„W ramach sfery symbolicznej, określanej czasem jako prawo do niezakłóconego kultywowania pamięci o zmarłym
rozróżnić należy: prawo „do dobrej pamięci o zmarłym” (z czym łączy się obowiązek osób trzecich do respektowania czci
osoby zmarłej) oraz prawo do „pamięci prawdziwej” (z którego wynika obowiązek podawania prawdziwych informacji
dotyczących życia i działalności zmarłego) (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 listopada 2014 r., VI ACa
59/14). Podkreślić przy tym należy, że bezpośrednim przedmiotem ochrony nie są prawa osobiste osoby zmarłej (jej dobre
imię, godność osobista), ale ochrona dobrej pamięci o zmarłym, pamięci rozumianej jako wyobrażenie o zmarłym, jakie
istnieje w świadomości bliskich i jakiego oczekują od innych osób. Ochrona następuje zatem z perspektywy odczuć i
pozycji (osobistej, rodzinnej, społecznej) pozostałych po nim osób bliskich. Chronione dobro osobiste jest uznawane za
emanację osobowości osoby kultywującej pamięć o zmarłym i zawsze wiąże się z określonymi uczuciami wobec zmarłego
(wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2007 r., II CSK 237/07). Naruszenie tak rozumianego kultu pamięci osoby
zmarłej może zatem nastąpić poprzez postawienie lub rozpowszechnienie zarzutów zniesławiających pamięć zmarłego,
przez co dochodzi do ingerencji w sferę uczuciową osób bliskich, stanowiącą refleks więzi rodzinnych i emocjonalnych,
jakie łączyły zmarłego z osobami bliskimi. Przysługująca im ochrona prawna nie jest jednak skierowana na ochronę czci
ani zmarłego, ani też osób bliskich, lecz zmierza do ochrony uczucia pietyzmu, jaki osoby te żywią względem zmarłego
(wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 10 czerwca 1992 r., I ACr 190/92).”
Patrz podobne
„Decydując się na ochronę dóbr osobistych należy zatem dochodzić roszczeń wymienionych w art. 24 KC, a przedmiotem rozważań sądu będzie wówczas spełnienie przesłanek udzielenia ochrony dobrom osobistym.”
Patrz podobne
„Zgodzić się należy z wnioskiem sądu okręgowego, że działaniem naruszającym dobro osobiste w postaci prawa do
kultu pamięci osoby zmarłej jest publiczne postawienie zarzutu, że osoba zmarła była współwinna śmierci kilkudziesięciu
ludzi oraz, że okradła osobę znajdującą się w trudniej sytuacji. Podkreślić jednak należy, że system prawny zapewnia
ochronę jedynie przed bezprawnym naruszeniem dobra osobistego. Tak więc jedynie bezprawne zakłócenie wyobrażenia o zmarłym, jakie istnieje w świadomości bliskich i jakiego oczekują od innych osób, stanowi o naruszeniu prawa
podmiotowego, określanego jako prawo do kultu pamięci osoby zmarłej i tym samym warunkuje przyznanie ochrony
uprawnionemu.”
Patrz podobne
„W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Sądu Najwyższego podkreśla się, że przedmiotem ustaleń sądu nie jest zaistnienie określonego faktu historycznego ani "przesądzenie", mocą autorytetu sądowego, że określony
fakt historyczny miał miejsce (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2004 r., III CK 329/02). Nie powinna być zatem
przedmiotem postępowania sądowego ocena metodologii przeprowadzonych badań historycznych, krytyka źródeł historycznych, czy weryfikacja tych źródeł, a tym samym ocena warsztatu historyka. Trudno podzielić stanowisko postulujące,
aby sąd w ramach procesu cywilnego rozstrzygał o wiarygodności historycznych przekazów i źródeł, czy też narzucał
historykom, na jakich źródłach powinni dokonywać swoich ustaleń i które z tych źródeł w większym stopniu zasługują
na wiarę. Takie działania stanowiłyby bowiem niedopuszczalną formę cenzury i ingerencję w swobodę pracy badawczej i
pracy naukowej. Podkreślić należy, że wolność badań naukowych obejmuje także wolność publikowania wyników badań
i wygłaszania opinii opartych na tych wynikach. Jeśli zatem w ramach prowadzonych badań historyk zgromadzi określony
materiał źródłowy, który podda krytycznej ocenie (zgodnie z warsztatem pracy historyka) – i w oparciu o zgromadzone
źródła ustali określone fakty, to działanie takie nie może być uznawane co do zasady za bezprawne.”
Patrz podobne
„Trafnie wskazują pozwani w apelacji, że przyjęty przez sąd okręgowy standard rzetelności historyka jest nadmiernie
rygorystyczny, a stawiany przez sąd okręgowy wymóg, aby ujawniać jedynie fakty znajdujące zgodne potwierdzenie we
wszystkich dostępnych źródłach, jest nierealny i całkowicie zamyka drogę do swobodnych prac badawczych. Zastosowanie standardu rzetelności wynikającego z wywodów sądu okręgowego prowadziłoby de facto do sytuacji, w której
historycy mogliby pisać tylko i wyłącznie o faktach pewnych, niebudzących wątpliwości, niekontrowersyjnych. Nie na
tym jednak polega praca badawcza.”
Patrz podobne
2