z dnia 26 września 1995 r. w sprawie Vogt przeciwko Niemcom). W ocenie ETPC, działalność takich skrajnych
ugrupowań, podkopująca fundamenty demokratycznego porządku prawnego i społecznego, nie zasługuje na ochronę.
Gdy wolność słowa, organizowania się (także w formie zgromadzenia), realnie wykorzystywane są przeciwko ustrojowi
demokratycznemu, to nie sposób tego akceptować i chronić.
Ma to istotne znaczenie dla okoliczności rozpoznawanej sprawy, ponieważ pozwala na zbadanie, czy rzeczywiście
działania obwinionych doprowadziły do naruszenia wolności zgromadzeń i czy prawo to nie było nadużywane przez
organizatorów zgromadzenia w dniu 1 maja 2018 r. Odnosząc się bowiem do zgromadzenia, które jak to wskazano
we wnioskach o ukaranie, miało według deklarowanego celu służyć „uczczeniu święta pracy i zwróceniu uwagi
opinii publicznej na problemy polskich pracowników”, na skutek wybrzmiewających faktycznie najmocniej przekazów
nacjonalistycznych i antydemokratycznych było w rzeczywistości zgromadzeniem służącym popularyzacji środowisk
skrajnych i idei społeczno-politycznych, które promują. To właśnie faktyczny udział skrajnych nacjonalistycznych
środowisk w organizacji i przebiegu zgromadzenia w dniu 1 maj 2018 r., był przyczyną spontanicznie zorganizowanego
protestu, w którym aktywnie uczestniczyli obwinieni.
W tym miejscu należy przybliżyć środowisko (...), które faktycznie organizowało zgromadzenie w dniu 1 maja
2018 r. Jak wynika z manifestu zamieszczonego na stronie internetowego miesięcznika Szturm ( (...) osoby
identyfikujące się z tym ugrupowaniem wskazują iż „ jako nacjonaliści sprzeciwiamy się z całą mocą tyranii żałosnych,
miałkich i szkodliwych „stronnictw” społeczno-politycznego sporu współczesności – prawicy i lewicy. Neomarksizm,
neokonserwatyzm i neoliberalizm to różne odcienie tego samego, antynarodowego zboczenia obecnych czasów” oraz
„ że bez strachu czy kompleksów stajemy wobec fałszywej współczesności, bo jesteśmy współczesnością autentyczną
– pełnią nacjonalistycznej piersi zaciągamy się rzeczywistością, by naprawdę ją zrozumieć i realnie zmienić”.
Postulaty tego środowiska to walka z kapitalizmem i powrót do europejskich korzeni. Wskazują, że "Naród jest
najważniejszy. Kapitalizm to zło. Liberalizm to trucizna”. Jako swoje zadania przedstawiają "walkę o rozwój i dobrobyt
polskiego Narodu, a także o cywilizacyjną i kulturową rekonkwistę naszego kraju oraz kontynentu". Wskazują
„Opowiadamy się za braterstwem wszystkich Białych Narodów Europy. Obecnie kontynent nasz stoi wobec zagrożenia
multikulturalizmu i najazdu ludności obcej kulturowo, narodowo i rasowo. Odrzucamy liberalizm w każdej postaci –
ekonomicznej, społecznej, politycznej, kulturowej. To trucizna lana w serca Polaków i Europejczyków, która prowadzić
może jedynie do zniszczenia naszego domu".
Obserwujący współczesną europejską scenę ruchów radykalnych (nacjonalistycznych), lokują środowisko
zgromadzone wokół miesięcznika Szturm w grupie autonomicznych nacjonalistów określanej też jako nowa
odsłona europejskiego faszyzmu (M. Płociński „Autonomiczni nacjonaliści. Poznajcie prawdziwych radykałów” https://www.rp.pl/Plus-Minus/301259923-Autonomiczni-nacjonalisci-Poznajcie-prawdziwych-radykalow.html: P.
Witkowski „Europa będzie biała albo bezludna”, czyli szturmowcy - https://krytykapolityczna.pl/kraj/szturmowcyprzemyslaw-witkowski/). Autonomiczni nacjonaliści to ruch, określany przez badaczy myśli politycznej mianem
„identytarystów" (od fr. identitaire – tożsamość). Autonomiczny nacjonalizm jest też określany jako ruch
„paneuropejskich nacjonalistów". Zwraca się tutaj uwagę na antyszowinizm ale dotyczący tylko cywilizacji
europejskiej (białej rasy). Głoszona jest potrzeba, wręcz konieczność separacji różnych kultur, bez ich wzajemnego
przenikania, czy też „mieszania", stąd też opowiada się przeciwko pozaeuropejskiej migracji na kontynent
europejski. (A. Majewski „Kim są Autonomiczni Nacjonaliści?" - https://www.salon24.pl/u/majewski/409870,kimsa-autonomiczni-nacjonalisci,3).
Jeżeli uwzględni się powyższe okoliczności można zrozumieć, dlaczego w dniu 1 maja 2018 r. zdecydowano
się na spontaniczny, pokojowy protest. Jak wynika z wyjaśnień obwinionych protestujący chcieli zwrócić uwagę
opinii publicznej na organizatora zgromadzenia i propagowane przez to środowisko poglądy w sposób oczywisty
kwestionujące podstawowe wartości porządku demokratycznego. „Prawa pracownicze”, których bronić mieli
uczestnicy zgromadzenia to prawa ograniczone dla białych europejczyków a nie dla „ludności obcej kulturowo,
narodowo i rasowo”. Tak ksenofobiczne pojmowanie rynku pracy musi wywoływać protest w demokracji
konstytucyjnej, gdzie nie ma miejsca na dyskryminację z uwagi na pochodzenie czy religię.