakteru antysemickiego,
tylko kulturowy i polityczny. Zeznał również, że podczas happeningu doszło do ekscesu o charakterze antysemickim noszącym znamiona prowokacji politycznej. Świadek podał, że Ł. R. (tu świadek bez związku z przedmiotem postępowania
wskazał na konotacje rodzinne w/w) podczas gdy nieśli marzannę, by ją wrzucić do W., krzyczał „spalmy tę Ż.”. Świadek
zeznał, że jest to ujęte na filmie, który nakręcił i umieścił na (...), podobnie jak i D. J. na kanale (...). Dodatkowo E. S.
zeznał, że Ł. R. już raz wzywał publicznie do palenia Ż., kiedy kandydował w wyborach samorządowych z ramienia
partii K.-M., zaś świadek odniósł wrażenie, że jego nawoływanie do palenia Ż. jest świadomą prowokacją (tu świadek
wskazywał na swoje podejrzenia co do motywów Ł. R., który być może chciał zaszkodzić swojemu ojcu, który miał
być bliskim współpracownikiem szefa (...)). Dalej świadek E. S. zeznał, że oskarżony B. K. nie wznosił okrzyków antysemickich, ani nikt z pozostałych zgromadzonych, około 20-stu osób. Podniósł, że oprócz ekscesu z udziałem Ł. R. nie
było żadnych antysemickich treści. Świadek zeznał jednocześnie, że B. K. podczas wypowiedzi artystycznych nakreślił
onomatopeiczny rys etymologii słowa „brzydki”, że jest to ostrzeżenie przed żydowskimi łapaczami niewolników w czasów prehistorycznych, kiedy kształtowała się polska mowa. Świadek zeznał, że jest to skrót słów „brr Żyd!”, zawierający
grozę i przestrach przed byciem sprzedanym w niewolę. Świadek podniósł, że takie treści pamięta i jest pewien, że nie
są to treści antysemickie. E. S. dalej zeznał, że oskarżony określał swoje działanie jako sprzeciw wobec sentymentu dla
brzydoty i używał słowa „antysemiting”, które według artysty oznacza spotkanie zorganizowane, aby celebrować sprzeciw wobec sentymentu dla brzydoty. Świadek podniósł, że marzanna, którą wykonał B. K. i która została wrzucona do
W., przypominała czarne ptaszysko i miała długi zakrzywiony dziób, sprawiała przykre wrażenie, była brzydka. Świadek
zeznał, że wydaje mu się, iż nie miała żadnych emblematów religijnych, na pewno nie miała gwiazdy D. na czole, nie
miała mycki, pejsów ani innych stereotypowych cech wskazujących na przynależność żydowską. Jednocześnie świadek
zeznał, że ten happening jest częścią ich dialogu polsko-żydowskiego, w którym jako strona polska wskazują na krzywdy
doznane przez Polaków od niektórych Ż. w czasach zamierzchłych. Dodał, że krzywdy te są zapisane w mowie polskiej
w pewnych odniesieniach, w wyrazie „brzydota”, „brzydko”, „judzić”, „podjudzać”. Świadek dodał, że jego i oskarżonego intencją jest danie odporu, przeciwstawienie się fałszywym oskarżaniom Polaków o Holocaust na Żydach, które są
rozpowszechniane i powielane przez media. Świadek zeznał również, że podczas filmowania komentował wydarzenie na
bieżąco i cały komentarz zamieścił w filmie, niczego nie cenzurując. Podniósł, że na pewno w jego komentarzu nie było
treści antysemickich, wzywania do nienawiści na tle narodowościowym. Dodatkowo zeznał wówczas, że ten happening
B. K. uważa za wyraz świadomego polskiego patriotyzmu i obrony polskiego patriotyzmu, polskiego interesu narodowego
przed niesłusznymi roszczeniami rządu państwa I. (...) i lobby żydowskiego w U. (...) (k.161-162).
Na rozprawie przed Sądem świadek E. S. potwierdził zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym za wyjątkiem
uwag do Ł. R. (tak po zarządzeniu krótkiej przerwy z przyczyn technicznych i wymianie zdań między świadkami jeszcze
na sali rozpraw). Dodatkowo zeznał, że wydarzenie będące przedmiotem postępowania współorganizował z oskarżonym
B. K.. Świadek zeznał, że wydarzenie poprzedzone było wpisami w Internecie zapraszającymi i jednym w elementów,
który chciał wyeksponować, było pisanie słowa „brzydota” przez „ż”, by wskazać na pradawny artefakt z przeszłości
zapisany w języku polskim – strachu przed żydowskimi łapaczami niewolników, strachu S. przed zniewoleniem i krzywdą
pochodzącą od wrogich jednostek żydowskich, z zaznaczeniem że nie chodzi o wrogość wobec narodu żydowskiego, ale
wobec jednostek, które krzywdziły naród polski o wieków. Świadek wskazywał, że dzieci słowiańskie były przestrzegane przed oddalaniem się od siedzib rodziców słowami „brr Żyd”. Dalej E. S. zeznał przed Sądem, że przez wydarzenie
(będące przedmiotem postępowania) on i oskarżony powiedzieli ważną rzecz w polskiej opinii publicznej, z pełną świadomością, że dotrze to do nadzorujących Polskę funkcjonariuszy M. i innych nadzorujących Polskę służb izraelskich,
amerykańskich i brytyjskich. Świadek podniósł, że był wtedy całkowicie świadomy, że Rzeczpospolita Polska jest pod
obcymi wrogimi wpływami i że będą nękani na różne sposoby przez agenturę, przedstawicieli, funkcjonariuszy, a być
może tylko sympatyków w/w sił. Świadek dodatkowo zeznał, że film z wydarzenia umieścił w Internecie i podał do publicznej wiadomości przez F. i (...). Odnośnie samej kukły świadek zeznał, że została ona genialnie wykonana, jako postać odrażająca, z charakterystycznym dla czarownicy dużym, haczykowatym wydatnym nosem. Dodał, że z oskarżonym
zadbali o to, aby nie była ona przedstawicielem żydostwa, przynależności do narodu żydowskiego, ale żeby była przedstawieniem zła, brzydoty, krzywdy, żeby przypominała diabła według ikonografii religijnej im znanej. Świadek dodał,
że to zgromadzenie miało wręcz wątki religijne, było wyrazem ich wiary w istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej,
składającej się z dobra i zła, wzięli udział w rytuale narodowym. Świadek E. S. dodał, że podczas tego wydarzenia był
9