faktycznych, przewidywanych kroków, jakie zostały lub mogą zostać podjęte przeciwko tej osobie, biorąc pod uwagę jej
poglądy i odczucia.
W odniesieniu do powyższych kryteriów, organ rozpatrujący uznał, że Wnioskodawczyni nie wykazała, ani nie udowodniła faktu prześladowania, który można by zakwalifikować jako przesłankę do nadania jej statusu uchodźcy w świetle
zasad Konwencji Genewskiej.
Uzasadniając powyższe, organ I instancji zauważył, iż w trakcie niniejszego postępowania Cudzoziemka zeznała, że problemy opisywane przez nią zaczęły się w roku 2000, podczas gdy w trakcie poprzedniego postępowania głosiła, iż trwały
one jeszcze w latach 90. Problemy w kwestii dyskryminacji samotnych osób skończyły się jednak pozytywnie, jak wynika
z całokształtu sprawy, w poprzednim postępowaniu nie uznano ich za problemy wynikające z zaangażowania politycznego
Cudzoziemki. Zważywszy na okoliczności, iż konflikt powyższy spowodowany niechęcią do osób samotnych ciągnął się
przez wiele lat, aż do wyjazdu Cudzoziemki z Białorusi, - trudno jest uznać go za wynikający z zaangażowania politycznego Strony. W niniejszym postępowaniu Wnioskodawczyni nie podała zaś żadnych nowych okoliczności w tej kwestii.
Identycznie jak w poprzednim postępowaniu organ ocenił zaangażowanie Wnioskodawczyni w działalność Partii Obywatelskiej i Komitetu Helsińskiego.
Tuż przed wyjazdem do RP Cudzoziemka, jak wynika z całokształtu jej sprawy, została zatrzymana (na 2-3 godziny),
podczas niesankcjonowanej akcji zbierania opinii publicznej na temat białoruskiej flagi: podczas tej akcji zatrzymano nas
na krótko na komisariacie, a potem zostałam wezwana do sądu. Nie stawiłam się i zaraz potem wyjechałam. Z oświadczeń
złożonych w dniu 17 maja 2001 r. wynika, iż zatrzymanie miało miejsce w dniu 13 maja 2001 r. oraz że Cudzoziemka
miała być powiadomiona ustnie o konieczności przyjścia w tej sprawie do sądu w dniu następnym.
W dniu 21 listopada 2005 r. Cudzoziemka oświadczyła, że znajdujące się w aktach sprawy (...) wezwanie - ma zaś potwierdzać powyższy fakt (wezwania jej do sądu w sprawie akcji z flagą białoruską). Tymczasem wezwania te (a/a s.77)
zawiadamiają o konieczności stawienia się Cudzoziemki w sądzie w dniach 9 kwietnia 2001 r. oraz 8 maja 2001 r. Dlatego
też Prezes uznał, że nie mogą więc stanowić dowodu w powyższej kwestii ze względu na wcześniejsze daty znajdujące
się na nich niż data samej akcji. Zwrócił też uwagę na fakt, iż z zeznań N.Z. złożonych podczas składania wniosku o
nadanie statusu uchodźcy w roku 2001 wynika również, iż w dniu 9 kwietnia 2001 r. odbyła się rozprawa sądowa na temat
"bezprawnego przetrzymywania w więzieniu" wspomnianego obywatela Izraela, na którym Cudzoziemka była obecna
jako dziennikarka, zaś do następnej rozprawy w tej kwestii nie doszło.
Wobec powyższego, zdaniem organu I instancji, trudno jest jednoznacznie ocenić kwestię wiarygodności zeznań Cudzoziemki dotyczących odbycia się (w ogóle) zajścia z flagą i związanego z tym faktem późniejszego zatrzymania i ustnego/bądź też pisemnego wezwania do sądu.
W niniejszym postępowaniu Cudzoziemka stwierdziła, że bezpośrednią przyczyną wyjazdu było zaś jej zaangażowanie
się w powyższą sprawę obywatela Izraela. Tymczasem - w ocenie organu -nic nie wskazuje na fakt, iż miała ona z tego
właśnie powodu jakiekolwiek problemy na Białorusi. Jej zaangażowanie się w sprawę opisaną wyżej nie poskutkowało
dla Cudzoziemki jakimikolwiek sankcjami prawnymi.
Prezes podkreślił także, iż w żaden sposób nie neguje faktu członkostwa i udokumentowanej działalności Zainteresowanej
w partii opozycyjnej i Komitecie Helsińskim. Zaznaczył jednak, że opisywane przez Cudzoziemkę problemy, jak wynika z
całokształtu sprawy, nie wynikały bezpośrednio z tego zaangażowania. W jego ocenie, gdyby rzeczywiście Cudzoziemka
miała problemy ze strony władz Białorusi za swoją działalność polityczną, możliwe, że nie zostałaby nawet wypuszczona
z kraju. W ciągu długoletniego pobytu w RP nie była również przez te władze poszukiwana. Wskazał też, że działalność
polityczna Cudzoziemki trwała niedługo. Znajdując się z kolei na terytorium państwa polskiego, Wnioskodawczyni nie
zajmowała się więcej działalnością polityczno-opozycyjną, zaś podczas przesłuchania w dniu 20 marca 2003 r. (...) Cudzoziemka nie była nawet zorientowana, czy partia, do której przecież należy, nadal działa legalnie.
Zdaniem organu największym czynnikiem, który zmusił Cudzoziemkę do wyjazdu był fakt braku znalezienia zatrudnienia:
"(...) Nie mogłam znaleźć pracy, od dawna. Wielokrotnie podejmowałam pracę, ale odmawiano mi zapłaty. Domyślam
się, że problemy te wynikają z faktu, że jestem sama, nie mam rodziny ani znajomości oraz nie mogę zapłacić łapówki
za załatwienie mi pracy"- jak oświadczyła w dniu 17 maja 2001 r.
Nową okolicznością w sprawie Cudzoziemki, podniesioną już w niniejszym postępowaniu, jest sprawa zagrożenia fizycznego (obawa cudzoziemki przed sterylizacją) zgodnie z ustawą białoruską. Według informacji ZiKP (...), dnia 2 czerwca
2005 r. poseł Izby Niższej Białoruskiego Parlamentu - Syarhey K. przedstawił propozycję przyjęcia ustawy o obowiązku
sterylizacji kobiet, które prowadzą "aspołeczny tryb życia i niemoralne i nieuporządkowane życie erotyczne". Ta bezprecedensowa ustawa w nowoczesnej Europie, zdaniem deputowanego, miałaby być formą walki Republiki z rodzinami,
4