(dowód: wyjaśnienia obwinionych: A. S. (1) k. 183-183v, M. K. (1) k. 183v-184, R. S. k. 184-184v, Z. M. k. 185-185v,
zeznań świadków: Ł. J. k. 3-4v, J. M. k. 59-60v, B. D. k. 106-107v, nagrania audio video na płytach DVD k. 189-193,
notatki urzędowe k. 1-1v, notatki k. 56-56v, 104, protokoły oględzin k. 12-37).
Przemarsz zgromadzenia pod formalnym przewodnictwem W. D. został zatrzymany na około 30 minut co miało
związek z organizowanym protestem i wynikało z trwających czynności Policji. W zgromadzeniu tym, gdzie
przeważali członkowie organizacji (...) wznoszono okrzyki takie jak: „raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę”,
„to my szturmowcy”, „precz z państwem policyjnym”, „asta la vista antyfaszysta”, „wasze ulice nasze kamienice”,
„młodzi, aktywni, radykalni”. Po przeprowadzeniu działań policyjnych, wskutek których osoby protestujące przeciwko
przemarszowi blokujące zostały usunięte z pasa drogi, po którym poruszali się uczestnicy marszu i dotarciu wszystkich
osób biorących udział w zgromadzeniu na ul. (...) pod Ministerstwo Finansów, organizator zgromadzenia W. D. po
wygłoszeniu przemówienia zgromadzenie rozwiązał.
(dowód: zeznania świadków: W. D. zapis audiowizualny rozprawy z dnia 3 marca 2020 r. znajdujący się na płycie CD
k. 259, P. B. zapis audiowizualny rozprawy z dnia 3 marca 2020 r. znajdujący się na płycie CD k. 259, D. R. zapis
audiowizualny rozprawy z dnia 3 marca 2020 r. znajdujący się na płycie CD k. 259, nagrania audio-video na płytach
DVD k. 189-193).
Obwiniona A. S. (1) (k. 183-183v) w toku postępowania sądowego przyznała, że była na miejscu zdarzenia, niemniej nie
poczuwała się do winy w zakresie odpowiedzialności za czyn jaki jej się zarzuca. Z jej relacji wynika, że uczestniczyła w
proteście wraz z innymi osobami, które chciały zamanifestować przeciwko przemarszowi ugrupowania szturmowców
propagujących faszyzm. Jej udział w przedmiotowej blokadzie wynikał jedynie z troski o ojczyznę i przyszłość ludzi
młodych, aby uchronić ich od tego do czego faszyzm może doprowadzić, z czego obwiniona jako rocznik powojenny
doskonale zdaje sobie sprawę. Wyjaśniła, że świadomie usiadła na jezdni, podejmując taką decyzję w momencie
kiedy zauważyła jak inne osoby na tej ulicy siadają. Obwiniona wskazywała, że każdy siedział tam jak to określiła z
poczuciem wiary dlaczego to robi. Z relacji obwinionej wynika, że jej celem było zaprotestowanie przeciwko legalnemu
przemarszowi organizacji, którą uważa za przestępczą, a także zaprotestowanie przeciwko zgodzie na istnienie takich
organizacji ze strony władz i dawanie ochrony policyjnej dla takiego marszu.
Obwiniona M. K. (1) (k. 183v-184) w toku postępowania sądowego nie przyznała się do popełnienia zarzucanego
jej czynu. Potwierdziła, że wzięła udział w proteście, a jej motywy były tożsame z motywami A. S. (1). Wyjaśniła,
że uzasadnieniem dla jej decyzji i zamiaru wyrażenia dezaprobaty i sprzeciwu była okoliczność, iż szturmowcy są
najbardziej radykalnym odłamem nacjonalistów, organizacją rasistowską, którzy w jej ocenie nie znają historii i
mającą w pogardzie naród i ojczyznę. Wyjaśniła, ze silny wpływ na jej działania miało to jak nacjonalizm i faszyzm
wpłynął na losy jej rodziny, wskazując na pradziadka, który nie wrócił z obozu koncentracyjnego, i dziadka który
zginął w Powstaniu (...). Na jezdni usiadła w imię pamięci jej rodziny, oraz tych którzy zginęli w cierpieniu oraz
tych borykających się z traumami do końca życia, dla siebie i dla swojego syna, bo nie chce żyć w brutalnej Polce.
Obwiniona oświadczyła, że w trakcie protestu manifestanci mieli transparent z napisem (...). Obwiniona widziała
zamaskowane twarze osób biorących w nim udział zasłonięte chustami w większości czarnymi z czcionką kojarzącą
się z rzeszą niemiecką.
Obwiniony R. S. (k. 184-184v) w toku postępowania sądowego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu
czynu. Tłumaczył, iż jego udział w zdarzeniu łączył się z tym, iż chciał zaprotestować przeciwko faszystom i nazistom
maszerującym przez W.. Był przeciwny wydźwiękowi marszu i organizacji szturmowców, która to zaplanowała
uważających (...) i M. W. za zbyt potulną. W jego ocenie jest to kult przemocy fizycznej, hasła są ksenofobiczne,
rasistowskie, wzywające do nienawiści i przemocy. Zdaniem obwinionego kiedy pod ochroną Policji odradza się
faszyzm obowiązkiem każdego obywatela jest protestować. Obwiniony wskazał, że uczestnicy protestu posiadali
transparenty z hasłami: (...), (...) a wśród wznoszonych okrzyków padło: „faszyzm nie przejdzie”, „W. wolna od
faszyzmu”.