Forma artystyczna lub cel naukowy działania mającego charakter znieważający, nie powoduje sam z siebie wyłączenia odpowiedzialności karnej za obrazę uczuć religijnych bądź znieważenie publiczne przedmiotu czci religijnej. Cel kreacji artystycznej może zakładać, iż w sposób konieczny dojdzie do znieważenia przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. W literaturze podkreśla się, że dzieła artystyczne powinny być analizowane ze szczególną ostrożnością, aby nie ograniczać przy użyciu prawa karnego twórczej ekspresji, o ile nie przekracza ona ewidentnie dopuszczalnych granic (T. Jasudowicz, Bluźnierstwo a kultura europejska: "pojedynek" między wolnością ekspresji a wolnością religii, "Studia Europejskie", t. II, Warszawa 1998, s. 37; R. Paprzycki, Graj szatanie, "Rzeczpospolita", z 21 września 2000 r.). Niewątpliwie Pismo Święte, zwłaszcza Nowy Testament, mają wielkie znaczenie dla chrześcijan, chociażby z tego względu, że w treści Nowego Testamentu znajdują się przekazy o działalności, wypowiedziach i treści nauczania Jezusa Chrystusa, będącego - według wyznawców - synem Boga i Odkupicielem. Dla wszystkich chrześcijan Biblia jest pierwszym i głównym źródłem Bożego objawienia. Poszczególne kościoły chrześcijańskie (katolickie, ewangelickie, prawosławne) różnią się jednak swoim stosunkiem do tradycji. Kościół katolicki stoi na stanowisku, że Pismo Święte stanowi jeden święty depozyt słowa Bożego powierzony Kościołowi i jest trwałym fundamentem wiary. Uznaje się, że Pismo Święte jest natchnieniem Ducha Świętego na piśmie. Różni się jednak od tradycji, która przez Chrystusa i Ducha Świętego została powierzona apostołom. Kościoły protestanckie, ewangelickie, zgodnie z zasadą sola scriptura uznają Biblię za jedyną regułę i normę wiary (unica et norma). Kościół prawosławny przyjmuje za podstawę swojej nauki Pismo Święte i tradycję pierwszych soborów powszechnych. Czy jednak Pismo Święte (Biblia) jest przedmiotem czci religijnej? Niewątpliwie taki charakter dla wszystkich chrześcijan będzie miał przekaz zawarty w treści Pisma Świętego. Sam drukowany egzemplarz, niezależnie od ewentualnej wartości naukowej, artystycznej czy bibliofilskiej nie będzie miał takiego charakteru. Dostrzec tu można różnice między podejściem żydów do Starego Testamentu (Biblii hebrajskiej), a zwłaszcza wyznawców islamu do Koranu - dla których każdy egzemplarz ich świętej księgi jest przedmiotem wyjątkowej czci. Niewątpliwie Pismo Święte przynależy do sfery sacrum. W tej sytuacji niedozwolonym byłoby zmienianie przez wydawcę bądź drukarza treści przekazu Pisma Świętego. Trudno jednak uznać z pełnym przekonaniem, że stanowi przedmiot czci, zważywszy chociażby na fakt, że oferuje się je w niektórych hotelach wszystkim korzystającym z noclegu we wszystkich pokojach. Podobnie chrześcijanie przechodzący obok wystawy księgarni, nawet specjalistycznej, z dziełami religijnymi, na widok wystawionych egzemplarzy Pisma Świętego nie odkrywają głów i nie skłaniają ich z uszanowaniem, co czynią przechodząc obok kościoła, kapliczki przydrożnej, krzyża, czy figury świętego. Niewątpliwie wydrukowane w wielu tysiącach egzemplarzy Pismo Święte, mimo doniosłości zawartego w nim przekazu, różni się od takich przedmiotów czci religijnej jak Hostia, krzyż, obrazy czy figury świętych itp. Pismo Święte - jak się bowiem wydaje - w mniejszym stopniu służy sprawowaniu kultu religijnego niż wyżej przykładowo wskazane przedmioty. Zachowania chrześcijan wobec Pisma Świętego są niejednokrotne dość swobodne, żeby nie powiedzieć obcesowe. Niemniej, zdaniem Sądu Najwyższego, darcie Pism Świętego, nawet w toku przekazu artystycznego, podczas występu zespołu muzycznego, stanowić może wyraz pogardy wobec przekazu ważnego dla wyznawców wiary chrześcijańskiej, niezależnie od tego czy Pismo Święte należałoby uznać za przedmiot czci religijnej, czy też nie. Opowiadając się z pewnymi, zarysowanymi wyżej wątpliwościami, za tym iż wydrukowany egzemplarz Pisma Świętego może być przedmiotem czci religijnej - czego zdają się nie potwierdzać przytoczone wyżej stanowiska doktryny ani zachowania wiernych - wypada rozważyć, mając na względzie zarzuty kasacji, czy w sytuacji objętej treścią zarzutów aktu oskarżenia zniszczenie Pisma Świętego stanowiło znieważenie przedmiotu czci religijnej i czy przez to obrażało uczucia innych osób. Ustawodawca uznaje, że wypełnia znamiona przestępstwa art. 196 KK jedynie takie znieważenie przedmiotu czci religijnej, które ma miejsce publicznie. Publiczny charakter przestępstwa z art. 196 KK sprowadza się do tego, że znieważenie przedmiotu czci religijnej może zostać dostrzeżone przez większą lub bliżej nieokreśloną liczbę osób (J. Warylewski, Pasja czy obraza..., s. 375; także W. Wróbel, w: A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. II, wyd. 4, Warszawa 2013, s. 662). Sąd Najwyższy podziela pogląd zawarty w literaturze, że znamię publiczności nie jest spełnione, jeśli działanie polegające na znieważeniu zostało zarejestrowane i przekazane następnie za pośrednictwem prasy drukowanej bądź przekazu internetowego szerszej grupie osób. Opublikowanie takiego przekazu może natomiast wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 196 KK (zob. W. Wróbel, w: A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna..., s. 662). Zgodzić się także należy, że nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 196 KK działanie 10

Select target paragraph3