3.art. 433 § 2 KPK w zw. z art. 386 KPK poprzez wadliwe rozpoznanie zarzutu nr III ppkt 3, 6 sprowadzające się do zdyskwalifikowania dowodu w postaci wyjaśnień oskarżonego przez wzgląd na zwlekanie z ich złożeniem przez oskarżonego
na pierwszym terminie rozprawy wskutek czego błędnie ustalono, iż po stronie oskarżonego istniał zamiar zaatakowania
pokrzywdzonego i pozbawienia go życia;
4.art. 433 § 2 KPK zw. z art. 25 § 1 KK poprzez nierozpoznanie zarzutu nr IV apelacji, co doprowadziło do uznania tego,
że zachowanie pokrzywdzonego P. J. nie może być kwalifikowane jako bezpośredni i bezprawny zamach, z uwagi na to,
że nie udowodniono tego, że do jego przeprowadzenia użyta została maczeta;
5.art. 433 § 2 KPK poprzez wadliwe rozpoznanie zarzutu nr V ppkt 2, 3 apelacji sprowadzające się do uznania, że A. S.
i W.Ł. nie widzieli przebiegu zdarzenia, w następstwie czego błędnie przyjęto, że P. J., W. Ł. oraz A. S. nie zainicjowali
zamachu;
6.art. 433 § 2 KPK w zw. z art. 410 KPK, sprowadzające się do nierozpoznania zarzutu VI, VII apelacji poprzez pominięcie
treści zarzutów wskazujących na cechy użytej przez P.C. broni, w tym dowodu z treści opinii biegłego z zakresu broni i
amunicji, który wskazał, że skala obrażeń wywołana od wystrzału z rewolweru użytego przez P. C. ściśle związana jest z
dozą i rodzajem użytego prochu, przez co błędnie ustalono istnienie zamiaru zabójstwa u oskarżonego, który wynikać miał
z faktu, niemożności wpływania na siłę rażenia przez oddającego strzał z broni palnej, co jest wnioskiem nieprawdziwym.
Autor kasacji w konsekwencji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, że P.C. w ramach czynu z pkt I
działał w ramach kontratypu obrony koniecznej, ewentualnie przyjęcie, że dopuścił się go w usprawiedliwionym błędnym
przekonaniu, że zachodzą warunki do podjęcia obrony koniecznej, ewentualnie o uchylenie wyroku Sądu II instancji w
zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja okazała się oczywiście bezzasadna. Wprawdzie zarzuty środka zaskarżenia sformułowane zostały formalnie poprawnie, gdyż obrońca wskazał na naruszenie standardów kontroli odwoławczej (art. 433 § 2 i art. 457 § 3 KPK), mające polegać na wadliwym rozpoznaniu bądź też pominięciu poszczególnych zarzutów apelacyjnych, jednakże szczegółowa analiza zaprezentowanej w kasacji argumentacji prowadziła do konkluzji, że zarzuty zostały powtórzone za apelacją.
Sprowadzają się do negowania oceny materiału dowodowego przeprowadzonej przez Sąd i instancji, zaakceptowanej w
toku postępowania odwoławczego, a w konsekwencji również ustaleń faktycznych poczynionych w sposób niezgodny
z oczekiwaniem strony. Słusznie podkreślił prokurator w odpowiedzi na kasację, przywołując treść jednego z orzeczeń
Sądu Najwyższego, że istota postępowania kasacyjnego sprowadza się nie tyle do wykazania, że można inaczej ocenić
materiał dowodowy, lecz do unaocznienia, że utrzymanie w mocy wyroku Sądu I instancji było konsekwencją rażących
błędów procesowych, które miały istotny wpływ na treść orzeczenia (art. 519, art. 523 § 1 KPK). Nie chodzi więc tutaj o
spór dotyczący wersji wydarzeń, ale wykazanie, że wersja przyjęta przez Sąd I instancji i zaaprobowana w postępowaniu
odwoławczym wynika z rażąco błędnie zastosowanego prawa. Takiemu natomiast wymogowi rozpoznawana kasacja nie
sprostała. Zarzuty w niej sformułowane w istocie bowiem stanowią jedynie polemikę w ustaleniami Sądu, nie dowodzącą
istnienia konkretnych uchybień na gruncie wskazań wiedzy i logicznego rozumowania (art. 7 KPK) przy ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz bazują na twierdzeniu, że walorem wiarygodności Sądy winny obdarzyć
tę grupę dowodów, która jest dla skazanego najbardziej korzystna.
Nie sposób nie dostrzec tego, że kontrola zainicjowana złożeniem apelacji była merytoryczna, rzeczowa i wnikliwa, czego
dowodzi uzasadnienie zaskarżonego wyroku. Wynika z niego w sposób klarowny, że podniesione apelacyjnie kwestie
nie pozostały poza zakresem atencji Sądu ad quem. Mimo, że ustalenia odnoszące się do przebiegu zbrodni zabójstwa
zostały w pełni podzielone, Sąd odwoławczy nie ograniczył się do prostej ich akceptacji, lecz wyłożył argumentację
przedstawiającą powody, dla których nie podzielił zasadności zarzutów apelacyjnych, uznając je za czysto polemiczne.
Niezasadnie twierdził obrońca, że pominięte zostały w ramach instancyjnej weryfikacji zarzuty odnoszące się do ustaleń
okoliczności poprzedzających oddanie strzału do pokrzywdzonego, a mianowicie brak stanu zagrożenia ze strony idących
chodnikiem P. J., W. Ł. i A.S., mogącego determinować działanie skazanego w celu odparcia bezprawnego zamachu, jak
też dążność skazanego do konfrontacji. W uzasadnieniu kasacji już sam skarżący przyjmuje odmienną retorykę, twierdząc, że owe zarzuty zostały wprawdzie rozpoznane, lecz wynik tej oceny spotkał się z jego dezaprobatą. Ta jednak, jak
już podniesiono wyżej, nie stanowi podstawy kasacji w sytuacji, w której skarżący nie wykaże na tym polu wystąpienia
uchybień określnych w art. 523 § 1 KPK, a jedynie polemizuje z oceną dowodów zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wspomnianą kwestię szczegółowo omówił Sąd II instancji na s. 39-43 uzasadnienia i niewątpliwie o
naruszeniu sformułowanym w pkt I kasacji nie mogło być tu mowy. Rzetelna i wnikliwa analiza materiału dowodowego
5