a ich treść nie budziła wątpliwości. Odnośnie zaś opinii biegłych (opinie sądowo – psychiatryczne (k. 271-275, k.
312-313v, k. 371-376, k. 391-391v), opinia sądowo – psychologiczna (k. 361-365, k. 391v-392) oraz opinia biegłego z
zakresu informatyki śledczej (k. 108-123, k. 193-219) to wskazać należy, że biegli w sposób wyczerpujący i logiczny
odpowiedzieli na postawione pytania. Wnioski z przeprowadzonych badań zostały sformułowane jednoznacznie. Nie
ulega zatem wątpliwości, że opinie sporządzone przez biegłych są rzetelne i mogły stanowić podstawę do wydania
decyzji merytorycznej w przedmiotowej sprawie. Natomiast nie zasługiwały w ocenie Sądu na wiarę wyjaśnienia
oskarżonego, w których nie przyznał się do zarzucanych mu czynów (k. 263v., 405). Sąd uznał, że stanowiły one jedynie
przyjętą przez oskarżonego linię obrony, gdyż były oczywiście sprzeczne z uznanymi za wiarygodne zgromadzonymi
w sprawie dokumentami, z których wprost wynika, że oskarżony B. S. dokonał publikacji przedmiotowych postów.
Z kolei jako wiarygodną Sąd uznał wypowiedź oskarżonego na ostatnim terminie rozprawy głównej, w której podał,
że nie korzysta już z Internetu (k. 405). Sąd nie miał żadnych powodów, aby w tym zakresie odmówić oskarżonemu
wiarygodności. Wskazać w tym miejscu należy, iż od 2017 r. nie toczy się wobec oskarżonego żadne postępowanie
karne co do czynów podobnych, a to oznacza, że oskarżony wyjaśniał zgodnie z prawdą.
Wobec zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego nie ulega wątpliwości, że oskarżony B. S. swoim
zachowaniem wyczerpał przedmiotowe znamiona występku, określonego w art. 156 § 1 kk. Oskarżony działał przy tym
publicznie jego posty trafiały do szerokiego grona osób korzystających z portalu społecznościowego. Jak sam wskazał
na ostatnim terminie rozprawy głównej osoby, które wysyłały mu zaproszenia do grona znajomych czyniły to z uwagi
na prezentowane przez niego poglądy (k. 405).
Jednocześnie uwzględniając okoliczność, na którą wskazywali biegli psychiatrzy, iż w momencie popełnienia
przypisanych oskarżonemu czynów nie był on zdolny do rozpoznania ich znaczenia i pokierowania swoim
postępowaniem, Sąd umorzył postępowanie w sprawie wobec ustalenia, iż oskarżony nie popełnił przestępstw z uwagi
na niemożność przypisania mu winy. Zgodnie z treścią art. 31 § 1 kk, nie popełnia przestępstwa ten, kto z powodu
choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznej, nie mógł w czasie czynu
rozpoznać jego znaczenia i pokierować swoim postępowaniem. Zdaniem Sądu – biorąc pod uwagę wnioski wynikające
z opinii sądowo – psychiatrycznych nie ulega wątpliwości, iż pomimo sprawstwa odnośnie zarzucanych mu czynów,
nie popełnił on przestępstw z uwagi na stan swojej niepoczytalności w momencie ich popełnienia. Treść art. 17 § 1
pkt. 2 kpk wskazuje przy tym, iż nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza m.in. jeżeli ustawa stanowi, iż
sprawca nie popełnia przestępstwa. Nie ulega więc wątpliwości Sądu, iż postępowanie wobec B. S., któremu przypisano
sprawstwo popełnienia zarzucanych mu czynów, należało umorzyć z uwagi na występowanie warunków z cytowanego
wyżej art. 31 § 1 kk.
Jednocześnie biorąc pod uwagę, iż przypisane oskarżonemu czyny zabronione zostały popełnione w związku z
chorobą psychiczną, jak również biorąc pod uwagę treść zarówno pisemnych opinii sądowo – psychiatrycznych,
jak i ustnych uzupełniających opinii sądowo – psychiatrycznych oraz opinii psychologicznej, Sąd zastosował wobec
oskarżonego środek zabezpieczający w postaci terapii psychiatrycznej w warunkach ambulatoryjnych uznając, że
będzie on wystarczający i w prawidłowy sposób zabezpieczy przed ponownym popełnieniem przez oskarżonego czynu
zabronionego (w szczególności takich jakie zostały mu zarzucone) i jednocześnie zapewni oskarżonemu prawidłowe
leczenie i opiekę psychiatryczną. W ocenie Sądu orzeczenie umieszczenia oskarżonego w szpitalu psychiatrycznym
nie było konieczne. Oskarżony jak sam wskazał nie korzysta już z Internetu, a co za tym idzie nie popełnia podobnych
czynów do tych, które stanowiły przedmiot niniejszego postępowania. Jego twierdzenia są wiarygodne, albowiem
od 2017 r. nie toczy się wobec niego żadne postępowanie ani na etapie sądowym ani na etapie postępowania
przygotowawczego (gdyby tak było to prokurator z pewnością to by zasygnalizował). Powyższe oznacza, że oskarżony
mimo, że nie przyznał się do zarzutów to zrozumiał, że takich czynów nie można popełniać i nie chce łamać porządku
prawnego. Niemniej jednak z uwagi na to, że oskarżony czynów dopuścił się w związku ze stwierdzoną u niego
chorobą psychiczną i zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia takich czynów w przyszłości, koniecznym
było zastosowanie wobec oskarżonego środka zabezpieczającego w postaci terapii psychiatrycznej w warunkach
ambulatoryjnych.