W opinii Sądu wyjaśnienia oskarżonego B. K., którym Sąd wiary nie dał i w których podnosił, że to on jest pomówiony
i poszkodowany w sprawie, należy oceniać wyłącznie jako przyjętą przez niego linię obrony, zmierzającą do uniknięcia
odpowiedzialności karnej za czyn, który popełnił.
Przechodząc do oceny zeznań świadków zważyć należy, że świadkowie: R. G. i L. P. (1) nie byli bezpośrednimi świadkami
zdarzenia, a wiedzę o nim pozyskali z nagrania zamieszczonego w Internecie. Osoby te jako jedne z wielu skierowały
następnie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Zeznania świadka R. G. stanowią generalnie zawiadomienie o zdarzeniu i nie wnoszą niczego istotnego do sprawy (k.24).
Wobec nieobecności świadka i nadesłania przez niego informacji, że przebywa za granicą (okoliczność znana również z
doniesień medialnych), na rozprawie Sąd ujawnił w trybie art. 391 § 1 KPK jego zeznania, zważywszy iż nie były one
tak doniosłe, aby konieczne było bezpośrednie przesłuchanie świadka.
Odnośnie zeznań świadka L. P. (2) (...) w W. – jakkolwiek i one stanowią zawiadomienie o przestępstwie, tak zważyć
należy, że świadek dodatkowo zeznawał o odbiorze zdarzenia przez innych członków (...), której jest P. i podniósł, że
wydarzenie nad W. z udziałem m.in. B. K. przypomina im (zwłaszcza osobom, które przeżyły Holokaust) okres z czasów
okupacji (k.101-102).
Na rozprawie przed Sądem świadek L. P. (1) dodatkowo podniósł, że incydent będący przedmiotem postępowania wzbudził strach i niepokój wśród społeczności żydowskiej w Polsce i odbił się szerokim echem wśród środowisk międzynarodowych. Świadek wskazał na konieczność zdecydowanego reagowania na takie przejawy antysemityzmu, które są jasne
i czytelne. Podniósł, że w odczuciu społeczności żydowskiej było to intencjonalne i robione z rozmysłem, z zamiarem
obrażenia ludzi narodowości żydowskiej. Świadek odnosząc się do zdarzenia wskazał również, że grupa osób upubliczniła moment, kiedy symbolicznie unicestwia osobę narodowości żydowskiej – określił to haniebną i nieludzką zabawą.
Dodatkowo świadek podniósł, iż upublicznienie tego filmu powoduje, że jest on ogólnie dostępny i szerzy nienawiść do
grupy narodowościowej w sposób niekontrolowany, może sugerować, że takie zachowania są pozytywne, co potwierdziły
liczne wpisy pod filmem, pochwalające takie zachowanie. Świadek wskazał również, że kukła miała na czole gwiazdę
D. – takie było wrażenie osób oglądających nagranie. Świadek ponownie nawiązał do najgorszych skojarzeń z okresu
międzywojennego, jak również II W. Światowej i okresu po niej, nawiązał również do wydarzeń w J. (zwłaszcza ta wypowiedź świadka spotkała się z negatywnym odbiorem licznie zgromadzonej na sali rozpraw publiczności, jednak zważyć
należy i podkreślić, że kwestia ta nie jest przedmiotem niniejszego postępowania – na marginesie tylko odesłać należy
osoby zainteresowane do powszechnie znanych ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej odnośnie wydarzeń w J. w czasie II
W. Światowe). Świadek podniósł, że strach i tragedia tamtych czasów odbiła się piętnem na psychice osób, które przeżyły
Holokaust (k.291 verte-293).
Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania relacji świadka L. P. (1) odnośnie odbioru zdarzenia będącego przedmiotem
niniejszego postępowania, albowiem jak już wskazano powyżej przy ocenie wyjaśnień oskarżonego, zdarzenie to ma
jednoznaczny wydźwięk – wydźwięk antysemicki. Pozostając jeszcze przy poruszonym przez świadka wątku gwiazdy
D. na czole kukły autorstwa oskarżonego, w opinii Sądu nie sposób jednoznacznie, bez cienia wątpliwości stwierdzić, że
znak naniesiony na czole kukły to gwiazda D.. Zdaniem Sądu bez bliższego przyjrzenia się temu można odnieść tylko
takie wrażenie (sam świadek mówi o wrażeniach odbiorców zdarzenia w tym zakresie). Nie ma wątpliwości, że na czole
kukły został umieszczony jakiś znak, jest on jednak tak naniesiony, że nie można w sposób pewny przyjąć, że jest to
gwiazda D. (nawiązując jeszcze do wyjaśnień oskarżonego nie można tego znaku również utożsamić z dwoma cyrklami,
jak podnosił oskarżony).
Przechodząc do oceny zeznań świadków: Ł. R. i E. S. zważyć należy, że byli oni bezpośrednimi uczestnikami zdarzenia
będącego przedmiotem postępowania. W opinii Sądu zeznania w/w świadków tylko częściowo zasługują na wiarę.
Świadek Ł. R. na etapie postępowania przygotowawczego potwierdził, że uczestniczył w dniu 21 marca 2017 r. w spotkaniu nad W. w W.. Dodał, że oprócz niego na happeningu było wiele osób, około 20-stu. Świadek zeznał, że było to
spotkanie o charakterze artystycznym i nie miało wyrazu politycznego, czy antysemickiego. Podał, że organizatorem spotkania był B. K.. Świadek zeznał również, że happening poświęcony był symbolicznemu spaleniu marzanny nazwanej
brzydulą. Świadek podał, że w pewnym momencie krzyknął „palimy brzydulę”. Dodał, że spotkanie było nagrywane i
jak później oglądał nagranie, to okazało się, że się przejęzyczył i wyszło, jakby krzyknął „palimy Ż.”. Świadek zeznał, że
nie miał zamiaru niczego takiego krzyknąć, ma neutralny stosunek do innych nacji i narodowości, to było przejęzyczenie,
nie wypowiadał haseł antysemickich. Dodatkowo zeznał, że nie słyszał, żeby padały tam hasła antysemickie lub inne
treści tego rodzaju. Dodał, że nie słyszał, żeby ktoś podczas tego spotkania nawoływał do nienawiści w stosunku do osób
pochodzenia żydowskiego. Świadek potwierdził, że trzymał kukłę w momencie podpalania i wyglądała ona jak typowa
marzanna, taka co ją dzieci co roku na wiosnę topią, tylko ich została nazwaną brzydulą. W konkluzji dodał, że nie miał
7