drugorzędnym znaczeniu i związane z upływem czasu, co jest procesem naturalnym, to
jednak są one spójne i konsekwentne w zasadniczych elementach decydujących o
znamionach przypisanych oskarżonemu przestępstw. Są oni przy tym w większości
świadkami obiektywnymi niezainteresowanymi wynikiem sprawy. Nie można też
odmówić wiary tym świadkom którzy zdecydowali się na ujawnienie popełnionych
przestępstw licząc na złagodzenie odpowiedzialności karnej za swoje popełnione czyny.
Taka formę premiowania członków grupy przestępczej przewidział też ustawodawca w art.
60 § 3 k.k. W takim przypadku Sąd zobligowany jest jedynie oceniać takie zeznania ze
szczególną ostrożnością i weryfikować je w oparciu o pozostały materiał dowodowy
zebrany w sprawie i Sąd I instancji dochował tych wszystkich wymogów.
Już zatem z samej istoty działania w grupie przestępczej wynikają określone powiązania
pomiędzy jej członkami i swoista solidarność, która co do zasady, nie pozwala na
nawiązanie współpracy z organami ścigania i ujawnienie swojej działalności przestępczej
oraz pozostałych członków takiej grupy. Do wyjątkowych należy postawa przyjęta w
niniejszym procesie przez G. B. i R. S., którzy podjęli taką współpracę. W części
motywacyjnej zaskarżonego orzeczenia Sąd Okręgowy wskazał dlaczego ich zeznania w
tym zakresie przyjął za wiarygodne. Zawarta tam argumentacja jest prawidłowa, zgodną z
zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczeniem życiowym. Jako taka nie
przekracza granic swobodnej oceny dowodów określonych w art. 7 k.p.k. i zasługuje na
pełną aprobatę. Dla jej wsparcia należy wskazać, że powołani świadkowie byli
wielokrotnie przesłuchiwany w tym procesie, kiedy to ujawnił znane im okoliczności nie
tylko przestępstwa popełnionego z udziałem M. S., ale również z innymi osobami. W toku
przeprowadzonych z ich udziałem eksperymentu procesowego wskazali miejsca, w których
zaistniały opisane przez nich przestępstwa. W toku czynności okazania rozpoznali
wizerunki sprawców, w tym oskarżonego. O obiektywizmie ich relacji świadczy również
to, że nie zatajali w nich swojego udziału w tych przestępstwach oraz nie umniejszali w
nich swojej roli. (k. 153, 156, 183, 748-752, 3015, 3433, 3554, 3556, 3569, 577, 3578,
3599, 3620, 3744).
Sąd I instancji właściwie też ocenił wyjaśnienia oskarżonego złożone w trakcie
postępowania o ekstradycję, zasadnie uznając je za wiarygodne. Oskarżony przedstawił w
nich w sposób szczery swoje poglądy określając siebie jako antysemitę i neonazistę, czego
dodatkowym potwierdzeniem są posiadane przez niego na ciele tatuaże. Nie sposób
przyjąć zgodnie z zasadami logicznego rozumowania o jakich mowa w art. 7 k.p.k., że tego
rodzaju deklaracja obciążająca dla oskarżonego miałaby stanowić przyjętą przez niego linię
obrony. Przyjęta linia obrony w swojej istocie ma przecież na celu uchronienie sprawcy
przez odpowiedzialnością karną. W tych okolicznościach Sąd Okręgowy zasadnie przyjął,