to jest historyczna rzecz”. Następnie B. K. podpalił kukłę. E. S. komentował wówczas: „z zapartym tchem publiczność (...) przygląda się temu, mrok zapanował”. Inny mężczyzna krzyknął „żegnamy zimę”. E. S. komentował „brzydula pali się, ta satanistyczna morda, nazwijmy to po imieniu, ten charakterystyczny nos, jakże znany z historii Polski” (po tych słowach zgromadzeni śmiali się), wtórował B. K. słowami „ z takim dużym nosem”, który po chwili wrzucił palącą się kukłę do W.. Po tym uczestnicy spotkania jeszcze rozmawiali, E. S. nagrywał, wypowiadając m.in. słowa „dedykujemy to wydarzenie R.” (który zmarł dzień wcześniej). Następnie, kończąc nagranie E. S. stojąc obok B. K. wypowiedział słowa „teraz idziemy się cieszyć, ponieważ są urodziny 42-gie tego oto naszego nestora, który wpadł na pomysł antysemitingu, bardzo serdecznie panu dziękuję w imieniu Telewizji (...)”. Nagranie z opisanego wyżej spotkania zostało zamieszczone w Internecie w serwisie (...) i opatrzone tytułem „A. palenie i topienie b’żyduli nad W. 2017”. Każdy użytkownik Internetu mógł się z tym nagraniem zapoznać. W dniu 22 marca 2017 r. zapoznał się z nim m.in. R. G., który jako prezes Zarządu Stowarzyszenia (...) (...) (...) – prowadzącego program pod nazwą Ośrodek (...) – zawiadomił Prokuraturę Rejonową W. – Ż. w W. o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych skierowała również Helsińska Fundacja Praw Człowieka, następnie (...) w RP, następnie (...) w W., Stowarzyszenie (...): Polska z siedzibą w W., Otwarta Rzeczpospolita Stowarzyszenie (...) z siedzibą w W., nadto indywidualnie E. M., H. T., H. F., S. R., M. L., Z. W., A. Ś., M. P., M. B. i A. G.. Łącznie do Prokuratury wpłynęło 16 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. B. K. nie był karany. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie zawiadomień o przestępstwie (k.1-10, k.15-16, k.17-21, k.48-52, k.54-56, k.74-75, k.77-79, k.82-83, k.84-85, k.86-87, k.88-89, k.90-91, k.92-93, k.94, k.95-96, k.98-99), protokołu oględzin rzeczy (k.40-41a, k.118-120), karty karnej (k.117, k.181, k.283), nadto na podstawie zeznań świadków: L. P. (1) (k.101-102, k. 291 verte-293), R. G. (k.24, k.296 verte), częściowo Ł. R. (k.145-146, k.293-294), częściowo E. S. (k.161-162, k.294-296) oraz częściowo na podstawie wyjaśnień oskarżonego B. K. (k.168-169, k.289 verte-291). B. K. zarzucono popełnienie przestępstwa z art. 256 § 1 KK. Oskarżony B. K. zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i na rozprawie przed Sądem nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu. Przesłuchiwany w postępowaniu przygotowawczym oskarżony B. K. wyjaśnił, że prokurator Dariusz Ziółkowski uległ zmowie środowiska antypolskiego, które swoimi podstępnymi działaniami oszczerczo wytworzyło manipulację, w której to on jest ofiarą. Oskarżony podkreślił, że jest ofiarą osób, które dążą do ukarania go wykorzystując do tego celu Prokuraturę i Sąd. Wyjaśnił, że wytworzenie wirtualnej rzeczywistości wytworzonej przez R. G. jest wyjątkowo szkodliwym procederem wymierzonym w prawa obywateli. Dodał, że happening artystyczny, który odbył się 21 marca 2017 r. nie ma nic wspólnego z postawionym mu zarzutem, jest to tylko i wyłącznie wymysł R. G. i innych osób, które złożyły zawiadomienie w tej sprawie (k.168-169). Na rozprawie przed Sądem oskarżony B. K. podniósł, że jest pomówiony i poszkodowany. Wyjaśnił, że jak co roku w jego urodziny z grupą znajomych utopili marzannę, która jest symbolem zimy. Z racji tego, że jest artystą, nadał formę tej marzannie, personifikację brzydoty, że to co złe i brzydkie powinno odejść, a dzieje się niedobrze w naszej kulturze. Podniósł, że są wystawiane pseudosztuki, które uderzają w polski naród, polski obyczaj, polską kulturę, w religię katolicką i we wszystkich Polaków i jako formę protestu artystycznego, do którego jest powołany jako artysta, to w ramach formy wypowiedzi artystycznej i ekspresji artystycznej wystąpił z marzanną brzydulą, czyli personifikacją brzydoty wg założeń szkoły francuskiej. Wyjaśnił, że nie miał na celu urażenia żadnego narodu, żadnej innej religii, a odnosiło się to tylko do sfery kategorii piękna i brzydoty. Nawiązaniem, figurą tej marzanny było nawiązanie do wiersza Z. H. „Potęga smaku” oraz do dzieł H. B.. Podniósł, że został pomówiony przez R. G., który odgrażał mu się wielokrotnie w Internecie, że taki proces mu wytoczy. Podniósł również, że w jego przekonaniu jest to permanentne zwalczanie polskiej sztuki i kultury. Oskarżony wyjaśnił, że jako artysta wykształcony w Liceum Plastycznym w Z. im. A. K., później Akademii (...) w W. Wydział Rzeźby, studiował również w B. w M. w Holandii, po tym wszystkim skończył Studium (...), gdzie dostał dyplom z podstaw wiedzy o Europie i jako artysta polski, który zajmuje się pięknem, nie mógł być obojętny na wszystkie brzydkie rzeczy, które są finansowane również z pieniędzy podatników polskich, bo trzeba znać, że sztuka (...), do której się odnosił, taką brzydką sztuką jest. Podał, że tam były różne sytuacje obrażające nas, jak seks oralny z papieżem, jak w pseudosztuce zbieranie pieniędzy na zamordowanie K., jak wsadzanie sobie w odbyt flagi Watykanu i przeciwko temu zaprotestował. Podniósł, że nie może być miejsca na brzydotę w społeczeństwie, nie możemy zaniedbywać nauki o pięknie, jak mówi H.. Oskarżony wyjaśnił, że impulsem też do tej marzanny była w tym czasie wystawa w Centrum Rzeźby Polskiej w O., gdzie za przeproszeniem wystawiono na stole ludzką kupę. Podniósł, że są to rzeczy obrzydliwe i cała ta akcja, happening artystyczny, który zrobił, był przeciwko promowaniu takiej brzydoty w środkach masowego przekazu, muzeach, galeriach, w edukacji, w życiu publicznym. Wyjaśnił, że został pomówiony przez R. G., który ogłosił 3

Select target paragraph3