nieruchomości prowadzi do nabycia współwłasności ułamkowej nieruchomości. Co więcej, jak to wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 października 1999r. ( I CKN 154/98, Lex nr 50683), „Właścicielskie posiadanie nieruchomości prowadzące do zasiedzenia może być wykonywane przez więcej niż jedną osobę również w sytuacji, gdy wykonują je wspólnie zarówno właściciel, jak i osoby nie będące właścicielami, wobec których właściciel ustąpił ze swego animus co do całości prawa, w następstwie czego osoby nie będące właścicielami uzyskują przymiot samoistnych współposiadaczy w zakresie praw odpowiadających prawu współwłaścicieli, tj. w odniesieniu do udziałów we współwłasności”. Jak to się jeszcze okaże, jest to orzeczenie kluczowe dla niniejszej sprawy, wskazujące na jej istotę. Pogląd ten wywiódł Sąd Najwyższy, przyjmując za podstawę okoliczność ( do czego nawiązał też Sąd Rejonowy w swym uzasadnieniu), iż przedmiotem posiadania przy zasiedzeniu nie jest rzecz jako taka, lecz prawo własności lub inne prawo rzeczowe odnoszące się do rzeczy, ponieważ o posiadaniu w znaczeniu prawnym można mówić tylko jako o posiadaniu podmiotowego prawa do rzeczy, nie zaś o rzeczy jako takiej. Wobec tego przepisy art. 172 k.c. i następnych zawierają pewien skrót myślowy wykorzystany dla oznaczenia posiadania w znaczeniu prawnym jako posiadania nie samej rzeczy, lecz posiadania prawa podmiotowego do rzeczy, w tym przypadku – prawa własności. Wobec tego władanie nieruchomością z wolą czynienia tego dla siebie i w swoim imieniu może być udziałem kilku osób, z których każda może władać całą rzeczą i korzystać z niej w sposób, jaki daje się pogodzić z władaniem i korzystaniem przez pozostałe osoby, ale jednocześnie z wolą posiadania prawa własności tylko w części, to znaczy tak, jak współwłaściel. Należy też podkreślić, że podział do korzystania (quod usum) między współwłaścicielami nie zmienia sposobu posiadania całej rzeczy. Zgodnie bowiem z utrwalonym poglądem judykatury, w przypadku takiego podziału do korzystania każdy ze współwłaścicieli posiada wydzieloną część do własnego użytku na zasadzie posiadania zależnego, natomiast pozostaje współposiadaczem samoistnym całej rzeczy. W takim wypadku oczywiście nie może nigdy dojść do zasiedzenia fizycznych części rzeczy, gdyż współwłaściciele nie korzystają z nich na zasadzie posiadania samoistnego, tylko zależnego. Jeśli jeden z takich współwłaścicieli utraci atrybut bycia współwłaścicielem, ale nadal pozostanie współposiadaczem samoistnym rzeczy oraz zależnym wydzielonej części rzeczy, nie ma przeszkód, aby prowadziło to do nabycia w drodze zasiedzenia udziału we współwłasności. Jednakże w przedstawionym stanie faktycznym, jak to już zostało powiedziane, poprzednik prawny wnioskodawczyni, R. S. (1), w zakresie przedmiotowego udziału 4/10 części nie był posiadaczem samoistnym, w tym zakresie sprawował zarząd nieruchomością. O ile nawet by przyjąć, że jego wola posiadania była tego rodzaju, że wykonywał władztwo nad rzeczą w omawianym zakresie również dla siebie, to w tym wypadku nie jest to wystarczające. Konieczna jest bowiem wyraźna zmiana charakteru posiadania manifestowana „na zewnątrz”. Wyjaśniając tę kwestię, Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 5 września 2008r. ( I CSK 54/08, Lex nr 457865) wskazał, iż realizacja funkcji zasiedzenia nie może „zaskakiwać” podmiotów, przeciwko którym biegnie termin zasiedzenia. Transponując to orzeczenie na obecny stan faktyczny można powiedzieć, że jeżeli wedle jednego współwłaściciela osoba władająca nieruchomością sprawuje zarząd i korzysta z nieruchomości jako jeden ze współwłaścicieli, to ten inny współwłaściciel nie musi podejmować żądnych działań zmierzających do zachowania swego prawa. W postanowieniu z dnia 7 stycznia 2009r. ( II CSK 405/08, Lex nr 577171) Sąd Najwyższy wskazał, że w przypadku, gdy zbiegają się dwa domniemania – zgodności z prawem, (art. 241 k.c.) i posiadania samoistnego ( art. 336 k.c.), współwłaściciel żądający stwierdzenia zasiedzenia idealnego udziału innego współwłaściciela powinien udowodnić, że zmienił ( rozszerzył) zakres swego samoistnego posiadania i uzewnętrznił tę zmianę wobec współwłaściciela. W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, że o posiadaniu samoistnym współwłaściciela nieruchomości zamieszkującego w znajdującym się na nim budynku w zakresie udziałów we współwłasności innych współwłaścicieli nie przesądza sam fakt samodzielnego wykonywania uprawnień, ponoszenie ciężarów związanych z korzystaniem z nieruchomości, a nawet pokrycie przez niego kosztów remontu lub modernizacji budynku. Z faktu posiadania rzeczy przez współwłaściciela wynika jedynie, iż korzysta on z rzeczy zgodnie z przysługującym mu prawem; niewykonywanie prawa posiadania przez innego współwłaściciela nie uprawnia do wniosku, że współwłaściciel posiadający przejął rzecz w samoistne posiadanie w zakresie jego uprawnień ( por. postanowienie SN z 20 września 2012r. IV CSK 117/12, Lex nr 1230156).

Select target paragraph3