obywatela. Przed tą akcją, jak zeznała, została zwolniona z pracy w Komitecie: "Przewodniczący obwodu witebskiego powiedział mi, że skoro zaczęłam bronić tego obywatela, to on zwalnia mnie z pracy. Wcześniej występowałam o pozwolenie na tę akcję, dostałam ją od miejscowych władz (...) Akcja pomogła, mógł mieć dzięki temu prawnika, ale sprawy i tak nie wygrał (...) z tego powodu mogli i mnie zrobić sprawę, dlatego wyjechałam". Innym, a także nowym w stosunku do poprzedniego wniosku, powodem ubiegania się o nadanie statusu uchodźcy, który podniosła Cudzoziemka podczas przesłuchania, jest obawa przed konsekwencjami wejścia w życie nowej ustawy białoruskiej dotyczącej rozwiązania problemów społeczności: " W zeszłym roku na Białorusi, chcę dodać, wyszła ustawa o sterylizacji kobiet, w przypadku, kiedy kobieta nie może zapewnić opieki nad dziećmi. Myślę, że dotyczy to członkiń opozycji. Już przed moim wyjazdem próbowano mi to zrobić. Podczas badania ginekologicznego lekarz chciał mnie skierować na tzw. czyszczenie, czyli aborcję. Miał na myśli chyba sterylizację, bo ja nigdy nie byłam w ciąży. Dwie lekarki chciały mnie już ubrać w biały fartuch. Chyba nie mieli wtedy na tyle władzy, żeby to zrobić". Cudzoziemka stwierdziła również, że powyższa ustawa daje możliwość medycznego badania osób, które długo przebywały za granicą, a w związku z tym, że Wnioskodawczyni jest opozycjonistką, to podczas tych badań, wyraziła przypuszczenie, istnieje dla niej realne niebezpieczeństwo wyrządzenia fizycznej krzywdy. Obawia się również więzienia, z powodu, jak się wyraziła, długiego pobytu za granicą. Przebywając w RP Cudzoziemka zdecydowała się uczęszczać na wykłady z "Podstaw Judaizmu" prowadzone przez Gminę Wyznaniową Żydowską w W. Powodem decyzji był fakt, iż ojciec Strony był Żydem, ale niepraktykującym. Żydówką była też jej babcia. Wyrażając obawę przed powrotem do kraju pochodzenia, Cudzoziemka oświadczyła również, że z powyższego powodu - "(...) postąpią ze mną tak, jak z tamtym człowiekiem (...) boję się też prześladowań religijnych. W W. jest synagoga (...) ludzie uczą się tam języka, ale głównie po to, żeby wyjechać". Dodała również: "(...) nie chcę wracać do reżimu. Tam nie mogłabym głośno wyrażać swoich poglądów, i politycznych, i religijnych". Decyzją z dnia 14 czerwca 2006 r. Prezes Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców odmówił nadania Natalia Z. statusu uchodźcy i nakazał jej opuszczenie terytorium RP w terminie do 13 lipca 2006 r. uznając, iż nie zachodzą okoliczności uzasadniające udzielenie zgody na pobyt tolerowany. Prezes zwrócił uwagę na fakt, iż zgodnie z definicją wynikającą z Konwencji dotyczącej statusu uchodźców z 1951 r. uchodźcą jest osoba, która żywi uzasadnioną obawę przed prześladowaniem z powodu swojej "rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych, przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa " (art. 1 ust. A pkt 2 Konwencji Genewskiej). Podstawą przyznania statusu uchodźcy jest istnienie przesłanek, o których mowa w w/w. Konwencji. Akt ten umożliwia objęcie ochroną międzynarodową uchodźców, definiowanych rygorystycznie i wąsko. W definicji uchodźcy nie mieszczą się ani wypadki poszukiwania możliwości osiedlenia się z przyczyn ekonomicznych, ani legalizacja pobytu z przyczyn osobistych. Konieczne jest natomiast wykazanie przez ubiegającego się o status uchodźcy istnienia uzasadnionej obawy przed wystąpieniem prześladowań z uwagi na rasę, wyznanie, narodowość, przynależność do określonej grupy społecznej, poglądy polityczne w sytuacji, gdy stosownej ochrony nie może lub nie chce ubiegającemu się o status uchodźcy zapewnić jego własne państwo. Konwencja Genewska nie zawiera definicji prześladowania, jednak powszechnie przyjmuje się, że prześladowaniem jest zagrożenie życia lub wolności jednostki z powodów wymienionych w Konwencji. Zgodnie z powszechnie przyjętym poglądem, obawa przed prześladowaniem jest uzasadniona, gdy nie tylko wewnętrzne przekonanie wnioskodawcy, ale także obiektywne warunki uzasadniają stwierdzenie stanu zagrożenia z powodów wymienionych w Konwencji. Przesłankami przy nadawaniu statusu uchodźcy mogą być konkretne dowody prześladowania albo uprawdopodobnienie istnienia okoliczności mogących tworzyć uzasadniona obawę przed prześladowaniem. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 marca 2002 r., Sygn. akt V SA 3685/00, ujął tę zależność następująco: "Podstawową przesłanką decydującą o możliwości uzyskania statusu uchodźcy jest uzasadniona obawa przed prześladowaniem po stronie aplikującego. Obawa jest odczuciem subiektywnym, bezpośrednio nie poznawalnym i niemożliwym do zweryfikowania. Dlatego w sytuacji, gdy Skarżący twierdzi, iż taką obawą odczuwa, punkt ciężkości oceny musi przesunąć się na okoliczności zobiektywizowane: czy skarżący ma zobiektywizowane podstawy do odczuwania zagrożenia. Jest to szczególnie trudne w sytuacji, gdy sam fakt ubiegania się o status uchodźcy często może kamuflować inne motywy migracji, zwłaszcza przyczyny ekonomiczne. Gdy więc ubiegający się o status uchodźcy twierdzi, iż żywi obawą przed prześladowaniami, na nim spoczywa ciężar wykazana tych obaw". Ponadto, zgodnie z dotychczasowym, utrwalonym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, oraz "Zasadami i trybem ustalania statusu uchodźcy" Biura Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców ONZ (Genewa, styczeń 1992 r.), przyjmuje się, że ustalenie statusu uchodźcy wymaga przede wszystkim oceny oświadczeń wnioskodawcy. Tego rodzaju podejście wiąże się z potrzebą oceny racjonalności obawy w połączeniu z oceną wiarygodności Aplikanta, wreszcie oceną 3

Select target paragraph3