orzecznictwie podkreśla się, że w sytuacji, gdy strona nie wypowie się co do faktów przytoczonych przez stronę przeciwną, sąd nie może tylko z tej przyczyny uznać tych faktów za przyznane, ponieważ zastosowanie przytoczonego przepisu jest możliwe tylko wówczas, gdy sąd weźmie pod uwagę wynik całej rozprawy. Oznacza to, że Sąd musi powziąć - na podstawie wyniku całej rozprawy, czyli wszystkich okoliczności sprawy, całego materiału procesowego - przekonanie, że strona nie zamierzała i nie zamierza zaprzeczyć istnieniu faktów przytoczonych przez stronę przeciwną. W razie wątpliwości nie można stosować przepisu art. 230 KPC (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 1937 r., C III 171/36, Zb. Urz. 1938, poz. 195, z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 293/03, nie publ., i z dnia 18 lutego 2011 r., I CSK 298/10). W orzecznictwie wyrażono też pogląd, że fakt niezaprzeczony może być uznany za przyznany tylko wtedy, gdy strona przeciwna wiedziała, że posłuży on - tak jak fakty oparte na dowodach - do dokonania ustaleń; obowiązkiem sądu jest więc uprzedzenie strony o konsekwencjach nie wypowiedzenia się co do tego faktu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2005 r., V CK 260/05). Taki pogląd wyrażono także w piśmiennictwie. Sąd nie wykazał, że rozumiany w wyżej przedstawiony sposób art. 230 KPC dawał mu podstawę do uznania - w drodze przyznania dorozumianego - że zakwestionowane cytaty pochodzą od osób wskazanych w książce. Nie przedstawił argumentów pozwalających stwierdzić, że jego przekonanie, iż powodowie nie zamierzali i nie zamierzają zaprzeczyć autentyczności zakwestionowanych cytatów zostało oparte na wyniku całej rozprawy, a więc wszystkich okoliczności sprawy, całym materiale procesowym. Uniemożliwia to odparcie zarzutu skarżących, że zastosowanie art. 230 KPC nastąpiło bez analizy ich stanowiska w procesie i jest z nim sprzeczne. Zarzut wydania zaskarżonego wyroku z naruszeniem art. 230 KPC należało więc uznać za uzasadniony. W literaturze i w orzecznictwie nie ma wątpliwości, że Kodeks postępowania cywilnego przyjął system apelacji pełnej. Jednym z istotnych elementów tego sytemu z zagwarantowaną możliwością prezentowania nowości jest art. 381 KPC, który stanowi, że sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. W orzecznictwie wyjaśniono, że z konstrukcji tego przepisu, a także z istoty modelu apelacji pełnej cum beneficio bonorum wynika, że dopuszczalność nowych faktów i dowodów jest zasadą, a wyjątkiem ich pominięcie. Przewidziane w omawianym przepisie wyjątki zostały ustanowione w celu dyscyplinowania stron przez skłonienie ich do przedstawiania całego materiału faktycznego i dowodowego już w postępowania w pierwszej instancji. Ustawodawca dał w ten sposób także wyraz trosce o sprawność postępowania sądowego. Przyjmuje się, że obostrzenia zawarte w art. 381 KPC są wyrazem dążenia do koncentracji materiału procesowego, a nie ograniczenia rozpoznawczych i kontrolnych funkcji apelacji (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2007 r., III CZP 162/06. OSNC 2008, nr 5, poz. 47, wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2013 r., I CSK 275/12, i z dnia 28 marca III CSK 150/13). W judykaturze - jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w przytoczonej wyżej uchwale III CZP 162/06 - jeszcze pod rządem kodeksu postępowania cywilnego z 1930 r., ale także później, przyjmowano, że restrykcje zawarte w art. 381 (art. 404 KPC64) powinny być stosowane w sposób umiarkowany, z uwzględnieniem okoliczności każdego konkretnego przypadku. Chodzi o to, aby na skutek obostrzeń przewidzianych w omawianym przepisie, ustanowionych zasadniczo w celach pragmatycznych, nie ucierpiało prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. W kilku orzeczeniach Sąd Najwyższy orzekł wprost, że nie można pominąć przeprowadzenia dowodu z powołaniem się na art. 381 KPC, jeżeli opóźnienie w jego zgłoszeniu jest usprawiedliwione przebiegiem postępowania (por. orzeczenie z dnia 30 sierpnia 1934 r., C.I. 650/34, OSP 1934, poz. 502, oraz wyroki z dnia 30 czerwca 2000 r., II UKN 620/99, OSNAPUS 2002, nr 1. poz. 29 i z dnia 17 lutego 2004 r., III CK 226/02). Z przebiegu postępowania w sprawie wynika - co uszło uwagi Sądu - że zakwestionowanie przez skarżących autentyczności wskazanych przez nich cytatów, zawartych w napisanej przez pozwaną książce, na etapie postępowania apelacyjnego pozostaje w związku z motywami rozstrzygnięcia zawartymi w wyroku Sąd pierwszej instancji. Sąd Okręgowy wyraził pogląd, że jeżeli historyk czy pisarz powołają się na cudze słowa lub opinie i wykażą, iż zostały one wypowiedziane np. przez bohatera biografii, to nie można im przypisać ani naruszenia dobra osobistego osoby, której powołane przez nich wypowiedzi dotyczą, ani też bezprawności działania (k. 754). Nawiązując do tego poglądu, uznał, że pozwana nie może ponosić odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych powodów zawartymi w napisanej przez nią książce cytatami wypowiedzi W.G., ponieważ nie zawierają one jej słów, a bohaterki książki. Sąd nie wskazał jednak na jakiej podstawie przyjął, że zacytowane w książce wypowiedzi rzeczywiście zawierają słowa W.G. To spowodowało, że skarżący zakwestionowali w apelacji autentyczność wskazanych cytatów i zażądali - bezskutecznie - wyjaśnienia tej kwestii przed Sądem drugiej instancji. W tej sytuacji nie można podzielić stanowiska Sądu - co trafnie zarzucili skarżący - że rozumiany w wyżej przedstawiony sposób przepis art. 381 KPC dawał podstawę do pominięcia okoliczności podważających autentyczność zakwestionowanych cytatów, ponieważ stanowią one nowości, które mogły zostać powołane przed Sądem pierwszej instancji. Przebieg postępowania w sprawie świadczy bowiem - wbrew stanowisku Sądu - że potrzeba ich powołania wynikła jednak później. Nie można też pomijać ugruntowanego w orzecznictwie stanowiska, że restrykcje zawarte w art. 6

Select target paragraph3