Uczestnicy zgromadzenia mieli flagi
oraz kwiaty w rękach i zachowywali
dystans wobec osób biorących udział
w marszu, których nie widzieli z racji
dzielącej ich odległości. Otoczenie
przez
funkcjonariuszy
Policji
uczestników kontrdemonstracji, a
następnie wywieranie presji na
przemieszczenie się w głąb bramy
budynku znajdującego się przy ul.
(...) było niczym nie uzasadnione. Ze
zdjęć w protokole oględzin zapisu
na płytach z przebiegu zdarzenia
widać,
jak
wnioskodawczyni
stoi otoczona funkcjonariuszami,
odcięta od pozostałych uczestników,
bez możliwości oddalenia się.
Ponadto funkcjonariusze Policji nie
przedstawili podstawy zatrzymania
E. C., jedynie ją legitymując i
nie pozwolono jej opuścić tego
miejsca przez około dwie godziny.
Z zeznań wnioskodawczyni wynika,
że nie był jej podawany powód
zatrzymania, nadto informowana
była, że nie będzie kierowany wobec
niej wniosek o ukaranie, zatem
zaskoczeniem jawiło się wezwanie
na komendę Policji. W ocenie
Sądu nie było podstaw do podjęcia
interwencji trwającej około 120
minut, w toku której padło żądanie
okazania dokumentów tożsamości
oraz która skutkowała fizycznym
pozbawieniem
możliwości
opuszczenia miejsca, w którym
wnioskodawczyni się znajdowała.
Mimo zablokowania możliwości
fizycznego przemieszczania się E.
C. funkcjonariusze Policji nie
sporządzili również stosownych
protokołów. Samo pozbawienie
wolności zostało zakończone w
momencie częściowego przesunięcia
się
maszerujących
na
trasie
i umożliwiło wnioskodawczyni
powrót do domu. Zatrzymanie E.
C. stanowiło niczym nieuzasadnioną
represję
wobec
uczestniczki
pokojowego zgromadzenia. Sama