co do ich autentyczności jak również nie były kwestionowane przez wnioskodawczynię i uczestników. Dokonując ustaleń, Sąd oparł się również na dowodzie z zeznań świadka A. K. (2) oraz przesłuchaniu wnioskodawczyni I. K. oraz uczestników W. R. i E. R., które będąc w zasadniczych kwestiach zgodne znajdują potwierdzenie w pozostałym zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Sąd nie dał jedynie wiary zeznaniom uczestnika W. R. w części, w której zeznał, iż wnioskodawczyni miała powiedzieć mu, że nie jest właścicielką nieruchomości przedmiotowej dla sprawy, lecz tylko jej administratorką i zarządza nią w imieniu Ż., którzy byli właścicielami tej nieruchomości. W zakresie rozważań prawnych Sąd Rejonowy wskazał, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest stanowisko dopuszczające możliwość zasiedzenia udziału w prawie własności wspólnej nieruchomości. Nie jest również wykluczone zasiedzenie udziału we współwłasności nieruchomości przez dotychczasowego współwłaściciela ponad jego udział. Sąd wskazał, że wnioskodawczyni I. K., począwszy od 7 lutego 1971 r., czyli od śmierci swojego ojca R. S. (1), jest samoistnym posiadaczem udziału w 4/10 części we własności przedmiotowej dla sprawy nieruchomości, który stanowił własność J. B., R. R. z domu B.., C. B. i L. B. po 1/10 części każdy. Posiadanie przez wnioskodawczynię opisanego wyżej udziału we własności przedmiotowej dla sprawy nieruchomości przejawiało się i przejawia władaniem i rozporządzaniem tak jak właściciel lokalem mieszkalnym na piętrze budynku oraz lokalami użytkowym na parterze budynku zgodnie z przyjętym jeszcze przed II wojną światowa podziałem do użytkowania przedmiotowej nieruchomości pomiędzy rodziną B., która była współwłaścicielem łącznie 1/2 części tej nieruchomości a współwłaścicielami tej nieruchomości w pozostałej 1/2 części. Samoistne posiadanie udziału w 4/10 części we własności przedmiotowej dla sprawy nieruchomości wnioskodawczyni przejęła po swoim ojcu R. S. (1), który zdaniem Sądu, mimo że formalnie na podstawie aktu ustanowienia pierwszeństwa do kupna i zarządu z dnia 6 lipca 1946 r. (Rep. 269/46), zawartego z jedynym członkiem rodziny i prawdopodobnie jedynym spadkobiercą zmarłych współwłaścicieli nieruchomości oraz jedynym samoistnym posiadaczem udziału w łącznej wysokości 1/2 części w przedmiotowej nieruchomości - M. B., został ustanowiony zarządcą udziału w 4/10 części przedmiotowej nieruchomości, jednak faktycznie już od 1946 r. był samoistnym posiadaczem przedmiotowego udziału na mocy nieformalnej umowy sprzedaży, którą zawarł z M. B.. Wobec braku uregulowania w 1946 r. kwestii uznania za zmarłych rodzeństwa M. B. oraz przeprowadzenia po nich stwierdzenia nabycia spadku., co nie było możliwe z uwagi na krótki okres czasu od zakończenia wojny oraz fakt, iż M. B. starał się jak najszybciej wyjechać do Palestyny, jedyną dostępną formą umocowania R. S. (1) do władania udziałem, przysługującym zmarłemu rodzeństwu M. B. we własności przedmiotowej dla sprawy nieruchomości, było ustanowienie na jego rzecz prawa pierwokupu przedmiotowego udziału i ustanowienie go zarządcą przedmiotowej nieruchomości w zakresie udziału po rodzeństwie M. B., Jednak jak wynika z treści aktu notarialnego z dnia 6 lipca 1946 r. (Rep. 269/46) na jego podstawie R. S. nie został ustanowiony jedynie zarządcą 4/10 części nieruchomości w imieniu M. B. jako następcy prawnego zmarłych współwłaścicieli nieruchomości, lecz otrzymał szereg uprawnień przynależnych właścicielowi i posiadaczowi samoistnemu nieruchomości. M. B. ustanowił na wypadek, gdyby nabył na własność czy to całe 4/10 części we własności przedmiotowej dla sprawy nieruchomości, czy choćby tylko niektóre z tych części, prawo pierwokupu na rzecz R. S. (1). Ponadto M. B. oświadczył, że o ile on nabędzie na własność powyższe cztery dziesiąte części nieruchomości przedmiotowej dla sprawy, a choćby i niektóre ich części, to zwalnia R. S. (1) od złożenia rachunków z zarządu tych części i dochód z tych części przedmiotowej dla sprawy nieruchomości ma przypaść na własność R. S. (1). Gdyby M. B. nie sprzedał nieformalnie udziałów we własności przedmiotowej dla sprawy nieruchomości po jego rodzeństwie R. S. (1), a ustanowiłby go jedynie ich zarządcą, to niechybnie nie rezygnowałby z ewentualnych dochodów z przedmiotowej nieruchomości oraz nie zwalniał zarządcy z obowiązku składania rachunków z zarządu. Skoro M. B. zrezygnował na rzecz R. S. (1) z dochodów, które przynosiła przedmiotowa nieruchomość oraz zwolnił go z obowiązku składania rachunków z zarządu to oznacza, że traktował go jako właściciela przedmiotowych udziałów w wysokości 4/10 części w nieruchomości przedmiotowej dla sprawy z możliwością realizacji wszystkich właścicielskich uprawnień, to jest samodzielnego dysponowania rzeczą i pobierania z niej dochodów na własną rzecz. Wcześniej na podstawie umowy sprzedaży z dnia 24 czerwca 1946 r. (Rep. A nr 250/46) M. B. sprzedał na rzecz R. S. (1) własny udział w 1/10 części we własności nieruchomości przedmiotowej dla sprawy, w związku z czym R. S. (2) stał się samoistnym

Select target paragraph3