naruszone, że na skutek działania określonych osób, doszło do naruszenia jego dobra lub dóbr osobistych. Przepis ten
zawiera ponadto usuwalne domniemanie prawne o bezprawności działania każdego, kto narusza cudze dobro osobiste,
zatem na pozwanych ciążył obowiązek obalenia powyższego domniemania. W niniejszej sprawie zdaniem Sądu Apelacyjnego (i chyba też Okręgowego, którego zdaniem roszczenie powoda nie jest uzasadnione, bowiem działanie pozwanych nie było bezprawne), doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda.
Przed tym jednak trzeba dokonać pewnego uporządkowania form dziennikarskich jakimi posłużył się autor artykułu w jego sporządzeniu. Próby stworzenia katalog form dziennikarskich są stale podejmowane. Wśród sporządzonych katalogów
za najtrafniejszy uchodzi katalog sporządzony przez B. M., który wyróżnił materiał prasowy: opisowo - informacyjny,
polemicznie - dyskusyjny, oceniające - recenzyjny, krytyką prasową, prasowe formy literackie. W materiale prasowym artykule pozwanego M. K. znajdują się informacje, opinie ale charakter artykułu to przede wszystkim krytyka prasowa.
Istotne jest zatem przeprowadzenie specyfikacji pomiędzy informacjami zawartymi w artykule a komentarzami, opiniami, co w całości jest krytyką prasową. Z pewnością w artykule autorstwa M. K. znajdują się wypowiedzi informacyjne
dotyczące faktów: o toczącym się przed sądem postępowaniu o stwierdzeniu nabycia spadku po małżonkach R., o wydaniu przez powoda postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po J. R. na podstawie testamentu z dnia 19.7.1980 r.
przez Jana O., o nadzorze Prokuratury Apelacyjnej nad postępowaniami przygotowawczymi dotyczącymi przejmowania
kamienic w centrum K., o postępowaniu przygotowawczym o wprowadzeniu w błąd sądu, o postępowaniu przygotowawczym o sfałszowaniu testamentu, o wszczęciu postępowania o zmianę postanowienia w przedmiocie stwierdzenia nabycia
spadku po Jadwidze R., wyjątek z korespondencji z wiceprezesem Sądu Okręgowego. Informacjom tym nie można w
większości zarzucić nieprawdy, fałszu. Można byłoby podnieść brak profesjonalizmu w używanych określeniach procesowych i brak staranności co do zakresu używanych pojęć (np. użycie sformułowań: wydanie nieruchomości - kamienicy, na skutek stwierdzenia nabycia spadku podczas, gdy postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku stwarza jedynie
domniemanie, że osoba wskazana w postanowieniu jest spadkobiercą, zaś do wydania nieruchomości dochodzi w innym
trybie; unieważnienie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, w sytuacji, gdy chodzi o postępowanie w sprawie
zmiany postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku), czy też niemożność weryfikacji wypowiedzi (w odniesieniu do
anonimowego prokuratora), ale przy uwzględnieniu, faktu, że wypowiada je dziennikarz, nie prawnik, okoliczność ta nie
ma znaczenia dla oceny w kategorii prawdy czy fałszu. Poza informacjami znajdującymi się w tekście można zauważyć
wypowiedzi oceniające, zawierające nie tylko ocenę postępowania, ale rodzaj komentarza: "sędzia zadowolił się kserokopią podejrzanego testamentu", "dziś oprócz prawowitych spadkobierców, po domy zgłaszają się oszuści", "jaki jest
udział ich (sędziów) w procederze z rozkradania kamienic nie możemy określić, bo na ten temat prokuratury milczą",
"sędzia, który orzekał o spadku uznał nędznie podrobione ksero", "w stosunku do sędziego G. nie toczy się postępowanie
prokuratorskie.... O jego uchylenie (immunitetu sędziowskiego) prokuratura może wystąpić do sądu dyscyplinarnego,
jeśli ma podejrzenie, że sędzia w czasie procesu był świadomy, że łamie prawo(np. działając w celu uzyskania korzyści
majątkowej).
Sformułowania te stanowią o doborze informacji jako elementu komentarza. Słusznie podnosi skarżący w swej apelacji,
że ocena czy doszło do naruszenia dobra osobistego czy też musi być dokonana według kryteriów obiektywnych, a w
przypadku publikacji prasowych istotna jest obiektywna reakcja opinii publicznej. Oznacza to, konieczność stwierdzenia,
jaki rozsądny sens nada tekstowi prasowemu racjonalnie oceniający tenże, czytelnik.
Analiza tekstu nasuwa wniosek, że w świetle tekstu artykułu pozwanego "Brudne…" działanie powoda zakwalifikować
należy nie tylko jako działanie osoby nieprofesjonalnej, ale przede wszystkim nieuczciwej, zaangażowanej w proceder
rozkradania k. kamienic, w ten sposób, że uznając za wiarygodny dokument, o którym bez szczególnych badań można z
pewnością powiedzieć, że jest niewiarygodny, stwierdza nabycie spadku na podstawie tego dokumentu, na rzecz osoby,
która jest oszustem. Działanie to nadto dokonywane jest bezkarnie, bowiem Kierownictwo Sądu nie będzie wszczynać
postępowania wyjaśniającego wobec przedawnienia, zaś prokuratorzy nie mają dowodów działania powoda, sędziów z
chęci zysku nie mogą wystąpić o uchylenie immunitetu sędziowskiego, nadto nie są zainteresowani takim działaniem, bo to
wypowiedzenie wojny trzeciej władzy. Dodatkowo nie można pominąć, że artykuł zatytułowano "Brudne…". Znaczenie
poszczególnych sformułowań w tym kontekście jest jasne i nie budzące wątpliwości. Temida to nic innego jak środowisko
sądownicze, którego reprezentantem jest powód: brudne ręce mają na celu podkreślenie działań niezgodnych z prawem,
nieczystych, wątpliwych. Tytuł ten na co trafnie wskazuje skarżący powód, ma stanowić dodatkowy jasny i przejrzysty
komentarz do postępowania powoda.
Przepis art. 23 KC nie zawiera definicji dobra osobistego, a jedynie przykładowo wskazuje na istnienie określonych dóbr
jak zdrowie, wolność, swoboda sumienia, dobre imię, część, godność itp.
W niniejszej sprawie doszło do naruszenia zarówno dobrego imienia, godności oraz czci powoda.
7