się do tego ustroju. Nie ulega zatem wątpliwości, że oskarżony swoim zachowanie
realizował takie cele i wyczerpał znamiona przypisanych mu przestępstw. Taka postawa
nie jest więc zdarzeniem incydentalnym czy też "rezultatem chłonięcia przez młodą osobę
nieprawidłowych wzorców" jak zarzucają skarżący.
Zarzut rażącej niewspółmierności kar jednostkowych orzeczonych wobec oskarżonego
oraz kary łącznej podniesiony w apelacji obrońcy jest również niezasadny. Sąd I instancji,
jak wynika z części motywacyjnej zaskarżonego wyroku, orzekając w tym przedmiocie,
uwzględnił całokształt okoliczności ujawnionych na rozprawie, uwzględniając stopień
winy oskarżonego, stopień jego demoralizacji, właściwości i warunki osobiste oraz
dotychczasowy sposób życia. Zasadnie skonstatował, że bilans tych okoliczności jest
niekorzystny dla oskarżonego, który mimo młodego wieku w krótkim czasie dopuścił się
wielu przestępstw o znacznej społecznej szkodliwości. Dodać też należy, że wymiar
orzeczonych wobec niego kar jednostkowych oscyluje w dolnych granicach ustawowego
zagrożenia, a przy wymiarze kary łącznej Sąd I instancji zastosował zasadę asperacji w
wyniku której jej wymiar został efektywnie złagodzony w stosunku do sumy tych kar. Tak
orzeczona kara spełnia wszystkie ustawowe wymogi i nie nosi znamion rażącej
niewspółmierności.
W odniesieniu do apelacji obrońcy M. A.
Apelacja jest bezzasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Podniesione w niej zarzuty są bezpodstawne i nie znajdują uzasadnienia w wynikach
przeprowadzonego przed Sądem I instancji przewodu sądowego.
Chybiony okazał się zarzut naruszenia art. 5 § 2 k.p.k., podniesiony przez obrońcę
oskarżonego, albowiem w sprawie nie zaistniała sytuacja, która nakazywałaby korzystanie
z tego przepisu. Naruszenie tego przepisu wchodzi w grę tylko wówczas, gdy wystąpiły nie
dające się usunąć wątpliwości i zostały rozstrzygnięte na niekorzyść oskarżonego jak też
wtedy, gdy powinny się pojawić, ale nie zostały dostrzeżone. Apelacja nie wykazała żadnej
z tych sytuacji i żadna w przedmiotowej sprawie nie zachodziła.
Z poczynionych ustaleń i wywodów zawartych w części motywacyjnej zaskarżonego
wyroku wynika, że Sąd I instancji nie miał wątpliwości co do tego, że oskarżony dopuścił
się przypisanych mu czynów. Jeśli zatem Sąd meriti takich wątpliwości nie miał, to nie
dopuścił się też obrazy przepisu art. 5 § 2 k.p.k. zarzucanej mu przez obrońcę.
Dla oceny, czy nie został naruszony zakaz z art. 5 § 2 k.p.k., nie są miarodajne tego
rodzaju wątpliwości zgłaszane przez stronę, ale tylko to, czy orzekający sąd rzeczywiście
powziął wątpliwości w tym zakresie i mimo braku możliwości usunięcia ich rozstrzygnął
je na niekorzyść oskarżonego, albo czy były po temu powody, które sąd pominął. Gdy zaś